Mały "elektryk" Volkswagena został wycofany z polskiej oferty kilka miesięcy temu. Oficjalnym powodem były problemy produkcyjne i nagły napływ zamówień. Jak donosiły niemieckie media, w lipcu spłynęło więcej zamówień na model e-up! niż na niektóre auta koncernu w ciągu siedmiu miesięcy. Jak widać producent uporał się z nagłym popytem, bo auto wraca do polskich salonów. Cenę bazowej wersji ustalono na 99 490 zł, czyli nieco więcej niż wcześniej.
Przeczytaj też:
Oznacza to, że Volkswagen e-up! nadal będzie jednym z tańszych elektryków na naszym rynku, ale także jednym z wolniejszych. 83-konne auto na osiągnięcie pierwszych 100 km/h potrzebuje 12,3 s, a jego prędkość maksymalna to 130 km/h. Dzięki tak ograniczonym osiągom udało się uzyskać zasięg 260 km. Oczywiście to maksymalny zasięg podany przez producenta.
Nam w poprzedniej wersji auta (podobno samochód dostał teraz zmodyfikowane akumulatory o pojemności 32,3 kWh) udało się w trybie mieszanym osiągnąć zasięg rzędu 200 km, co też należy uznać za dobry wynik, jak na auto miejskie.
Modelu e-up! można ładować na trzy sposoby:
• ze zwykłej sieci energetycznej i gniazdka w domu (wówczas czas ładowania akumulatora od 0 do 100 procent pojemności wynosi 16 godzin),
• przy pomocy Wallboxa (czas ładowania skraca się do 5,5 godziny),
• za pośrednictwem szybkiej ładowarki (wtedy czas ładowania akumulatora od 0 do 80 proc. pojemności wynosi mniej niż godzinę).
Volkswagena e-up! występuje w jednej wersji, ale producent daje możliwość jego indywidualizacji. Wybierać można spośród 7 kolorów nadwozia, 2 kolory dachu, 3 rodzajów obręczy kół w rozmiarze 14 i 15 cali, a także dwóch kolorów elementów wykończenia tablicy rozdzielczej oraz 2 wzorów tapicerki siedzeń.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Auto Świat
Auto Świat
Auto Świat
Auto Świat
Auto Świat
Auto Świat
Auto Świat
Auto Świat
Auto Świat
Auto Świat
Auto Świat