• Cupra nie rezygnuje z napędów spalinowych. W 2024 r. pojawi się nowy hybrydowy SUV o długości 4,5 m. Hybryda pług-in pokona nawet do 100 km tylko na prądzie
  • Do 2025 r. Hiszpanie wprowadzą do sprzedaży dwa nowe modele elektryczne: SUV Tavascan i miejski crossover UrbanRebel
  • Hiszpanie szykują lifting modeli Leon, Formentor i Born, które upodobnią się stylistycznie do elektrycznych nowości marki
  • Więcej takich tekstów znajdziesz na stronie głównej Onet.pl

Cupra ma krótką historię jako osobna marka. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by nawiązywać do bogatej motoryzacyjnej historii kraju. Hiszpanie wybrali bowiem szczególne miejsce na premierę nowych aut. To Autodromo de Sitges-Terramar - jeden z najstarszych torów wyścigowych na świecie (powstał latach 20. ub. wieku).

Aż trzy premiery i wśród nich spalinowa nowość. A to wszystko od marki, która szuka swojego miejsca pomiędzy tradycyjnym segmentem premium a rynkiem masowym. Okazuje się, że w dobie mody na elektromobilność wciąż jest miejsce na benzynowego SUV-a. To kompaktowa Cupra Terramar (ok. 4,5 m długości), czyli hybryda plug-in z nową generacją napędu i zasięgiem nawet 100 km w trybie wyłącznie elektrycznym.

Jorge Diez, dyrektor ds. designu marki CUPRA nie krył ambicji - "Jesteśmy pewni, że nowy SUV od marki CUPRA wstrząśnie jednym z najbardziej konkurencyjnych segmentów". Niestety nie zdradza więcej szczegółów prócz miejsca produkcji. Cupra Terramar nie będzie produktem hiszpańskim a węgierskim. Trafi bowiem na rynek z zakładów Audi w Gyor, gdzie powstaje m.in. nowe Audi Q3 (stąd można oczekiwać technicznego pokrewieństwa pomiędzy modelami). I zapewne będzie ostatnią spalinową nowością marki.

Wayne Griffiths, dyrektor generalny marki CUPRA nie kryje, że przyszłość Cupry jest elektryczna. Stąd dwie nowości zasilanie wyłącznie prądem. Jako pierwszy pojawi się SUV coupé. Nowa Cupra Tavascan powiększy gamę już w 2024 r. Hiszpanie zapowiadają samochód z napędem na wszystkie koła i dwoma silnikami elektrycznymi o łącznej mocy 306 KM. Znamienne, że techniczny krewniak Volkswagena ID.5 nie jest jednak kluczową nowością wśród elektryków Cupry. Najbardziej wyczekiwane auto pojawi się rok później.

Dopiero w 2025 r. zobaczymy w salonach Cupry nowy, niewielki crossover Cupra UrbanRebel, który z czasem doczeka się swoich odpowiedników także pod innymi markami (zapewne Audi, Skoda czy Volkswagen). To oczko w głowie niemieckiego wiceprezesa Cupry. To bowiem Werner Tietz prezentował najbardziej wyczekiwaną nowość. "Cupra UrbanRebel będzie największym projektem dla naszej firmy w nadchodzących latach, ponieważ jest kluczowa dla naszej transformacji jako marki w pełni elektrycznej. Przewodzimy rozwojowi rodziny pojazdów, które będą demokratyzować zrównoważoną mobilność w miastach, dla różnych marek w ramach Grupy Volkswagen" - wyjaśnił podczas premiery auta. Nie zdradził jednak czy konstrukcja z napędem o mocy aż 226 KM to nie jest zbyt dużo do miasta. Czy potrzebujemy też sprintu od o do 100 km/h w 6,9 s czy zasięgu nawet do 440 km w mieście (wersja Rangę z większą baterią).

UrbanRebel to jedyny z zaprezentowanych modeli, który mogliśmy podziwiać z bliska. Prototypowy egzemplarz to jeszcze auto bez tradycyjnych klamek (drzwi uchylają się dopiero gdy skorzystamy z aplikacji w tablecie). Pełno jednak w nim rozwiązań, które zobaczymy już wcześniej w innych samochodach. Warto zwrócić uwagę na nowe wzornictwo świateł dziennych, tylne lampy, podświetlone logo Cupra czy tak wyczekiwaną nadzwyczaj cienką ramkę wokół ekranu w konsoli (projekt wzorowany na nowoczesnych telewizorach zobaczymy m.in. w Leonie czy Formentor po liftingu). Nowa kierownica, której źródłem inspiracji okazał się pad Sony Playstation także nie pozostanie tylko w fazie prototypu.

Otwartą kwestią pozostaje jedno. Który z modeli po liftingu jako pierwszy pojawi się ze stylistycznymi nowościami, jakie poznaliśmy w UrbanRebel. Cupra ogranicza się jedynie do komunikatu, iż do 2025 r. lifting czeka Leona, Formentor i Born. Czy wspomniana kolejność jest przypadkowa? Niekoniecznie...