Volkswagen Budd-E jest autem z napędem elektrycznym, które ma zaoferować atrakcyjną cenę i długi dojazd. Już dzisiaj producent twierdzi, że koncept jest w stanie pokonać dystans 533 km bez konieczności ładowania, co może być porównywalne z tym co oferuje Tesla Model S.

Do napędu zastosowano dwa silniki elektryczne o łącznej mocy 235 kW. Umieszczono je na przedniej i tylnej osi, co umożliwia przeniesienie napędu na wszystkie koła. Pojazd jest w stanie osiągnąć prędkość maksymalną 150 km/h.

Bateria (101 kWh) zostały zintegrowane z całą podłogą auta, co umożliwiło stworzenie kabiny z płaska podłogą. Volkswagen podkreśla, że ich doładowanie do 80 proc. trwa tylko trzydzieści minut, ale w przyszłości będzie możliwe jeszcze skrócenie tego czasu nawet o połowę.

Volkswagen Budd-E jest pierwszym pojazdem koncepcyjnym postawionym na nowej platformie MEB (Modular Electric Toolkit), która jest przeznaczona do aut z elektrycznym napędem. Mo oferować jak najwięcej miejsca na zamontowanie baterii oraz zapewnić najwyższy komfort dla pasażerów.

Wnętrze ukazuje przyszłość samochodów marki Volkswagen. Są tam dwa wyświetlacze dotykowe oraz liczne przyciski. Nie ma lusterek zewnętrznych, które zostały zastąpione kamerami z systemem e-Mirror, który już poznaliśmy w Volkswagenie XL1. Nietypowa jest także kierownica, na której w miejsce tradycyjnych dźwigni zamontowano przyciski. Niektóre systemy mogą także reagować na gesty.

Według najnowszych informacji, Volkswagen zamierza rozpocząć produkcję modelu Dudd-E w 2019 roku. Auto o długości 4597 mm, szerokości 1938 mm i wysokości 1834 mm, miałoby w przyszłości wypełnić lukę pomiędzy Touranem i Multivanem T6. w przeszłości takim modelem był VW Routan, spokrewniony z Chryslerem Town&Country, który jednak nie odniósł sukcesu na rynku północnoamerykańskim. W Europie nadal taki modelem pozostaje Sharan, który w przyszłości mógłby zostać zastąpiony jedną z zapowiadanych nowości.