Paweł siedzi za wypadek, w wyniku którego zginęło jego dziecko. Dostał dwa lata. "Tu jest strasznie"
Paweł prowadził, bo myślał, że już strawił wypity dzień wcześniej alkohol. Jego partnerka, która była wtedy w ciąży, też. Oboje się mylili. Rozmawiałem z Pawłem w więzieniu, do którego trafił za wypadek.