Mamy już nad Wisłą salony Ferrari, Lamborghini, a nawet prawdziwego egzotyka motoryzacyjnego, czyli Koenigsegga. Teraz do tej elity dołącza jeszcze mniejsza i równie ekskluzywna manufaktura - Pagani. Pierwszy salon, a tak naprawdę showroom włoskiej marki, powstanie w Warszawie w pobliżu lotniska na Okęciu, w towarzystwie salonu Ferrari. Oba zresztą należą do tego samej firmy – Grupy Pietrzak, której zawdzięczamy polskie również przedstawicielstwo marki Koenigsegg.

Otwarcie polskiego salonu Pagani odbędzie się w 2022 r. i prawdopodobnie zbiegnie się z premierą nowego modelu włoskiej marki. Będzie to zaledwie trzeci model w jej 23-letniej historii. W 2022 r. zakończy się bowiem produkcja modelu Huayra R, którego 30 egzemplarzy zostało sprzedanych w ciągu kilku tygodni od premiery. Już w trzecim kwartale 2022 marka Pagani zaprezentuje projekt C10, którego produkcja i sprzedaż rozpocznie się natychmiast po prezentacji. Polscy klienci nowego hipersamochodu będą mieli możliwość skonfigurowania tego dzieła sztuki użytkowej już w Warszawie.

Historia Pagani

Pagani Automobili to firma Włoska z siedzibą w San Cesario Sul Panaro, niedaleko Modeny, ale jej założyciel i główny projektant, czyli Horacio Pagani, jest Argentyńczykiem. Firma powstała w 1998 r. Pierwszy model – Zonda – zadebiutował na salonie samochodowym w Genewie już rok później. Auto miało centralnie zamontowany silniki V12, opracowany specjalnie przez oddział Mercedes-Benz AMG. Projekt samochodu został zainspirowany myśliwcami odrzutowymi i słynnymi samochodami Sauber-Mercedes Silver Arrow. W 2011 r. Zondę zastąpiło Pagani Huayra - pierwszy na świecie samochód produkcyjny z aktywną aerodynamiką.

Być może blisko 25-letni dorobek Pagani Automobile nie jest zbyt duży, ale za to każdy z włoskich modeli był i jest automatycznie uznawany za pretendenta do bicia elitarnego rekordu prędkości. Na widok i dźwięk tych włoskich arcydzieł drogowych serce każdego fana motoryzacji bije szybciej, a dłonie zaczynają się pocić. Niestety, elitarność w tym przypadku jest tak duża, że zaszczyt chociażby przejechania się którymkolwiek modelem ze stajni Pagani ma i będzie mięć zaledwie garstka ludzi na świecie. Budowa jednego samochodu w modeńskim Atelier zajmuje aktualnie około tygodnia, a każdy egzemplarz jest wykonywany w całości ręcznie.

Trudno się dziwić, że ceny tych aut przekraczają kilka milionów dolarów, a krótkie serie wyprzedają się tuż po ich prezentacjach.