Jeden z nowych użytkowników chińskich samochodów elektrycznych podzielił się na Facebooku swoim oburzeniem: po pół roku jazdy i przejechaniu kilkunastu tys. km pojechał na wymianę opon. Wulkanizator rzucił okiem na letnie opony, które zdejmował, i wydał wyrok: zostało 3 mm bieżnika – do wyrzucenia! Jednocześnie sprzedawca w salonie samochodowym stwierdził, że w zasadzie nie ma o czym mówić – po pierwsze, to normalne, a po drugie, na oponach z bieżnikiem 3 mm można jeszcze jeździć. Jak to jest ze zużyciem opon w samochodach elektrycznym i od czego to zależy? Wyjaśniamy!
Posłuchaj artykułu
00:00/00:00
Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
Auto Świat
Wymiana opon – zdjęcie ilustracyjne
Niektóre samochody elektryczne wyróżniają się wysokimi osiągami i imponującym zasięgiem
Duży zasięg wiąże się jednak z reguły z dużą baterią i dużą masą samochodu – a to ma wpływ na przyspieszone zużycie opon
Zwłaszcza połączenie kilku czynników sprawia, że opony po prostu znikają w oczach. Dotyczy to samochodów różnych marek i nie tylko samochodów elektrycznych
"Pojechałem na zmianę opon w moim BYD SEAL AWD (530KM) po sześciu miesiącach użytkowania, przejechałem 16 tys. 300 km. Mój wulkanizator powiedział, że te letnie opony są do wyrzucenia, bo zostało ok. 3 mm bieżnika. Czy to normalne? – pyta właściciel samochodu. – Czy to oznacza, że do kosztu użytkowania auta na prąd trzeba doliczyć kupno nowych opon co pół roku?"
Taki post pojawił się na Facebooku na grupach "Samochody BYD w Polsce" oraz "EV w Polsce".
Zużyte oponyŹródło: Faceboook
Odpowiedź w tym zakresie brzmi: to zależy. Pewną podpowiedzią jest wersja samochodu – jest to auto z napędem o mocy 530 KM. No i fabryczny dobór opon: mowa o oponach klasy premium, ale to model "eko", który niekoniecznie jest optymalnym wyborem do dynamicznej jazdy tak ciężkim samochodem z napędem o tak wysokiej mocy.
Od czego zależy zużycie opon w samochodzie? Jak to możliwe, by w pół roku zużyć nowe opony?
Nie ma pojedynczej przyczyny, która sprawia, że bieżnik opon po prostu znika w oczach. Jest to zawsze kombinacja kilku różnych przyczyn – z których dwie są bezpośrednio związane z samochodami elektrycznymi. Są to:
wysoka masa samochodu: im auto jest cięższe, tym większe siły działają na bieżnik opon;
wysoka moc napędu: im wyższa moc, tym większe obciążenia opon np. podczas przyspieszania.
Trzeba też wyraźnie stwierdzić, że wysoka moc i duża masa zdarza się też w samochodach spalinowych, np. w hybrydach Plug-in. Jeśli mamy dużego SUV-a o wysokich osiągach, to bez względu na rodzaj napędu, musimy liczyć się z dość szybkim zużyciem opon.
styl jazdy – im dynamiczniej kierowca jeździ, tym szybciej zużywają się opony; na przeciwległym biegunie jest bardzo powolna jazda połączona z powolnym pokonywaniem zakrętów, która jest przyczyną tzw. ząbkowania opon – bieżnik pozostaje wysoki, ale z powodu specyficznego zużycia staje się głośny; wyząbkowane opony są jednak bezpieczne, w przeciwieństwie do opon, które mają skrajnie zużyty bieżnik;
ciśnienie powietrza w oponach – obniżenie ciśnienia opon o 20 proc. w stosunku do rekomendacji producenta samochodu może podwoić tempo ścierania się bieżnika;
dobór opon: jeśli ktoś ma samochód o wysokich osiągach i korzysta z nich, powinien dobierać opony dostosowane do takiego stylu jazdy – w takich warunkach opony "eko" niekoniecznie są optymalnym wyborem. Jednocześnie producenci samochodów coraz częściej domyślnie montują w samochodach, nawet tych o wysokiej mocy, opony, których głównym celem jest oszczędzanie energii – chodzi o to, aby móc deklarować w danych technicznych niskie zużycie paliwa albo energii oraz wysoki zasięg w przypadku samochodów elektrycznych.
Jakie są przyczyny szybkiego zużycia opon w samochodach elektrycznych?
Czy można jeździć na oponach z bieżnikiem 3 mm?
Dlaczego masa samochodu wpływa na zużycie opon?
Jak styl jazdy wpływa na trwałość opon?
Czy opony mogą zużyć się w pół roku i to jest normalne?
W ciężkich samochodach o wysokiej mocy kilkanaście tys. km jazdy bardzo często wystarcza do zużycia opon. W przypadku Internauty, który ma problem z oponami po przejechaniu 16 tys. km, trzeba stwierdzić, że:
tak, jak sugeruje wulkanizator, opony są do wyrzucenia: nie ma sensu zakładać ich na wiosnę, nawet jeśli minimalna głębokość bieżnika wymagana przepisami to 1,6 mm. Rzecz w tym, że wymiana opon też kosztuje, a w tym przypadku opony te nie dojadą już do kolejnej wymiany sezonowej;
następnym razem lepiej jest wybrać inny model opon – lepiej dopasowany do dużych obciążeń – przy czym nie należy obrażać się ani na opony premium, ani na tego konkretnego producenta. Być może inne, tańsze i trwalsze (np. chińskie) opony wystarczyłyby na dłużej, ale wtedy raczej nie należy oczekiwać odpowiedniej przyczepności i właściwego poziomu bezpieczeństwa;
W niektórych ciężkich SUV-ach o wysokiej mocy, które są "jeżdżone" przez dynamicznego kierowcę, opony zużywają się jeszcze szybciej – po kilkunastu tys. km wyglądają dużo gorzej.
Reasumując...
Jeśli zużycie opon jest równomierne, a na to wygląda, nie należy doszukiwać się usterek, nawet jeśli opony zużyły się w ciągu jednego sezonu. Takie są koszty eksploatacji samochodów o mocy ponad 500 KM. Warto natomiast dbać o opony, regularnie kontrolując ciśnienie powietrza – układom TPMS lepiej nie ufać, nie zrobią tego za nas.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.