Ukradli radary martwego pola z holenderskich ciężarówek. Zbudowali "most przez fosę"

Opracowanie: 
  • Paweł Krzyżanowski
Złodzieje specjalizujący się w okradaniu ciężarówek nie kradną już tylko paliwa, ładunków, czy kół zapasowych. Teraz najwyraźniej na celownik wzięli także wyposażenie elektroniczne takich samochodów, oczywiście to, które najłatwiej jest ukraść. Wybór padł na stosunkowo łatwe w demontażu radary "martwego pola", które od lipca 2024 r. są obowiązkowym wyposażeniem wszystkich nowo rejestrowanych ciężarówek.

Złodzieje weszli przez "fosę" i okradli ciężarówki

Do zdarzenia doszło w nocy, z niedzieli na poniedziałek pomiędzy godziną 23 a 1. Przestępcy dostali się na teren holenderskiej firmy Pauw Dodewaard, specjalizującej się się w pracach drogowych, od strony niewielkiego lasku, gdzie nie ma pełnego ogrodzenia.
Zamiast tego, obszar chroni głęboki rów z wodą, przypominający fosę. Złodzieje przygotowali się do akcji. Aby suchą nogą przekroczyć wodną barierę, zbudowali prowizoryczny mostek z fragmentów tymczasowego ogrodzenia, które zabrali z pobliskiej budowy.
Po wejściu na teren, złodzieje skoncentrowali się na demontażu radarów "martwego pola" ze wszystkich ciężarówek wyposażonych w ten system. W praktyce oznaczało to kradzież głównie z najnowszych pojazdów, w tym pięcioosiowych wywrotek Scania, które firma odebrała zaledwie w lutym tego roku.

Radary "martwego pola" okazały się łatwym łupem

Jak informuje okradziona firma, radary te są łatwe do zdemontowania, ale ich odzyskanie wiąże się z wysokimi kosztami. Nawet używane egzemplarze osiągają ceny sięgające kilku tysięcy euro.
Firma Pauw Dodewaard zaapelowała o pomoc w ustaleniu sprawców. Przedsiębiorstwo zadeklarowało, że osoby, które przekażą informacje prowadzące do zatrzymania złodziei, mogą liczyć na nagrodę w wysokości 2500 euro.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Przedstawiciele firmy podkreślają, że brak radarów nie tylko generuje wysokie koszty, ale także wpływa na bezpieczeństwo i w zasadzie przkreśla możliwość dalszego użytkowania pojazdów do czasu ponownego ich zamontowania. W związku z tym apelują do wszystkich, którzy mogą posiadać jakiekolwiek informacje na temat sprawców, o kontakt i pomoc w rozwiązaniu sprawy.
Od lipca 2024 r. radary "martwego pola" stały się obowiązkowym wyposażeniem wszystkich nowo rejestrowanych ciężarówek. Przepisy obejmują także pojazdy specjalistyczne, w tym podwozia z homologacją terenową. W przypadku kradzieży tych elementów, firmy transportowe mogą mieć poważne trudności z eksploatacją pojazdów, ponieważ nowoczesne ciężarówki bez radarów nieustannie sygnalizują błąd, co może uniemożliwić ich normalne użytkowanie.

Coraz więcej okradanych ciężarówek

W ostatnich miesiącach branża transportowa zmaga się z falą kradzieży różnego rodzaju elementów z ciężarówek — od paliwa, przez ładunki, koła zapasowe, reflektory, aż po fragmenty nadwozi. Teraz do listy zagrożonych części dołączyły radary "martwego pola". Jeśli proceder ten się nasili, firmy mogą stanąć przed poważnymi problemami związanymi z kosztami napraw i przestojami w pracy pojazdów.
Opracowanie: 
  • Paweł Krzyżanowski
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu