Emerytura po 70 latach służby? Brytyjska armia pozbywa się kultowych Land Roverów

Klasyczne Land Rovery Defender — czyli nie te nowoczesne SUV-y sprzedawane pod tą nazwą od 2020 r., ale prawdziwe terenówki na stalowej ramie, z nitowanym, aluminiowym nadwoziem — to pojazdy, które od kilkudziesięciu lat wykorzystywane są przez armie krajów z najróżniejszych zakątków świata, w tym również przez Siły Zbrojne RP. W Wojsku Polskim w aktywnej służbie pozostaje zaledwie kilkanaście takich pojazdów, wykorzystywanych m.in. przez Żandarmerię Wojskową, chociaż jeden z nich bardzo rzuca się w oczy — to Defender z otwartym nadwoziem, wykorzystywany podczas parad wojskowych do wożenia prezydenta.
W Wojsku Polskim Defendery też są używane, ale w śladowych ilościach. Najbardziej rozpoznawalny egzemplarz to ten wykorzystywany podczas pard wojskowych.
W Wojsku Polskim Defendery też są używane, ale w śladowych ilościach. Najbardziej rozpoznawalny egzemplarz to ten wykorzystywany podczas pard wojskowych.Shutterstock/Poppy Pix
W ubiegły czwartek, 19 marca w brytyjskim Bovington, w siedzibie Szkoły Wojsk Pancernych, zorganizowano oficjalną uroczystość pożegnalną, poświęconą historii Land Rovera w armii. A ta jest naprawdę długa, bo Land Rovery trafiły do służby w latach 50. XX w., a do dziś armia brytyjska ma ponad 5 tys. takich pojazdów w czynnej służbie.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Wojskowe Defendery: lepsze od cywilnych?

Mimo podobieństwa do wersji cywilnej sprzedawanej do 2016 roku odmiany wojskowe różnią się nieco od tych, które oferowane były komercyjnie. Ich konstrukcja była pod pewnymi względami wzmocniona (m.in. zmieniona rama o podwyższonej wytrzymałości, inne mosty oraz instalacja elektryczna), a brytyjska armia wzbraniała się przed wprowadzaniem do zamawianych przez siebie aut "nowinek technologicznych". Wersje wojskowe produkowane były z silnikami Diesla z mechanicznym sterowaniem, bez elektroniki i systemów oczyszczania spalin, jeszcze kilkanaście lat po tym, jak takie odmiany zostały wykreślone z cywilnej oferty i zastąpione wersjami z silnikami Diesla z wtryskiem common rail i cywilizowanym wnętrzem.
Ostatnie Defendery mają zostać wycofane ze służby w brytyjskiej armii do 2030 roku
Ostatnie Defendery mają zostać wycofane ze służby w brytyjskiej armii do 2030 rokuShutterstock/Martin Hibberd
Przez lata powstało kilka specjalnych wersji terenowych Land Roverów przeznaczonych wyłącznie dla wojska, m.in.:
  • Series IIA Ambulance — karetka przystosowana do transportu czterech noszy i sanitariusza, która po "przejściu do cywila" jest chętnie wykorzystywana jako baza do budowy kamperów;
  • Series IIA Pink Panther — model dla brytyjskich wojsk specjalnych SAS, przeznaczony do operacji pustynnych i dalekodystansowego rozpoznania, malowany na specyficzny różowawy kolor, który miał się sprawdzać w warunkach pustynnych lepiej od beżu czy khaki;
  • V8 Centaur Multi-Role Half-Track — hybryda terenówki i pojazdu gąsienicowego.
Wiele wojskowych egzemplarzy wyposażono w lekkie pancerze, Defendery były też wykorzystywane jako baza do produkcji pojazdów specjalnych.
Land Rover Defender: legenda off-roadu
Land Rover Defender: legenda off-roaduAuto Świat

Brytyjczycy szukają następcy dla Defendera

Brytyjska armia rusza z nowym programem Light Mobility Vehicle (LMV — lekkie pojazdy wielozadaniowe o podwyższonej mobilności), którego celem jest wybór następcy Land Rovera. Pierwsze egzemplarze nowych wojskowych terenówek mają trafić do żołnierzy do 2030 roku. Nowy program LMV oznacza zmianę dotychczasowego podejścia do aut terenowych w brytyjskiej armii. Wojskowe Land Rovery Defendery są autami bardzo dzielnymi w terenie, ale mają też mnóstwo wad i niedoskonałości — są toporne, niekomfortowe, mają bardzo słabe osiągi na utwardzonych drogach.
Są za to niezwykle prosto zbudowane, do ich naprawy nie trzeba ani nietypowych narzędzi, ani personelu o przesadnie wysokich kwalifikacjach. Nowy program ma zapewnić brytyjskiemu wojsku nowoczesny, zaawansowany technologicznie sprzęt, ale na razie nie wybrano jeszcze jego dostawcy. Brytyjski rząd liczy, że na programie skorzysta lokalny przemysł motoryzacyjny, który w ostatnich latach mocno ucierpiał z powodu wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

Klasyczny Defender to auto dla masochistów. Wybaczą mu wszystko

Z decyzji brytyjskiej armii cieszą się fani Land Roverów z całego świata, bo oznacza ona, że egzemplarze wycofywane ze służby trafią na rynek. Klasyczne Defendery sprzedawane są od lat po cenach spekulacyjnych.
Land Rover Defender produkowany był w latach 1983-2016
Land Rover Defender produkowany był w latach 1983-2016Auto Świat
Fatalna jakość wykonania, wszechobecna korozja mimo nadwozia wykonanego w znacznym stopniu z aluminium, wycieki oleju nie do opanowania, brak komfortu i dziwna pozycja za kierownicą, spartańskie wyposażenie, marne osiągi — traktowane są nie jako wady, a cechy tego modelu, które nie zrażają jego miłośników. W Polsce funkcjonuje kilka firm specjalizujących się w odbudowie klasycznych Land Roverów — ceny "starych-nowych" aut mogą szokować, ale chętnych nie brakuje. W Wielkiej Brytanii można zamówić wprost z manufaktury należącej do Land Rovera restomody (odbudowane stare auta, ale z nowoczesną mechaniką i wyposażeniem) na bazie starych Defenderów, które kosztują znacznie więcej od nowych modeli prosto z taśmy.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu