Logo

Mandat za używanie telefonu podczas jazdy to 12 pkt. Ale czy dostanę go w korku na czerwonym świetle?

Opracowanie: 
  • Filip Trusz
Dodaj w Google

Jaki jest mandat za używanie telefonu podczas jazdy?

Kierowca, który podczas jazdy korzysta z telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku, naraża się na mandat w wysokości 500 zł oraz aż 12 punktów karnych. Zakaz nie dotyczy wyłącznie prowadzenia rozmowy. Policjant może ukarać kierowcę również za pisanie wiadomości, przeglądanie internetu, mediów społecznościowych czy obsługiwanie aplikacji, jeśli wymaga to trzymania urządzenia w dłoni.
Podstawą jest art. 45 ust. 2 pkt 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Aż 12 pkt karnych to zdecydowanie jeden z najsurowszych mandatów w polskich przepisach. Za najcięższe wykroczenia grozi 15 pkt karnych, a więc "tylko" o trzy więcej.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Telefon w samochodzie. A co z korkiem lub czerwonym światłem?

To jedno z najczęściej zadawanych pytań przez kierowców. Wielu uważa, że skoro samochód stoi, można bezpiecznie odpisać na wiadomość albo odebrać telefon. Niekoniecznie! Przepisy są jednak znacznie bardziej rygorystyczne.
Policja i eksperci od ruchu drogowego podkreślają, że zatrzymanie pojazdu na czerwonym świetle czy w korku nie oznacza zakończenia jazdy. Kierowca nadal uczestniczy w ruchu i pozostaje osobą kierującą pojazdem. W praktyce oznacza to, że korzystanie z telefonu trzymanego w dłoni podczas postoju na skrzyżowaniu również może zakończyć się mandatem 500 zł i dopisaniem 12 pkt karnych.
Jeżeli kierowca chce skorzystać z telefonu, powinien zatrzymać pojazd w miejscu, gdzie postój jest dozwolony, wyłączyć się z ruchu i dopiero wtedy sięgnąć po smartfon.
Warto też pamiętać, że przepisy nie zakazują rozmowy telefonicznej jako takiej. Legalne pozostaje korzystanie z zestawów głośnomówiących, systemów Bluetooth, Android Auto czy Apple CarPlay, pod warunkiem że kierowca nie trzyma telefonu w ręku.

Jak policja łapie za używanie telefonu podczas jazdy?

Poza klasycznymi kontrolami podczas akcji drogowych policjanci korzystają z dronów. Bezzałogowce mogą obserwować kierowców z góry, rejestrując m.in. korzystanie z telefonu, niezapięte pasy czy inne wykroczenia. Takie działania są regularnie prowadzone podczas policyjnych akcji "Łapki na kierownicę".

Nie tylko kierowcy. Mandaty grożą też pieszym i rowerzystom

Przepisy dotyczące telefonów obejmują również innych uczestników ruchu drogowego. Rowerzysta korzystający podczas jazdy z telefonu wymagającego trzymania go w ręku może zostać ukarany mandatem w wysokości 200 zł.
Także piesi nie są całkowicie bezkarni. Od kilku lat obowiązuje zakaz korzystania z telefonu lub innego urządzenia elektronicznego podczas wchodzenia na jezdnię i przechodzenia przez nią w sposób ograniczający obserwację sytuacji na drodze. Za takie wykroczenie grozi mandat w wysokości 300 zł. Przepis ma ograniczać zjawisko tzw. smartfonowych zombie, czyli osób wpatrzonych w ekran zamiast w otoczenie.
Akcja "Odłóż smartfon i żyj"
um.warszawa.pl
Akcja "Odłóż smartfon i żyj"
Opracowanie: 
  • Filip Trusz
64

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!
TRAFIŁEŚ TU Z GOOGLE

Chcesz znajdować nas częściej w Google?

Ustaw Auto Świat jako preferowane źródło — nasze artykuły wyskakują wyżej w wyszukiwarce i w Discoverze. Jeden klik, zajmuje 5 sekund.