W ostatnim zdaniu policyjnego komunikatu opisującego tę bulwersującą sytuację, policja zwraca się z apelem: jeśli widzisz pijanego kierowcę, "powiadom odpowiednie służby pod numerem alarmowym 112". I właśnie tak się zachowała pewna rezolutna ekspedientka sklepu w województwie lubelskim. Ale wcześniej sprytnym sposobem nie pozwoliła odjechać pijanemu kierowcy.
Bełżyce: mężczyzna prowadził z trzema promilami
Przeważnie pijani kierowcy są demaskowani podczas policyjnej kontroli. Nie tym razem. Dyżurny na komendzie odebrał telefon od kobiety, która utrzymywała, że właśnie uniemożliwiła jazdę nietrzeźwemu mężczyźnie i prosi o interwencję mundurowych.
Kiedy policjanci z Bełżyc (województwo lubelskie) przybyli na miejsce, okazało się, że zastana przez nich sytuacja idealnie odpowiada telefonicznemu opisowi. Kierowcą okazał się 56-letni mężczyzna. Policjanci sprawdzili go alkomatem. Urządzenie pokazało... przeszło trzy promile.
Policjanci wrzucili dane pijanego kierowcy do bazy i na jaw wyszło coś równie bulwersującego: mężczyzna — oprócz ponad trzech promili alkoholu we krwi — miał też sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.
Nie wiadomo, co by się stało, gdyby w takim stanie kontynuował jazdę. Na szczęście zapobiegła temu rezolutna ekspedientka sprytnym fortelem. Kiedy zorientowała się, że kierowca może być nietrzeźwy, po prostu zabrała mu kluczyki od samochodu. A potem wezwała policję.
Pijany kierowca z zakazem prowadzenia został zatrzymany przez bełżyckich funkcjonariuszy, a sąd na wniosek policji i prokuratury zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci trzymiesięcznego tymczasowego aresztu.
Niestety, nie była to odosobniona sytuacja.
Bełżyce: pijany kierowca z zakazem prowadzenia
W krótkim odstępie czasu policjanci z Bełżyc zatrzymali kolejnego pijanego kierowcę. 22-letni mężczyzna miał ponad 2,5 promila alkoholu we krwi. Mało tego, także i on kierował samochodem pomimo aktywnego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. W efekcie mężczyzna trafił do pomieszczenia dla osób zatrzymanych, a następnie został tymczasowo aresztowany na okres 3 miesięcy.
Jak podaje policja, "za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości, jeżeli sprawca był już poprzednio prawomocnie skazany, grozi kara pozbawienia wolności do lat 5, dotkliwe kary finansowe, a także konfiskata pojazdu".