W miniony piątek wieczorem, mieszkańcy Bydgoszczy byli świadkami niecodziennego widoku. Jeden z miejskich autobusów w niezbyt kontrolowany sposób przemierzał ulice miasta. Za jego kierownicą nie siedział powiem żaden z kierowców MZK w Bydgoszczy.
Gagarin Iurii / Shutterstock
Autobus (zdj. ilustracyjne)
Sprawca wykorzystał nieobecność kierowcy autobusu
Autobus został skradziony z zajezdni w Bydgoszczy przez 51-letniego mężczyznę
Został zatrzymany przez policję w miejscowości Białe Błota
Jak się okazało, pojazd został skradziony z lokalnej zajezdni przez 51-letniego mężczyznę, który następnie doprowadził do serii kolizji.
Zajezdnia autobusowa w Bydgoszczy stała się punktem startowym dla nieoczekiwanego rajdu, który zakończył się zatrzymaniem sprawcy przez policję. Jak informuje kom. Lidia Kowalska z Komendy Miejskiej Policji, mężczyzna został zatrzymany w miejscowości Białe Błota.
51-letni mieszkaniec Bydgoszczy wjechał na teren zajezdni autobusem. Kiedy kierowca wysiadł, bydgoszczanin postanowił wykorzystać okazję i użył pojazdu. Podczas jazdy doprowadził do kolizji w Zielonce z zaparkowanym samochodem osobowym marki Opel Corsa. Obecnie przebywa w policyjnej izbie zatrzymań
Skradzionym autobusem jeździł po Bydgoszczy
Zdarzenie miało miejsce o godzinie 19:43. 51-letni bydgoszczanin, wykorzystując nieobecność kierowcy, zdecydował się na samowolne użycie autobusu miejskiego. Podczas swojej jazdy spowodował kolizję z zaparkowanym samochodem osobowym marki Opel Corsa w miejscowości Zielonka.
Obecnie sprawca przebywa w izbie zatrzymań, a wśród zarzutów, które na niego czekają, wymienić należy krótkotrwałe użycie pojazdu, niezastosowanie się do wyroku sądowego oraz spowodowanie kolizji. Wiadomo, że sprawca miał już wcześniej konflikt z prawem.