Tym razem w domu aukcyjnym RM Sotheby’s zrobiło się gorąco nie z powodu klasycznego auta, lecz "nówki sztuki" — Mercedesa-AMG One. Jak bowiem inaczej określić samochód, który przejechał zaledwie 185 km? Mimo że właściciel przejechał nim tak mały dystans, dopadła go klątwa pierwszego przeglądu — zapłacił za niego więcej, niż trzeba dziś zapłacić za nowego Mercedesa A 180. Rachunek na 37610 euro (ok. 159,7 tys. zł) wyjaśnia to, że wyjątkowy Mercedes-AMG One skrywa pod karbonową skorupą technologię z bolidów Formuły 1.
Mercedes-AMG One wystawiony na aukcję RM Sotheby'sAlex Penfold/RM Sotheby's
Ile kosztują części do Mercedesa-AMG One?
Mimo tak niskiego przebiegu właściciel niemieckiego hiperauta zdecydował się na pierwszy serwis oraz przedłużenie gwarancji do lutego 2028 r. Koszt? "Zaledwie" 37610 euro, czyli ok. 159,7 tys. zł. To oznacza, że każdy przejechany kilometr tym autem kosztował właściciela ponad 860 zł (!).
Dlaczego pierwszy przegląd był aż tak drogi? Największą część tej kwoty stanowiła robocizna — to aż 80 roboczogodzin. Każda z nich kosztowała bagatela 395 euro (prawie 1700 zł), co daje nam łącznie 31600 euro (ok. 134,1 tys. zł). Już z taką kwotą można wybrzydzać na rynku nowych samochodów, a przecież jeszcze nie dotarliśmy do części. Te — jak się okazuje — też były drogie, ale za to wymieniono ich mało: filtr powietrza (1873 euro), filtr oleju przekładniowego (2300 euro), korek spustowy (150 euro) i olej silnikowy (556 euro). Cóż, utrzymanie napędu rodem z F1 nie należy do tanich.
Mercedes-AMG One wystawiony na aukcję RM Sotheby'sAlex Penfold/RM Sotheby's
Ile kosztował zielony lakier tego Mercedesa-AMG One?
To nie koniec zaskoczeń związanych z lekturą tego niecodziennego ogłoszenia. Mercedes-AMG One, który trafił na aukcję, ma też wyjątkowy lakier zapewniający nabywcy gwarancję, że nie spotka drugiego takiego auta na drodze. To kolor zielony Reingrün, który kosztował jako opcja... 27500 euro (116,7 tys. zł). Tak, za to też się da kupić cały nowy samochód.
Mimo tak wysokiej ceny ten lakier nie spodoba się każdemu, bo jest specyficzny. Trzeba jednak przyznać, że świetnie kontrastuje z elementami z matowego, odsłoniętego włókna węglowego. Trochę ich jest, bo w ten sposób wykończono: splitter, progi, dyfuzor, wlot dachowy i płetwę rekina. Do tego mamy matowoczarne magnezowe felgi i błyszczące czarne zaciski.
Mercedes-AMG One wystawiony na aukcję RM Sotheby'sAlex Penfold/RM Sotheby's
W środku też panuje sportowa atmosfera, ale dopełniają ją jeszcze luksusowe dodatki. Przykład? W kabinie znajdziemy równocześnie skórę Nappa w kolorze Magma Grey z zielonymi przeszyciami i elementy z nieosłoniętego włókna węglowego. Technologiczno-luksusowy miks. Z ciekawych rzeczy na pokładzie znalazły się jeszcze głośniki Sonus Faber, a w zestawie z autem nabywca otrzyma m.in. słuchawki Sennheisera, zestaw narzędzi do pasów wyścigowych, klucz do nakrętek centralnych kół oraz śruby do tablic rejestracyjnych.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Ile Mercedesów-AMG One powstało?
Proces projektowy Mercedesa-AMG One trwał latami. Firma podjęła się nie lada wyzwania — musiała dostosować wyczynową technologię F1 do warunków drogowych i surowych norm. Było warto! Na dowód zostawimy kilka faktów: 1,6-litrowy silnik V6 turbo z Formuły 1 wspierany przez cztery silniki elektryczne, łączna moc 1049 KM, przyspieszenie do "setki" w 2,9 s i prędkość maksymalna 352 km na godz.
Produkcja tego niezwykłego hiperauta zakończyła się pod koniec 2023 r. Powstało jedynie 275 sztuk, a jedna z nich — w unikatowym zielonym kolorze — właśnie trafiła pod młotek. Dla kolekcjonerów i fanów motoryzacji to niepowtarzalna okazja, by stać się właścicielem jednego z najbardziej niezwykłych aut ostatnich lat. Zresztą to podwójna okazja, bo auto jest już po pierwszym, niezwykle kosztownym przeglądzie. Nic tylko licytować!