Nadchodzi nowy podatek. Tanie części do aut przestaną być tanie

Chodzi o dodatkową opłatę w wysokości 3 euro za każdy produkt. Choć kwota ta wydaje się niewielka, jej wpływ na ostateczny koszt zakupów może być znaczący, szczególnie w przypadku tanich produktów. Kierowcy, którzy dotychczas chętnie kupowali czujniki, przełączniki, obudowy kluczyków czy zestawy LED za kilka złotych, mogą odczuć tę zmianę najbardziej.

Dlaczego niektóre części podrożeją?

Obecnie przesyłki spoza UE o wartości do 150 euro (ok. 650–700 zł) są zwolnione z cła. Limit ten od lat budzi kontrowersje, ponieważ – zdaniem unijnych instytucji – był często wykorzystywany do omijania przepisów. Sprzedawcy z krajów trzecich mieli zaniżać deklarowaną wartość przesyłek, aby uniknąć opłat, by zachęcić kupującego
Nowa opłata ma uszczelnić system i ograniczyć napływ bardzo tanich towarów spoza Europy. Dotyczy ona wszystkich produktów, nie tylko motoryzacyjnych, ale trzeba przyznać, że rynek akcesoriów i drobnych części do samochodów jest szczególnie bogaty. Wszystko dlatego, że nawet tanie zamienniki w Europie w porównaniu do tych chińskich potrafią być bardzo drogie, nawet jeśli mówimy o używanych, tanich i starych samochodach.
Podniesienie opłat w praktyce oznacza, że przy zamówieniu kilku przedmiotów opłaty szybko się sumują. Przykładowo: trzy tanie elementy do wnętrza auta to dodatkowy koszt wynoszący ok. 40–45 zł. Po doliczeniu VAT, kosztów dostawy i ewentualnych opłat celnych końcowa cena może być znacznie wyższa niż dotychczas.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Czy tanie części z Chin nadal będą się opłacać?

Mimo wszystko zakupy z chińskich platform nadal pozostają atrakcyjne cenowo w porównaniu z europejskimi sklepami. Często jednak trudno zweryfikować jakość, pochodzenie i zgodność produktów z normami UE. Problematyczne bywają też reklamacje, zwłaszcza gdy sprzedawca nie posiada magazynu w Europie. Z drugiej strony, wiele osób jest w stanie zaryzykować, jeśli można oszczędzić kilkadziesiąt, a czasem nawet setki złotych, a sam produkt kosztuje przykładowo 25 zł.
Co ważne, podrożeć mogą nawet tanie elementy wystawione na naszych polskich portalach ogłoszeniowych, bowiem one również często pochodzą z Chin.
W Chinach często można znaleźć niedrogie elementy wnętrza, które w europie już nie są dostępne, a używane elementy osiągają astronomiczne ceny
W Chinach często można znaleźć niedrogie elementy wnętrza, które w europie już nie są dostępne, a używane elementy osiągają astronomiczne cenyAuto Świat

Na których częściach można oszczędzać, a gdzie lepiej nie ryzykować?

Tanie zakupy z Chin mogą mieć sens w przypadku elementów o charakterze kosmetycznym, dodatków do wnętrza auta, układów elektronicznych do kluczyków, anten czy czujników. Proste plastikowe części, uchwyty czy akcesoria dekoracyjne często są znacznie tańsze niż w autoryzowanych serwisach, gdzie ceny bywają nieproporcjonalnie wysokie. Podobnie jest z podstawowymi urządzeniami diagnostycznymi OBD2 — wielu kierowców korzysta z nich do prostych kontroli pojazdu.
Znacznie większą ostrożność należy jednak zachować przy częściach mających wpływ na bezpieczeństwo. Dotyczy to m.in. oświetlenia, elementów układu hamulcowego czy zaawansowanej elektroniki. W takich przypadkach lepiej wybierać produkty ze sprawdzonych źródeł, nawet jeśli są droższe.
Części układu hamulcowego lepiej nie kupować w Chinach, ale już kluczyki, przyciski, anteny czy plastikowe elementy wnętrza mogą się sprawdzić
Części układu hamulcowego lepiej nie kupować w Chinach, ale już kluczyki, przyciski, anteny czy plastikowe elementy wnętrza mogą się sprawdzićShutterstock.AI / Shutterstock

Nowe przepisy mają wyrównać szanse europejskich firm.

Nowe przepisy mają również wyrównać konkurencję między europejskimi a azjatyckimi sprzedawcami. Firmy z UE od dawna wskazują, że działają w trudniejszych warunkach — muszą spełniać rygorystyczne normy, ponosić wyższe koszty i zapewniać pełną zgodność produktów z przepisami.
Planowane zmiany wejdą w życie 1 lipca 2026 r. Do tego czasu można spodziewać się zwiększonej liczby zamówień, ponieważ wielu klientów będzie chciało skorzystać z obecnych zasad. To może przełożyć się na wydłużone czasy dostaw.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu