Jeśli interesujecie się trochę chińską motoryzacją, macie teraz przed oczami "Beijing Jeepa". Dla Chińczyków ten model jest legendą tego samego kalibru, co Willys dla Amerykanów. Wytwarzana od połowy lat 60. XX w. spartańska terenówka BJ212 nie bez powodu kojarzy nam się z radzieckim UAZ-em. Kiedyś jej produkcją zajmowała się dobrze nam już znany państwowy koncern BAIC (Beijing Automotive Group Co., Ltd.), dziś to auto terenowe "klepie" wydzielona, działająca w sektorze prywatnym spółka BAW (Beijing Automobile Works). 212 to już nie model — teraz to marka z całą gamą terenówek.
Auta terenowe marki 212 należącej do prywatnej spółki BAWŹródło: Auto Świat / Krzysztof Grabek
BAW 212 zaczyna podbój Europy od chińskiego pikapa
Nie chiński SUV, lecz chiński pikap — to takim modelem spółka BAW debiutuje w Europie. Nazwa tego auta to po prostu... 212 Pickup. I dobrze, nie trzeba niczego tłumaczyć. UAZ-a w nim nie widać, bo to wersja nadwoziowa bazująca na zaprojektowanym od nowa terenowym SUV-ie — 212 T01. Auto wyraźnie nawiązuje stylistyką do klasycznych terenówek, takich jak Land Rover Defender czy Toyota Land Cruiser FJ40. To taki Ineos Grenadier Quartermaster, tyle że z Chin.
Nie można powiedzieć, że to wyjątkowy projekt, bo naprawdę łatwo zauważyć w nim inspiracje terenowymi ikonami. Boczna linia nadwozia jest niemal taka sama jak w poprzednim Defenderze w wersji pikap, nadkola są jak w Jeepie Gladiatorze, a front wygląda jak żywcem wyjęty z Toyoty. Reszta to detale — 18-calowe felgi, okrągłe reflektory LED i stopnie boczne. Jest rasowo, ale nieoryginalnie. To naprawdę okazały wóz — ma 5,47 m długości, 1,95 m szerokości, 1,97 m wysokości i rozstaw osi wynoszący 3,49 m. Do tego paka o długości 1,55 m. 212 Pickup jest zaledwie o 6,9 cm krótszy od Jeepa Gladiatora.
Defender, Grenadier, Gladiator? Nie, to BAW 212 PickupBAW (Beijing Automobile Works)
Co nowoczesnego ma BAW 212? Cyfrowe wnętrze
Z zewnątrz to pokaz klasycznej terenowej mody z całego świata, w środku mamy już zupełnie inny klimat. Kabina nie wyłamuje się jakoś ze schematu dominującego pośród współczesnych terenowych modeli. Jest rasowo, ale nie siermiężnie, a podróżni są rozpieszczani bogatym wyposażeniem z zakresu komfortu. Na liście wyposażenia nie zabrakło tempomatu, czujników parkowania i systemu kamer 360 st.
Co jeszcze mamy na pokładzie? W europejskiej specyfikacji przed kierowcą znajdzie się cyfrowy zestaw wskaźników o przekątnej 10,25 cala, a po jego prawej stronie główny, 12,3-calowy ekran systemu multimedialnego z Android Auto i Apple CarPlay. Do tego podgrzewane i wentylowane przednie fotele, 10-stopniowa elektryczna regulacja fotela kierowcy, tapicerka głównie z ekologicznej skóry, ładowarka indukcyjna do smartfonów, 8-głośnikowy system audio, 2-strefowa klimatyzacja i całe morze fizycznych przycisków (to najlepsze rozwiązanie do jazdy w terenie).
Deska rozdzielcza w pikapie BAW 212BAW (Beijing Automobile Works)
Czy BAW 212 Pickup ma napęd 4x4 i blokady?
A skoro już mowa o terenowej jeździe, to będzie jej sprzyjać nie tylko ergonomia. Dzięki konstrukcji na ramie, sztywnym mostom i blokadom mechanizmów różnicowych BAW 212 wjedzie wszędzie i zewsząd wyjedzie. Co ważne, ma odpowiedni prześwit — 25 cm to więcej niż w niektórych popularnych w Europie pikapach. Kierowca będzie mógł skorzystać z 10 trybów jazdy: Eco, Standard, Sport, Śnieg, Piasek, Skały, Błoto, Brodzenie, Wspinaczka górska i Wyboje.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Co napędza chińskiego pikapa? Nie, nie dwa silniki elektryczne zapewniające napęd na wszystkie koła. Owszem, mamy tu układ 4x4, ale z momentem obrotowym trafiającym na osie w tradycyjny sposób. Pod maską tej terenówki radośnie klekocze 2,3-litrowy turbodiesel o mocy 188 KM generujący maksymalnie 500 Nm momentu obrotowego. Producent mówi o prędkości maksymalnej na poziomie 160 km na godz. Spalanie? Nieznane.
Długa paka (1,55 m) i rozkładany schodekBAW (Beijing Automobile Works)
Ile kosztuje BAW 212 Pickup w Europie?
Wiemy już za to, ile BAW 212 kosztuje na Starym Kontynencie. Samochód zadebiutował w Niemczech, dlatego posłużymy się cennikiem obowiązującym u naszych sąsiadów — podstawowa cena z wliczonym podatkiem VAT to 41995 euro, czyli nieco ponad 178,3 tys. zł.
W tym segmencie to wręcz cena dumpingowa. Dowód? W Polsce ceny Forda Rangera z podwójną kabiną zaczynają się od 197 tys. zł (i to netto!). Nowa Toyota Hilux jest nieco tańsza (169,9 tys. zł netto), ale wciąż zauważalnie droższa od 212 Pickupa. Z taką ceną chińska terenówka mogłaby zrobić zamieszanie w rankingu najpopularniejszych pikapów. Pytanie, czy znajdzie się importer gotowy zaopiekować się tą marką, ale to pewnie tylko kwestia czasu.
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
BAW (Beijing Automobile Works)
BAW (Beijing Automobile Works)
BAW (Beijing Automobile Works)
BAW (Beijing Automobile Works)
BAW (Beijing Automobile Works)
BAW (Beijing Automobile Works)
BAW (Beijing Automobile Works)
Auto Świat / Krzysztof Grabek