Dla przypomnienia - każdy z dealerów Harleya-Davidsona z Europy Środkowo-Wschodniej przebudowywał najtańszy model marki, Street.

Trzeba przyznać, że niektóre konstrukcje przerosły oczekiwania i kompletnie odmieniły charakter seryjnego modelu. Okazało się, że można przebudować go w naprawdę zaskakujący sposób. Dlatego w szranki stanęły zarówno maszyny natchnione duchem Easy Ridera, jak i te przypominające maszyny dirt trackowe, a nawet cafe racery. Budżet na modyfikacje był ograniczony do 5000 EUR.

Nie obyło się bez protestów. Jednego z „pewniaków” zdyskwalifikowano właśnie ze względów formalnych: rażącego przekroczenia zakładanego budżetu, choć trzeba przyznać, że konstrukcja ta była imponująca.

Polscy dealerzy stanęli na wysokości zadania, a bój o palmę pierwszeństwa był naprawdę zaciekły. Ostatecznie zwyciężył projekt z Czech, praskiego dealera Harleya-Davidsona. Drugie miejsce zajęła maszyna z Budapesztu, a najniższy stopień podium przypadł polskiemu projektowi stworzonemu przez warszawskiego Liberatora.

Harley-Davidson Street 750 przebudowany przez warszawskiego dealera marki Liberator.

Zwycięzca z naszego regionu - motocykl oraz salon dealerski, w którym powstał - będzie teraz  konkurował z innymi zwycięzcami konkursów regionalnych i krajowych z całej Europy. Ich dzieła będzie można podziwiać na stronie http://www.h-d.com/customkings.

Podczas publicznego głosowania, w dniach 11-28 maja, zostanie wyłonionych 5 maszyn, które wezmą udział w wielkim finale na najważniejszym pokazie motocykli custom w Europie, „Wheels & Waves”, który odbędzie się w dniach 11-14 czerwca 2015 r. w Biarritz we Francji. Jury składające się z pracowników salonów dealerskich wybierze wtedy najlepszy custom Street 750 i podczas specjalnej ceremonii wręczy zwycięzcy prestiżową nagrodę  „Europejskiego Króla Custom” (European Custom King).