Powodem, dla którego próbujemy rozwiać wątpliwości, to wasze listy do redakcji i pytania w komentarzach.

Zastanawialiście się dlaczego zdarza się, że na "drodze pożarowej" straż miejska zakłada blokady, a nie wywozi samochodów na lawetach i czy takie zachowanie nie wpływa na bezpieczeństwo? O wyjaśnienie poprosiliśmy strażników miejskich z Krakowa i Poznania.

- Blokada kół najczęściej stosowana jest w przypadku zaparkowania w niedozwolonym miejscu, m.in. niezastosowania się do znaków drogowych tj. zakazu postoju czy zatrzymywania się – mówi Marek Anioł, rzecznik prasowy krakowskiej Straży Miejskiej - Zgodnie z art. 130a pkt 8 prawa o ruchu drogowym pojazd może być unieruchomiony przez zastosowanie urządzenia do blokowania kół, jeśli został on pozostawiony w miejscu, gdzie jest to zabronione, lecz nie utrudnia ruchu lub nie zagraża bezpieczeństwu.

W tym przypadku, na kierowcę może zostać nałożony mandat karny w wysokości od 100 do 500 zł. Można oczywiście odmówić jego przyjęcia i mimo tego żądać usunięcia blokady. W przypadku odmowy przyjęcia mandatu nastąpi skierowanie sprawy do sądu.

- W przypadku zaparkowania pojazdu w miejscu gdzie jest to zabronione i utrudnia ruch lub w inny sposób zagraża bezpieczeństwu, pozostawienia pojazdu nieoznakowanego kartą parkingową w miejscu przeznaczonym dla pojazdu osoby niepełnosprawnej o obniżonej sprawności ruchowej pozostawienia pojazdu w miejscu niedozwolonym zaparkowany pojazd zostanie usunięty na koszt właściciele – dodaje Anioł.

Wtedy należy skontaktować się z dyżurnym Straży Miejskiej Miasta Krakowa (tel. 986), który poinformuje szczegółowo o sposobie odebrania pojazdu.

- Podstawą do odebrania pojazdu z parkingu strzeżonego jest zezwolenie wydawane przez dyżurnego Straży Miejskiej Miasta Krakowa. Warunkiem wydania zezwolenia jest okazanie przez kierowcę dokumentu tożsamości, dokumentu upoważniającego do używania pojazdu oraz dowodów uiszczenia opłat za usunięcie i postój pojazdu na parkingu strzeżonym – mówi.

Sytuacje, o której piszecie do nas w listach, nie są już takie klarowne, ponieważ tabliczka "droga pożarowa" nie jest znakiem drogowym, a jedynie informacyjnym.

- Sama taka tabliczka nie powoduje żadnych sankcji. Tak wiele mówi się o blokowaniu dróg pożarowych, ale jest to jakaś luka w prawie. My jedynie możemy egzekwować niestosowanie się do znaku "zakaz zatrzymywania", czyli np.: zakładanie blokady – kończy Marek Anioł, odpowiadając pytanie naszej czytelniczki.

Komentarz w tej sprawie dodaj również rzecznik prasowy poznańskiej Straży Miejskiej.

-Kierowcy, który popełnił wykroczenie poprzez nieprawidłowe zaparkowanie pojazdu, możemy pozostawić za wycieraczką tzw. żółtą kartkę, która jest ostrzeżeniem i przypomina o konieczności przestrzegania przepisów. Możemy również pozostawić za wycieraczką wezwanie do stawiennictwa w siedzibie straży, a tam zastosować jedną z możliwych sankcji - mówi Przemysław Piwecki, rzecznik prasowy poznańskiej Straży Miejskiej.

Możliwe do zastosowania sankcje nie mają nic wspólnego z możliwością stosowania urządzeń technicznych takich jak blokada na koła, czy wezwań do stawiennictwa. Zablokowanie koła czy pozostawienie wezwania nie jest równoznaczne z nałożeniem mandatu, czy wnioskiem o ukaranie do sądu. Kierowca zawsze może zostać pouczony.

- Dla straży miejskich lub gminnych art. 130a pozwala na zlecanie odholowania pojazdów na parking strzeżony w następujących przypadkach: pojazdy, które blokują, tamują i w inny sposób utrudniają ruch bądź zagrażają bezpieczeństwu innych uczestników ruchu, pojazdy, które nielegalnie są pozostawione na miejscu przeznaczonym dla niepełnosprawnych (bez wyłożonej karty parkingowej); pojazdy, które są pozostawione na odcinku drogi objętym zakazem zatrzymywania się lub zakazem postoju z dodaną tabliczką o odholowaniu – kończy Piwecki.