• W cenie kompaktowej hybrydowej Toyoty Corolli Fielder kombi (ok. 1,7 mln jenów) otrzymujemy tylnonapędowego mikrusa z nadwoziem wykonanym z tworzyw sztucznych
  • Nowa elektryczna Toyota C+pod rozpędzi się do 60 km/h. Auto pomieści 2 osoby
  • Auto dostosowano do pracy jako źródło awaryjnego zasilania (o mocy do 1500W) w sytuacji np. klęski żywiołowej. Energii starczy na ok 10 godzin (średnie zapotrzebowanie gospodarstwa domowego)

W czasach, gdy Citroen startuje z elektrycznym kompaktem, Mercedes szykuje elektryczną Klasę S, Volkswagen prezentuje kolejnego elektrycznego SUV-a, a Tesla inwestuje w kolejne fabryki, Toyota pokazuje jedynie małe, miejskie auto na prąd. Japoński maluch pomieści zaledwie dwie osoby, przejedzie 150 km i rozpędzi się tylko do 60 km/h, przez co zapewne będzie rzadko widywany na drodze ekspresowej czy autostradzie. Oto przykład elektromobilności po japońsku.

Nie jest tajemnicą, że Toyota zbytnio nie spieszy się z autami elektrycznymi. Zgodnie z przyjętą strategią firma stawia na elektryczność powiązaną z wodorem. To zaś oznacza, że dotychczas używane auto napędzane benzyną czy dieslem zastąpimy wodorową Mirai (lub podobnym modelem). Z kolei w mieście posłuży nam C+pod, czyli mikrosamochód, który opracowano z myślą o starzejącym się społeczeństwie Japonii (modelowym użytkownikiem może być 60-letnia gospodyni domowa), by „zapewnić swobodę przemieszczania się ludziom na wszystkich etapach życia”.

W cenie kompaktowej hybrydowej Toyoty Corolli Fielder kombi (ok. 1,7 mln jenów) otrzymujemy zatem tylnonapędowego mikrusa krótszego od Smarta (2,49 m długości i 1,29 m szerokości) i wolniejszego od poczciwego Fiata 126p. Nadwozie wykonano z tworzyw sztucznych, by ograniczyć masę całej konstrukcji (samochód waży 670-690 kg), dzięki czemu Toyota jest tylko nieznacznie cięższa od polskiego malucha.

Pod dość charakterystyczną karoserią zmieszczono silnik elektryczny o mocy 9,2 kW (56 Nm momentu obrotowego) oraz akumulator litowo-jonowy (ujednolicona konstrukcja, by stosować ją w innych modelach) o pojemności 51 Ah. Tyle wystarczy, by uzyskać maksymalną prędkość 60 km/h oraz zasięg do 150 km (w cyklu testowym nie uwzględniono jazdy po autostradzie).

Ładowanie (gniazdo z przodu pomiędzy reflektorami) wymaga cierpliwości, gdyż C+pod dostosowano do zasilania jednofazowego. To oznacza oczekiwanie od 5 godzin (200V i 16A) do 16 godzin (100V i 6A). Małą Toyotę dostosowano jednak nie tylko do pobierania prądu, ale także jako źródło awaryjnego zasilania (o mocy do 1500W) w sytuacji np. klęski żywiołowej. Wówczas prądu starczy nawet na 10 godzin, uwzględniając średnie dzienne zużycie energii przez gospodarstwo domowe w Japonii.

Toyota C+pod trafi do wybranych japońskich klientów (firmy, samorządy i różne organizacje) w dwóch wersjach wyposażenia: X (dość uboga, w której pożałowano nawet kołpaków na stalowych felgach) oraz Sol. Do zapłaty co najmniej 1,65 mln jenów, czyli równowartość kompaktowego kombi Toyota Corolla Fielder, mocniejszej Toyoty Yaris 1.5 czy małego SUV-a Toyota Raize.