Cło
Cło to w ujęciu prawnym opłata za przewóz towarów przez granicę celną, a w ujęciu ekonomicznym — szczególny podatek stosowany w handlu międzynarodowym. Jeżeli dany towar jest objęty cłem, nabywca oprócz zapłaty sprzedawcy musi uiścić także należność na rzecz budżetu państwa. Cła mogą być naliczane od wartości towaru albo od jego ilości i są często przedstawiane jako narzędzie ochrony krajowego przemysłu lub rolnictwa przed zagraniczną konkurencją.
Po co państwa stosują cła i jak zmieniało się ich znaczenie
Cła mogą służyć kilku celom. Jednym z podstawowych jest ochrona rynku wewnętrznego i rodzimych producentów przed konkurencją z zagranicy. Innym — zwiększanie wpływów do budżetu państwa, zwłaszcza gdy opłaty obejmują towary, które nie są w danym kraju wytwarzane. Cła bywają też środkiem nacisku na partnera handlowego, gdy państwo chce wymusić zmianę warunków wymiany handlowej lub odpowiedzieć na działania drugiej strony.
W gospodarce cło jest klasycznym narzędziem protekcjonizmu. Jednocześnie wraz z rozwojem globalizacji jego znaczenie w wielu miejscach osłabło, a większą rolę zaczęła odgrywać idea wolnego handlu. Część państw tworzy unie celne, w których znosi się cła we wzajemnym handlu i ujednolica politykę celną wobec krajów trzecich.
Jakie są rodzaje ceł
Cła dzieli się według różnych kryteriów. Ze względu na kierunek ruchu towarów wyróżnia się cła importowe, eksportowe i tranzytowe. Importowe mają chronić produkcję krajową i zwiększać dochody państwa. Eksportowe stosuje się głównie wobec surowców, by zachęcać do ich przetwarzania w kraju. Tranzytowe dotyczą przewozu towarów przez terytorium państwa i są dziś stosowane rzadko.
Istnieje też podział według sposobu ustalania stawki. Cło ad valorem wyraża się jako procent wartości towaru, cło specyficzne odnosi się do ilości, a cło kombinowane łączy oba te sposoby. Występują również cła fiskalne, ochronne i ekspansywne, a także rozwiązania oparte na różnych taryfach i preferencjach celnych, zależnych od pochodzenia towaru.
Co dzieje się po nałożeniu opłat na towary
Bezpośrednim skutkiem cła jest wzrost cen towarów importowanych, które zostały nim objęte. To może prowadzić do spadku popytu i sprzedaży takich produktów. Jeśli odpowiedniki tych towarów są wytwarzane również w kraju, wyższe ceny importu mogą sprzyjać wzrostowi produkcji krajowej i zatrudnienia w danej gałęzi.
Wikipedia wskazuje jednak także koszty tego mechanizmu. Niekorzystne skutki odczuwają nie tylko zagraniczni producenci, ale również krajowi konsumenci. W analizie ekonomicznej mówi się o efektach fiskalnych, redystrybucyjnych i protekcyjnych, ale też o stratach konsumpcyjnych, które nie są rekompensowane innym uczestnikom rynku. Z perspektywy zwolenników wolnego handlu cła bywają uznawane za szkodliwą ingerencję w rynek i czynnik podtrzymujący mniej efektywne przedsiębiorstwa.
Dlaczego cło pozostaje ważnym narzędziem polityki handlowej
Znaczenie cła wykracza poza sam pobór opłat. To instrument, który wpływa na relacje między państwem, producentami i konsumentami oraz na warunki międzynarodowej wymiany. Może jednocześnie zasilać budżet, wspierać krajowe firmy i służyć jako środek presji w sporach handlowych. Dlatego mimo rosnącej roli wolnego handlu pozostaje jednym z podstawowych narzędzi polityki gospodarczej.
Najnowsze zmiany wokół ceł i ich skutki dla zakupów oraz polityki
Według przytoczonych artykułów od początku lipca zniesiono w Unii Europejskiej zwolnienie z cła dla przesyłek e-commerce o wartości do 150 euro. W jego miejsce wprowadzono ryczałtowe cło w wysokości 3 euro od każdej pozycji zgłaszanej do odprawy celnej. Media opisują, że szczególnie odczuli to klienci platform takich jak Temu, Shein i AliExpress, a firmy logistyczne odnotowały dwucyfrowe spadki liczby przesyłek i zwrotów z Chin. Zwracano też uwagę, że sprzedawcy próbują ograniczać skutki nowych zasad przez konsolidację zamówień i rozwijanie magazynów na terenie UE.
Artykuły podkreślają również polityczny wymiar ceł. Donald Trump zapowiedział, że państwa nakładające podatek cyfrowy na amerykańskie firmy mogłyby zostać objęte 100-procentowymi cłami na towary wysyłane do USA. W tym kontekście wspominana jest Polska, gdzie trwają prace nad podatkiem cyfrowym. Osobnym wątkiem jest ostrzeżenie Poczty Polskiej przed próbami oszustw wykorzystujących nowe zasady: spółka informuje, że fałszywe SMS-y o konieczności dopłaty do paczki mogą służyć wyłudzaniu pieniędzy i danych.
Rozwiń więcej