SM7 to duża, luksusowa limuzyna o długości około 5 m. Bazuje na przedłużonej płycie podłogowej modelu SM5. Nie znacie tego Samsunga? Znacie, i to dobrze, bo to Renault Latitude, który dostępny jest także w Polsce. Jest więc możliwe, że SM7 pojawi się na naszych drogach jako następca VelSatisa. Zastanawiacie się pewnie, czy w ten sposób Renault nie będzie miało za dużo limuzyn. Bo tak – jest Laguna, jest Latitude (bazuje na płycie Laguny), jest więc jeszcze miejsce dla VelSatisa? Wierzę, że jest, bo duże francuskie sedany mają swój urok, styl i są fajne, a fajnych rzeczy nigdy za wiele. Poza tym Latitude może być takim większym modelem Fluence. Dlaczego? Mamy Megane i jego trochę bardziej luksusową wersję – Fluence, a potem jest Laguna. Może być też tak, że będziemy mieć Lagunę, jego bardziej luksusową wersję Latitude, a potem jeszcze nowego VelSatisa. Może tak być, czemu nie? Niezbadane są wyroki producentów – w końcu Volkswagen dał nam kiedyś to samo auto pod dwoma nazwami (Golf IV kombi i Bora kombi), a Seat stworzył sedana na bazie vana (Toledo). Dziwne rzeczy się zdarzają. Dlaczego tak się rozpisałem o Renault, zamiast pisać o Samsungu SM7? Ano dlatego, że wiadomo o nim tylko tyle, jaką ma płytę podłogową i jak wygląda. Reszta to tajemnica, więcej szczegółów poznamy w połowie roku, gdy ten model wyjedzie na drogi.