Pierwsze Saaby zostały wyprodukowane pod koniec 1949 r., a na tle konkurencji wyglądały co najmniej nietypowo, ale ich aerodynamiczne kształty nie były przypadkiem. Produkcja samochodów miała być w tym przypadku uboczną działalnością firmy, zajmującej się wytwarzaniem samolotów.
Co ciekawe, przez pierwszych kilkanaście lat Saab produkował auta z silnikami dwusuwowymi, co nie przeszkodziło mu odnosić sukcesów w sporcie, a jednocześnie stać się ikoną bezpieczeństwa. Saab był jednym z pionierów stosowania doładowanych silników w autach osobowych i ma na koncie wiele innowacji, które wpłynęły na światową motoryzację. Niestety, z zarabianiem pieniędzy na produkcji aut Saab przez lata miał problemy. W latach 90. rozpoczął się proces stopniowego przejmowania firmy przez koncern General Motors, a w redukcji kosztów pomóc miało stosowanie w autach szwedzkiej marki podzespołów, m.in. z Opla.
Saab zakończył wielkoseryjną produkcję w 2011 r.
Niestety, plan się nie udał — w 2011 roku firma zakończyła seryjną produkcję aut na dużą skalę. Później było jeszcze kilka prób ratowania zasłużonego, szwedzkiego producenta — Saab miał się przekształcić w producenta aut elektrycznych, powstała nawet firma NEVS (National Electric Vehicle Sweden), której inwestorem był chiński koncern budowlany Evergrande Group.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Na krótko wznowiono nawet produkcję Saabów 9-3 Aero, ale biznes najwyraźniej się nie spinał. W 2014 r. NEVS straciło prawa do używania nazwy SAAB, ale fani marki z całego świata liczyli, że może uda się ją mimo wszystko reaktywować. Najwyższy czas, żeby pożegnać się z tymi marzeniami! Ale jeśli ktoś chce zachować dla potomnych cząstkę przemysłowego dziedzictwa Szwecji, to właśnie nadarza się wyjątkowa okazja. Niemal dokładnie 75 lat po debiucie pierwszego osobowego Saaba można kupić na licytacji jedne z ostatnich wyprodukowanych w Trollhättan aut.
Aukcja w fabryce w Trollhättan. Można kupić auta służbowe i prototypy
Już 21 maja zaczynają się licytacje ostatnich aut z majątku firmy NEVS, prowadzone przez dom aukcyjny Klaravik.se. Na sprzedaż wystawionych zostało siedem aut. Są wśród nich m.in. trzy egzemplarze Saabów 9-3 Aero z roku modelowego 2014, z przebiegami od ok. 18 tys. km do ponad 56 tys. km — auta należały do floty firmowej. Pozostałe oferowane auta bardziej nadają się do postawienia w muzeum niż do jazdy, ale pokazują, że kilkanaście lat temu Saab (NEVS) dobrze przewidywał przyszłość motoryzacji. Są wśród nich prototyp elektrycznego modelu 9-3, zbudowany w Chinach, ale opracowany w Trollhättan, prototyp samochodu autonomicznego na bazie Saaba 9-3, Saab z silnikami elektrycznymi zamontowanymi w kołach oraz auto elektryczne wyposażone w range extender (generator prądotwórczy napędzany silnikiem spalinowym, pozwalający doładować baterię w czasie jazdy).
Wszystkie aukcje zakończą się 30 maja, a finał licytacji odbędzie się na terenie dawnej fabryki Saaba w Trollhättan. Tego dnia zainteresowani będą mogli osobiście obejrzeć samochody. Wszystkie aukcje wystawiono bez ceny minimalnej.
Żeby móc uczestniczyć w aukcji, trzeba się zarejestrować na platformie Klaravik.se, przy czym licytujący spoza Szwecji muszą być zarejestrowani jako firmy, a nie osoby fizyczne. W dniu otwarcia licytacji na platformie mają się pojawić dodatkowe zdjęcia i informacje dotyczące sprzedawanych pojazdów.
— To dla nas sposób, by uhonorować markę Saab, która wciąż dla wielu ludzi znaczy naprawdę dużo. Nawet dziś marka bezsprzecznie zajmuje szczególne miejsce w sercach miłośników motoryzacji. Pozwalając ostatnim egzemplarzom odejść z godnością, chcemy oddać hołd dumnej historii szwedzkiej motoryzacji (...) To niepowtarzalna, ostatnia okazja, by zobaczyć Saaby w ich naturalnym środowisku i oczywiście powalczyć o kawałek szwedzkiej historii przemysłu motoryzacyjnego — mówi Nina Selander, prezeska firmy NEVS, obecnego właściciela samochodów, które trafią na aukcję.
Klarvik.se
Klarvik.se
Klarvik.se
Klarvik.se
Klarvik.se