Kupił chińskiego SUV-a i... zaczęło się już po tygodniu. "Jakość 1/10". Sprawdź markę

Od zakupu SUV-a Haval F7 minęło wystarczająco dużo czasu, aby dokonać prawdziwej recenzji samochodu. Samochód został kupiony w 2021 r.

— pisze właściciel Havala. To nieodosobniona historia. W zachodniej Europie, gdzie kilka chińskich marek się pojawiło, a potem zniknęło, jest ich znacznie, ale to znacznie więcej. I nad Wisłą mieliśmy przypadki marek, które rozpoczęły ekspansję kilka lat temu, a teraz nie ma po nich ani śladu. A kierowcy, którzy zaryzykowali... zostali z samochodami pełnymi problemów.

Co się psuło w chińskim SUV-ie? Problemy zaczęły się od razu

Autor wpisu jest zdania, że projekt zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz to "czysty ogień". Ale problemy z autem pojawiły się niemal natychmiast po zakupie. O jakich problemach jakościowych pisze właściciel Havala?
  • W pierwszym tygodniu zaczął wypadać plafon oświetlenia wewnętrznego. Nie dało się tego właściwie naprawić, dlatego, gdy lampka odpadła trzeci raz, auto trafiło do naprawy gwarancyjnej.
  • Szczeliny drzwiowe pozostawiają wiele do życzenia — drzwi były wyregulowane w serwisie, ale bagażnik nie. W salonie powiedzieli, że mogą to zrobić, ale nie na gwarancji.
  • Potem pojawił się błąd wyświetlacza komputera pokładowego. Albo nie wyświetlały się na nim żadne informacje oprócz grafiki prezentującej samochód, albo ekran nie gasł, pomimo zamknięcia drzwi.
  • Wrócił problem z lampką. Znów zaczęła wypadać. Tym razem ją wymieniono, bo okazało się, że to wada fabryczna. Niestety serwis nie mógł sobie poradzić z komputerem pokładowym.
  • Od momentu zakupu występowały szarpnięcia przy zmianie biegu z trzeciego na czwarty. Właściciel auta twierdzi, że był w serwisie osiem razy, ale mechanicy nie znaleźli przyczyny. Najwyraźniej "ten typ tak ma".

Wciskałeś pedał gazu, żeby wyprzedzić, skrzynia wrzucała czwarty bieg, obroty wchodziły na czerwone pole, a prędkość rosła w ślimaczym tempie

— pisze rozżalony właściciel Havala.
Haval F7
Haval F7Źródło: Auto Świat

Jak właściciel chińskiego SUV-a ocenił swoje chińskie auto?

Właściciel chińskiego SUV-a pokusił się o wymowną ocenę samochodu:
  • Design — 10/10.
  • Jakość — 1/10.
Haval to marka grupy Great Wall. Auta na razie nie są sprzedawane w Polsce. Samochód, który posiada rozżalony forumowicz, to auto z rynku rosyjskiego; pierwsza generacja modelu. W ubiegłym roku Haval pokazał nową generację SUV-a F7.

Czy w Polsce można kupić tak awaryjne chińskie SUV-y?

Choć obserwujemy wielki najazd chińskich marek na nasz rynek, to Haval do nas nie zawitał. I po tej historii chyba możemy się z tego cieszyć. Kupując chiński samochód, trzeba uważać i upewnić się, czy na pewno to auto jest warte naszych pieniędzy. Polski rynek widział już chińskich producentów, którzy zawinęli się stąd równie szybko, co przybyli. Było kilka dużych wtop.
Z drugiej strony obserwujemy coraz więcej producentów, którzy cieszą się uznaniem polskich kierowców i systematycznie zwiększają udziały w rynku. Nad Wisłę przybyło kilku poważnych graczy. Najpoważniejszym jest teraz MG. W 2025 r. SUV MG HS załapał się do dziesiątki najpopularniejszych samochodów w Polsce. Kierowcy bardzo mocno interesują się też SUV-ami koncernu Chery: Chery (marka nazywa się tak samo), Jaecoo i Omoda. Wszyscy chwalą też BYD-a. Trzymajmy kciuki, by u nas było więcej chwalenia niż historii jak z feralnym Havalem.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu