Powstał robot do wymiany opon. Jest dobry, ale pracownik jeszcze lepszy

Podobno sztuczna inteligencja będzie nam zabierać pracę i najbezpieczniejsze są zawody techniczne oraz fizyczne, ale czy na pewno? O ile AI jeszcze nie poprowadzi autobusu, czy nie rozłoży silnika, tak już teraz może... Wymienić opony, choć do jego samodzielności jeszcze trochę brakuje, a koszty sprawiają, że żywy pracownik wcale nie jest gorszy. Na razie.

Jak działa robot do wyważania opon?

Jeśli macie samochód, zapewne wiecie, jak wygląda tradycyjna wymiana opon. Wymaga ona zdjęcia koła, demontażu opony, montażu nowej, wyważenia i ponownego założenia koła. Robot AI wymienia oponę bez konieczności zdejmowania felgi z samochodu. Auto trafia na podnośnik, a całą pracę przejmuje maszyna. Takie rozwiązanie ogranicza ingerencję w czujniki ciśnienia TPMS i minimalizuje ryzyko uszkodzeń.
Jak tłumaczy producent, Automated Tire, po zamontowaniu nowej opony robot wyważa ją już na samochodzie, dobierając ciężarki z dużą precyzją. W efekcie rozwiązanie to ma być dokładniejsze niż klasyczne wyważanie, a przy okazji może wykrywać inne niesprawności pojazdu podczas tego procesu. System wyposażono w kamerę, która umożliwia kontrolę stanu układu hamulcowego i przekazywanie tych informacji operatorowi.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

W czym robot do wymiany opon jest lepszy od człowieka?

Największą zaletą tego robota ma być oszczędność czasu. Według producenta, jeden pracownik może nadzorować nawet dwa lub trzy stanowiska, podczas gdy roboty wykonują najżmudniejsze czynności. W teorii oznacza to wyższą przepustowość warsztatu i krótsze kolejki.
Czas wymiany kompletu opon szacowany jest na 30–45 min, czyli tyle, ile robi to doświadczony mechanik. Robot może jednak pracować bez przerwy i z powtarzalną precyzją. Nie jest on jednak tani, bowiem kosztuje ok. 4 900 dol. (ok. 18 000 zł) miesięcznie w leasingu. Producent twierdzi, że to mniej niż koszt zatrudnienia pracownika, choć w Polsce proporcje wyglądają nieco inaczej niż w USA i robot wychodzi znacznie drożej niż praca człowieka. Kluczową różnicą okazuje się więc niezawodność maszyny i brak przestojów.

Czy robot do wymiany opon jest samodzielny?

Maszyna nie jest jednak całkowicie bezobsługowa. Nowe opony trzeba fizycznie włożyć do maszyny, co oznacza, że praca fizyczna nadal jest konieczna — choć w innej formie. Nie wiadomo, jak wygląda ergonomia tego procesu, ale zapewne jest to znacznie lżejsza praca, niż noszenie, toczenie i podnoszenie całych kół.
Pewne wątpliwości budzą również szczegóły techniczne, których producent nie ujawnia — dotyczą m.in. sposobu wyważania i procedur bezpieczeństwa podczas pracy na podnośniku. Z punktu widzenia ochrony technologii to zrozumiałe, ale dla potencjalnych klientów może być to bariera.
Nowa technologia nie jest jednak uniwersalna. SmartBay obsługuje opony o średnicy od 14 do 24 cali — popularne rozmiary, ale większe opony terenowe (33–35 cali) oraz małe koła znane ze starszych aut pozostają poza jego zasięgiem.

Po co robot do wymiany opon?

Twórcy SmartBay przekonują, że ich celem nie jest całkowite zastąpienie ludzi, lecz odciążenie ich w monotonnych zadaniach. Jednak w praktyce taka technologia z czasem zapewne wpłynie na liczbę zatrudnionych pracowników — jeśli jedna osoba może obsługiwać kilka stanowisk, nie ma potrzeby zatrudniać więcej osób, tym bardziej że urządzenie też swoje kosztuje.
Warto jednak pamiętać o ryzyku operacyjnym — jeśli jeden technik nadzoruje kilka stanowisk i nagle go zabraknie, przestaje działać nie jedno, a kilka stanowisk. Przy wysokich kosztach leasingu urządzeń to poważny problem.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu