8 lat gwarancji na akumulator w aucie elektrycznym to fikcja. Pan Łukasz dobitnie się o tym przekonał

Dodaj w Google
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
  • Pan Łukasz doświadczył poważnego problemu z akumulatorem w swoim Nissan Leafie, którego zasięg nagle zmniejszył się do kilkudziesięciu kilometrów.
  • Gwarancja na akumulator elektryczny trwa 8 lat lub 160 tys. km, jednak nie obejmuje awarii, jeśli pojemność nie spadła poniżej określonego poziomu.
  • Użytkownik dowiedział się, że akumulator wciąż wykazywał wysoki stan zdrowia (SOH), co skutkowało brakiem możliwości naprawy w ramach gwarancji.
  • Większość producentów samochodów elektrycznych posiada podobne zastrzeżenia w gwarancjach, co może prowadzić do rozczarowania właścicieli.
  • Duża część problemów z akumulatorami wynika z ich konstrukcji, narażonej na wysokie temperatury, co może prowadzić do ich uszkodzenia.
Pięć lat temu elektryczny Nissan Leaf pana Łukasza wart był 150 tys. zł. Dziś, po przejechaniu 125 tys. km, jego wartość rynkowa to, powiedzmy, 55 000 zł. Ale tylko w teorii, bo zepsuł się w nim akumulator wysokonapięciowy i w najlepszym wypadku jego naprawa wyniesie około 20 000 zł. Jeśli właściciel auta ma mniej szczęścia, koszt naprawy przewyższy wartość samochodu. Ale szczegółowa wycena naprawy, jak łatwo się domyślić, możliwa jest dopiero po dokładniej weryfikacji stanu baterii.
Autor Maciej Brzeziński
Pasjonat technologii, prywatnie także zapalony kolarz
Pokaż listę wszystkich publikacji

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak. Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI. Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!