Logo

Rekordowe odszkodowanie w Polsce! 2,5 mln zł za wypadek

Dodaj w Google
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
  • Dorota Skurnóg z Słupska wygrała rekordowe odszkodowanie w wysokości 2,5 mln zł za wypadek samochodowy.
  • Wypadek miał miejsce 10 lat temu, kiedy jej mąż stracił panowanie nad autem, co doprowadziło do zderzenia z drzewem.
  • Kobieta przeszła wiele operacji i jest sparaliżowana, a ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania, uznając, że jej się nie należy.
  • Sąd apelacyjny w Warszawie przyznał jej rację, stwierdzając, że ubezpieczenie OC obejmuje również najbliższych członków rodziny.
  • Wyrok ten jest bezprecedensowy i daje nadzieję innym osobom walczącym o swoje prawa.
Dorota Skurnóg ze Słupska cudem przeżyła wypadek samochodowy. 10 lat temu, z dwuletnią wówczas córeczką i mężem wybrała się do Ustki po świeżą rybę na święta. Kierujący autem mąż pani Doroty stracił panowanie nad kierownicą, zjechał z drogi i auto wbiło się w drzewo.
Córeczka i mąż pani Doroty wyszli z wypadku bez szwanku, ale kobieta przez wiele tygodni walczyła o życie. Przeżyła, ale jest sparaliżowana. – Lekarze nie dawali mi wielu szans na przeżycie, dopiero po dwóch miesiącach odzyskałam świadomość, przeszłam wiele operacji, mam uszkodzony rdzeń kręgowy, dziękuję Bogu, że mam sprawną prawą rękę i mogę mówić – opowiada pani Dorota.
Ubezpieczyciel, u którego mąż kobiety miał wykupione OC odmówił wypłaty odszkodowania, choć według umowy należało się ono także pani Dorocie. Powinna ona dostać pieniądze na leczenie i rehabilitację po wypadku. Ale ubezpieczyciel odmówił, bo uznał, że jako żonie odszkodowanie się jej nie należy.
Pani Dorota została bez grosza. Żyła tylko z niskiej renty. Na szczęście po wieloletniej batalii sąd przyznał jej rację i teraz jest już jasne, że ubezpieczenie OC obejmuje też najbliższych członków rodziny, choć wiele osób nie ma o tym pojęcia. Sąd apelacyjny w Warszawie przyznał kobiecie 2,5 mln zł odszkodowania oraz 12,3 tys. zł miesięcznej renty.
– To bezprecedensowy wyrok w historii polskiego sądownictwa. Po wielu latach walki sprawiedliwości stało się zadość i pani Dorota otrzyma wreszcie należne jej pieniądze. Cała sprawa pokazuję, że nawet w najgorszej sytuacji, trzeba walczyć o swoje – przekonuje Tomasz Rosa, dyrektor Grupy Doradczej Prawno-Medycznej z Gdańska, która reprezentowała panią Dorotę w sądzie.

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!