Nie mniej niż 195 km/h - oto wymagana prędkość maksymalna, jaką powinny rozwijać nowe oznakowane radiowozy polskiej policji. Do tego jeszcze obowiązkowa automatyczna skrzynia biegów, silnik benzynowy o pojemności nie mniejszej niż 1351 cm3 i moc min. 100 kW. Oto część wymogów jakie wskazano na liście kryteriów w policyjnym przetargu na oznakowane kompaktowe kombi.

Wspomnianych nowych aut ma być co najmniej 112. W ramach opcji może się pojawić kolejne 15 sztuk. Wszystkie zostaną rozdysponowane do 13 komend wojewódzkich w całym kraju. Trafią zatem do: Białegostoku, Bydgoszczy, Gdańska, Krakowa, Lublina, Łodzi, Olsztyna, Poznania, Radomia, Rzeszowa, Szczecina, Warszawy i Wrocławia.

Wydawać by się mogło, że chętnych na dostawę nie powinno brakować. Okazało się jednak, że oferty złożyło zaledwie dwóch dealerów tej samej marki (Kia). Obie w cenie niższej od przyjętej przez policję (12,9 mln zł). Ostatecznie 112 Kii Ceed w odmianie kombi dostarczy łódzki dealer, inkasując przy tym 11,9 mln zł.

Kia Ceed w odmianie kombi to niejedyna nowość w policyjnej flocie. Wydział Transportu Komendy Stołecznej Policji pochwalił się bowiem nowym sprzętem, który już trafił do służby. Stołeczna drogówka otrzymała bowiem 8 egzemplarzy Skody Superb 2.0 TSI o mocy 272 KM (odmiana kombi z napędem 4x4) z zainstalowanymi wideorejestratorami.

Prócz nich pojawiło się 14 oznakowanych pojazdów APRD (ambulans pogotowia ruchu drogowego na bazie MAN), 2 holowniki (Iveco i Mercedes), 2 nieoznakowane samochody do nadzoru ruchu drogowego (Opel Zafira) oraz 9 dronów Dji. Dodatkowe kilkanaście aut (m.in. 9 ambulansów drogówki) trafiło zaś do jednostek powiatowych.

Policja zapowiada kolejne zakupy. W planach są także nowe motocykle (30 sztuk), laserowe mierniki prędkości oraz urządzenia do badania spalin.