Postanowiłem przetestować garażową windę do boxa. Tydzień później kupiłem jeszcze jedną

Przyznam, że poszukiwanie tzw. windy do boksu dachowego zacząłem od Temu i Aliexpress, bo jeśli nie tam, to gdzie? I znalazłem, ale... zabrakło mi odwagi. Tego rodzaju sprzęt to nie jest jakaś specjalna technologia — parę bloczków z rolkami, sznurek, jeśli jednak coś się urwie, to spadnie na samochód albo na głowę — i będzie problem. A o sensowną, budzącą zaufanie konstrukcję trudno: większość tego rodzaju konstrukcji opiera się na zaledwie dwóch mocowaniach, jest mało stabilna i w praktyce uniemożliwia zawieszenie pod sufitem ciężkich przedmiotów. Ale są wyjątki.

O co chodzi z windą do boksu dachowego, jak to działa?

Box umieszczony w tzw. windzie podciąga się pod sam sufit garażu – w tym miejscu się go przechowuje, oszczędzając przestrzeń poniżej
Box umieszczony w tzw. windzie podciąga się pod sam sufit garażu – w tym miejscu się go przechowuje, oszczędzając przestrzeń poniżejŹródło: Auto Świat / Maciej Brzeziński
Najprościej mówiąc, chodzi o wyciąg, na którym w prosty sposób można zawiesić boks dachowy, ale też kajak albo namiot dachowy pod sufitem w garażu. Winda powinna być skonstruowana tak, aby można było ją w prosty i bezpieczny sposób obsłużyć jednoosobowo — opuścić boks czy kajak prosto na dach samochodu albo do poziomu, z którego można go łatwo zabrać ręcznie.
Idealne zastosowanie windy do boksu polega na tym, że bagażnik dachowy wisi pod sufitem wraz z przykręconymi belkami dachowymi. Gdy chcesz go załadować na samochód, podjeżdżasz autem z grubsza centralnie pod wiszący boks, delikatnie opuszczasz go wraz z belkami dachowymi i mocowaniami prosto na samochód, dokręcasz belki do dachu, zdejmujesz podtrzymujące boks linki i odjeżdżasz. Gdy chcesz się pozbyć boksa, podjeżdżasz samochodem pod windę, zakładasz na boks linki od wyciągu, odkręcasz mocowania od samochodu i boks wraz z belkami jedzie w górę: masz samochód uwolniony od bagażnika w pięć minut i bez pomocy sąsiadów.
Zalety takiego rozwiązania są co najmniej dwie: po pierwsze, oszczędzasz mnóstwo miejsca w garażu i przechowujesz boks w bezpiecznym miejscu; po drugie, proces zakładania go na dach samochodu jest banalnie łatwy, a jeszcze możesz auto od razu uwolnić od belek, które — gdy wozimy je bez potrzeby na dachu auta — powodują jedynie hałas i zwiększają zużycie paliwa. Oczywiście, jeśli ktoś chce, może przechowywać pod dachem garażu sam boks bez belek — i też nie ma przeciwwskazań, aby zakładać go na dach auta jednoosobowo, a potem także bez niczyjej pomocy, przy użyciu windy, zdejmować go.
Winda do boksa może też służyć do przechowywania innych długich, nieporęcznych przedmiotów, np. kajaków.

Czy wyciąg do boksa ma sens, gdy garaż jest za niski, by wjechać z boksem na dachu?

W garażu można więcej dużych przedmiotów przechowywać pod sufitem, można też mieć dwa lub więcej wyciągów
W garażu można więcej dużych przedmiotów przechowywać pod sufitem, można też mieć dwa lub więcej wyciągówŹródło: Auto Świat / Maciej Brzeziński
W moim garażu korzystam z windy do boksa, a właściwie już z dwóch, jeszcze inaczej: ze względu na to, że mam wysoki samochód, a brama garażu jest dość niska, nie jestem w stanie wjechać do garażu z boksem i nie wyjadę z nim. Ale przynajmniej mogę pod sufitem przechowywać boks dachowy. A obok jeszcze namiot dachowy, który waży jakieś 60 kg.
Z powodu masy tego namiotu, ale też z racji dość słabej konstrukcji stropu, szukałem windy do boksa z licznymi mocowaniami, zaprojektowanej bezpiecznie. Okazało się, że coś takiego ma w ofercie szwedzka firma Thule, a winda-wyciąg nazywa się MultiLift.
Thule MultiLift składa się z czterech wysokiej jakości bloczków obrotowych wyposażonych w zawiasy, aby mogły swobodnie odchylać się na boki, rurkę z mocowaniami, na którą nawija się sznurek, korby, która pozwala precyzyjnie wciągnąć i spuścić na dół wiszący pod sufitem przedmiot, sznurek i... tyle. Jest jeszcze szablon, który ułatwia zaznaczenie otworów do nawiercania w suficie.
I to wszystko kosztuje jakieś 3-4 razy więcej niż chińskie odpowiedniki. Wręcz zdziwiłem się, gdy kurier przywiózł zamówiony sprzęt, jakie to proste. Ale musiałem też przyznać, że jakość elementów daje nadzieję, że nikomu to na głowę nie spadnie, no i że jednak dość trudno byłoby we własnym zakresie skopiować to, korzystając wyłącznie z elementów kupionych w sklepie budowlanym. Jasne, można by tak zrobić, ale oszczędność nie byłaby już tak duża, za to pracy o wiele więcej.

Jak montuje się windę do boksa?

Banalnie prosta rzecz, a rzadko spotykana w tego rodzaju akcesoriach: bloczek z zawiasem. DzięŻi temu, gdy box jest wysoko, bloczek przechyla się – nie ma ryzyka, że spadnie linka albo że bloczek wyrwie się z mocowania
Banalnie prosta rzecz, a rzadko spotykana w tego rodzaju akcesoriach: bloczek z zawiasem. DzięŻi temu, gdy box jest wysoko, bloczek przechyla się – nie ma ryzyka, że spadnie linka albo że bloczek wyrwie się z mocowaniaŹródło: Auto Świat / Maciej Brzeziński
Okazuje się, że montaż wyciągu jest banalnie prosty, a pracochłonność z tym związana zależy wyłącznie od materiału, z jakiego wykonany jest strop garażu i ewentualnie narzędzia do nawiercania otworów, jakim dysponujemy. Jeśli strop jest zrobiony z płyty OSB, to cały montaż zajmuje jakieś... 10 minut. Gdy strop jest zrobiony z betonu, pewnie montaż wyciągu zająłby mi z godzinę i byłby nieco mniej przyjemny.
Zadanie bardzo ułatwia kartonowy szablon z otworami, które można wykorzystać do zaznaczenia miejsc do nawiercenia w suficie.

Jak sprawdza się wyciąg do boksa? Tak, że zaraz kupiłem drugi

W małych garażach czasami jedyną opcją na zmieszczenie wielu rzeczy, jest użycie wyciągów i haków pod sufitem – powstaje dodatkowe piętro na różne akcesoria
W małych garażach czasami jedyną opcją na zmieszczenie wielu rzeczy, jest użycie wyciągów i haków pod sufitem – powstaje dodatkowe piętro na różne akcesoriaŹródło: Auto Świat / Maciej Brzeziński
Zaletą wyciągu jest to, że bez najmniejszego problemu można boks dachowy umieścić pod sufitem bez niczyjej pomocy. To samo dotyczy kajaków i innego podobnego sprzętu. Bez większych problemów udało mi się umieścić na linkach wyciągu także ciężki namiot dachowy — a wciągnięcie go pod sufit za pomocą korby to już naprawdę dziecinnie łatwe zadanie.
Przy okazji łatwo zauważyć, że korzystanie z wyciągu oferowanego na chińskich platformach handlowych, umocowanego tylko w dwóch punktach sufitu, to absurdalnie wysokie ryzyko. Ryzykowne byłoby też zastosowanie czterech bloczków-rolek bez zawiasów umożliwiających im odchylenie się, gdy przechowywany przedmiot wjeżdża w górę i zmieniają się kąty ułożenia linek. Wyciąg Thule MultiLift — czego się zresztą spodziewałem — jest nie tylko dość drogi, lecz także zaskakująco dobrze przemyślany.
Za kompletny zestaw do przechowywania jednego boksa dachowego — Thule MultiLift — trzeba realnie zapłacić ok. 630 zł.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Autor Maciej Brzeziński
Pasjonat technologii, prywatnie także zapalony kolarz
Pokaż listę wszystkich publikacji

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu