Terenowa wersja Leona nie różni się zbytnio od zwykłego kombi – prześwit większy o niecałe 1,5 cm, inne zderzaki, nakładki na nadkola i osłona silnika. No i oczywiście seryjny napęd na obie osie (oparty na sprzęgle Haldex), który przyda się przede wszystkim po deszczu, na śniegu i przy przemierzaniu błotnistych dróg. Krótka wizyta w terenie? Wszystko zależy od tego, czy w jeździe nie przeszkodzą nam przednie i tylne zwisy.

Ale Seat Leon X-Perience sprawdza się świetnie także na asfalcie – zawieszenie jest przyjemnie sprężyste i podczas jazdy autostradą nawet przez chwilę nie mieliśmy wrażenia, że przy wyższych prędkościach auto jest niestabilne – niewielkie zwiększenie prześwitu ma również swoje dobre strony.

Seat Leon X-Perience jest oferowany z czterema silnikami:

• 1.6 TDI/110 KM 4Drive, manualna 6-biegowa;

• 1.8 TSI/180 KM 4Drive, automatyczna 7-stopniowa;

• 2.0 TDI/150 KM 4Drive, manualna 6-biegowa;

• 2.0 TDI/184 KM 4Drive, automatyczna 7-stopniowa.

Najlepiej do auta nadaje się 2-litrowy diesel o mocy 150 KM – auto w niego wyposażone rozpędza się do „setki” w 8,7 s, a średnie spalanie wynosi 4,9 l/100 km.

Dużym plusem Leona X-Perience są jego możliwości transportowe – przy normalnym położeniu kanapy bagażnik ma 587 l, a po rozłożeniu – 1 470 l. Po złożeniu kanapy i przedniego siedzenia można tu przewieźć przedmioty o długości nawet 2,5 m.