Tata kojarzy nam się głównie z najtańszym samochodem na świecie, który ma zmotoryzować Indie – modelem Nano. Raczej niewiele osób wie, że do indyjskiego koncernu należą takie marki jak Jaguar czy Land Rover. Paleta modelowa Taty jest naprawdę bogata. Hindusi produkują wszystko, co ma cztery koła - od miniaturowego Nano po wielkie ciężarówki.

Przyznajemy, że dotąd wyroby Taty wyglądały jak sklonowane pojazdy z lat osiemdziesiątych, jednak teraz do sprzedaży wchodzi auto, które nawet jak na europejskie warunki nie wyróżnia się niczym negatywnym.

Nowy model Aria zadziwia zaskakująco nowoczesnym wyglądem oraz techniką. Indyjski SUV może pomieścić do 7 pasażerów, a ostatni rząd siedzeń niczym w kinie zamontowano nieco wyżej od pozostałych. Samochód posiada przytulne wnętrze oraz bogate wyposażenie – do Arii można zamówić skórzaną tapicerkę, wielofunkcyjną kierownicę, nawigację satelitarną czy automatyczną klimatyzację. Deska rozdzielcza Taty przypomina projekty kokpitów Land Rovera.

W porównaniu z ekskluzywnie zaprojektowanymi nadwoziami Land Roverów karoseria Arii wypada jednak blado. Samochód o wymiarach 4,78 m/1,90 m/ 1,78 m (długość/ szerokość/ wysokość) zapewnia jednak mnóstwo miejsca. Rozstaw osi indyjskiego SUV-a wynosi 2,85 m.

Przód pojazdu sprawia dynamiczne wrażenie: na chromowanym grillu umieszczono wielkie logo Tata, przednie reflektory zachodzą daleko na maskę. Boczna linia szyb przypomina nieco Ssangyonga Rodius, na szczęście Tata nie próbowała skopiować jego okropnej tylnej części nadwozia.

Pod maską samochodu pracuje 2,2-litrowy turbodiesel o mocy 140 KM, który maksymalny moment obrotowy 320 Nm przekazuje na wszystkie koła. Moc rozdzielana jest płynie pomiędzy przednią i tylną oś.

W topowej wersji ”Pride” Tata Aria wyposażony jest seryjnie w ESP, sześć poduszek powietrznych, ABS oraz system Brake Assist. Ile to wszystko ma kosztować? Ceny w Indiach rozpoczynają się w przeliczeniu od 83 tys. zł. Topowa wersja ”Pride” to wydatek blisko 106 tys. zł. Propozycja jest więc atrakcyjna.

Koncern Tata nie podjął jeszcze decyzji czy Aria będzie przeznaczona na eksport. Zdaniem producenta samochód uzyska pozytywne wyniki w europejskich próbach zderzeniowych.