• Jak długo koronawirus może przeżyć w samochodzie?
  • Nawet jeśli w aucie znajduje się wirus, nie oznacza to, że na pewno osoba nim podróżująca zarazi się
  • Od wtorku widać wyraźny spadek zainteresowania podróżą komunikacją miejską

„W obecnej sytuacji taksówka to jedyny, bezpieczny transport który powinniście brać w Warszawie pod uwagę” – taki komunikat pojawił się na stronie ogólnopolskiej korporacji taksówkowej – ELE Taxi.

Czytamy w nim także, że: „Duże skupiska ludzi na małej przestrzeni jaką oferuje autobus, czy tramwaj to obecnie najgorsza alternatywa. W tłokach w nich panujących, zwłaszcza w godzinach szczytu odizolowanie się od pozostałych współpasażerów jest niewykonalne. Nieskuteczne w przypadku osób zdrowych, które chcą uchronić się przez zarażeniem koronawirusem maseczki, powodują tylko niepotrzebne komplikacje higieniczne o czym warto wiedzieć i pamiętać. Zgodni co do tego są lekarze na całym świecie.”

Czy to fachowa wiedza epidemiologiczna, potwierdzona badaniami, czy jednak tani chwyt marketingowy i pogłębianie paniki? Zapytałem o to naszego eksperta, dr. Michała Sutkowskiego, Prezesa Warszawskich Lekarzy Rodzinnych oraz Rzecznika Prasowego Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce.

Koronawirus – autobus czy taksówka? Ekspert wyjaśnia

„Nie ma aktualnie danych, które by mówiły, że podróż tramwajem, czy autobusem byłaby większym zagrożeniem pod kątem zarażenia się koronawirusem, niż jazda taksówką. Żeby w ogóle móc sensownie rozmawiać o tym, które miejsce jest bezpieczniejsze, trzeba wyjaśnić, jak dochodzi do zarażenia. Według obecnej wiedzy na temat koronawirusa duże ryzyko zarażenia występuje dopiero po 15 minutach przebywania w bliskim otoczeniu z osobą zainfekowaną, która na dodatek rozsiewa wirusa drogą kropelkową” – wyjaśnia dr Michał Sutkowski.

Wszystko zależy od kontekstu. „Zważając na ten fakt to właśnie jazda tramwajem, czy autobusem, teraz gdy jeździ nią mniej osób, gdzie jest znacznie więcej przestrzeni, wydaje się może bezpieczniejsza, niż przebywanie z chorym w małej kabinie auta osobowego. Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że osoba kichająca na początku wagonu nie jest w stanie zarazić kogoś na jego drugim końcu. Warto o tym pamiętać, po to żeby nie wywoływać niepotrzebnej paniki” – wyjaśnia dalej dr Sutkowski i dodaje też, że sporo zależy od sposobu dezynfekcji, jakie stosują korporacje i zarządcy transportu miejskiego.

Najnowsze badania z Chin!

W świetle najnowszych badan chińskich naukowców, którzy stoczyli z koronawirusem najdłuższą batalię, uważana dotychczas za bezpieczną odległość 2 metrów (zalecana przez służby zdrowia na całym świecie), może być jednak niewystarczająca w przypadku podróży autobusem.

„Można potwierdzić, że w zamkniętym otoczeniu z klimatyzacją odległość transmisji nowego koronawirusa przekroczy powszechnie uznaną bezpieczną odległość” - napisali naukowcy w artykule opublikowanym w czasopiśmie Practical Preventive Medicine.

Wnioski chińskich epidemiologów opierały się na lokalnym przypadku pasażera autokaru, który wsiadł do w pełni zarezerwowanego autokaru dalekobieżnego i zaraził osiem innych osób. W tym przypadku doszło do zainfekowania pasażerów znajdujących się aż 4,5 metra od nosiciela wirusa.

Trzeba tu jednak dodać, że były to warunki bardziej sprzyjające roznoszeniu się wirusa niż podróż zwykłym autobusem miejskim. W tym przypadku mowa jest o autobusie dalekobieżnym, w którym wszystkie szyby były zamknięte przez 4 godziny podróży i w tym czasie na pokładzie działa klimatyzacja. Mimo tego, aż 38 osób unikło zarażenia.

Nie zmienia to faktu, że najnowsze zalecenie chińskich epidemiologów są bardzie rygorystycznie niż dotychczas. Według nich podczas podróży autobusem najbezpieczniej jest nosić maskę ochronną przez całą drogę!

Jak długo koronawirus może przeżyć w samochodzie?

Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta i jednoznaczna. Według mojego eksperta sam wirus po za organizmem człowieka nie przeżyje dłużej niż kilkadziesiąt minut, ale jeśli zarażony kaszle, to zwykle wydostaje się on z jego organizmu ze śluzem, czyli jego pożywką, a w takich warunkach może przeżyć poza organizmem nawet przez kilku dni! Jeśli niczego nie podejrzewający ludzie dotkną go, a następnie potrą twarz, mogą się zarazić. Dlatego tak ważne jest częste dezynfekowanie rąk.

Według najnowszych badań chińskich epidemiologów długość czasu utrzymywania się na powierzchni zależy od czynników, takich jak temperatura i rodzaj powierzchni, na przykład w temperaturze około 37 stopni Celsjusza, może przetrwać przez dwa do trzech dni na szkle, tkaninie, metalu, plastiku lub papierze. Naukowcy ostrzegli też, że koronawirus może przetrwać dłużej niż pięć dni w ludzkich odchodach lub płynach ustrojowych.

Tu kolejna uwaga od dr Michała Sutkowskiego – nawet jeśli w aucie znajduje się wirus, nie oznacza to, że na pewno osoba nim podróżująca zarazi się. Sporo zależy od ilości jednostek wirusa w danym miejscu – w praktyce muszą ich być miliony. Jednak jak potwierdzają najnowsze badania, układ klimatyzacji pozwala się wirusowi szybciej przemieszczać.

Jak zabezpiecza pasażerów ZTM?

O to zapytałem rzecznika warszawskiego Zarządu Transportu Miejskiego, Tomasza Kunerta. Środki ostrożności, jakie zastosowano w Stolicy nie różnią się zbytnio od tych, jakie stosowane są na co dzień. Pojazdy są tak samo jak dotychczas sprzątane i dezynfekowane (rączki, uchwyty, poręcze, przyciski) po każdym zjeździe do zajezdni. Tu trzeba jednak pamiętać, że nie odbywa się on po każdej wykonanej pętli. Różnica polega na tym, że teraz do dezynfekcji używana jest atestowana chemia. Ponadto firmy obsługujące biletomaty dostały prośbę o regularne dezynfekowanie ekranów dotykowych i przycisków. Również częściej odkażane są bramkami wejściowe do metra.

Dodatkowo w autobusach z tzw. półotwartą kabiną kierowcy, wydzielono strefy buforowe, które odgradzają kierowcę od pasażerów. Podobne rozwiązania zastosowały w pojazdach komunikacji miejskiej m.in. władze Lublina, Krakowa i Łodzi. To jednak rozwiązanie, które ma chronić kierowcę, a nie pasażerów.

Mimo podjętych środków ostrożności, od wtorku widać wyraźny spadek zainteresowania podróżą komunikacją miejską. Z uzyskanych przez nas informacji wynika, że w autobusach liczba podróżujących spadła o 13 proc., na linii metra M1 o 16 proc., a na linii M2 ubyło już aż 30 proc. podróżujących.

Koronawirus kontra korporacje taksówkarskie?

Także mniej pasażerów mają taksówkarze. Agnieszka Ciesek, PR Manager firmy Free Now zauważa odczuwalny spadek tzw. kursów biznesowych i na lotniska. Jednocześnie zapewnia, że już dawno kierowcy jeżdżący dla Free Now dostali instrukcje, jak zminimalizować ryzyko zarażenia się koronawirusem. Firma prosi zarówno kierowców, jak i pasażerów o pozostanie w domu i rezygnowanie z pracy/kursu w przypadku złego samopoczucia. Kolejnym krokiem ma być wyposażenie kierowców w środki dezynfekujące, ale aktualnie są spore problemy z nabyciem takich preparatów.

Znacznie poważniej podeszło do sprawy iTaxi, które nie dość, że stworzyła dość restrykcyjne procedury, m.in. zakaz opuszczania samochodu na postojach lotniskowych, regularne dezynfekowanie rąk i klamek po każdym kursie, to operator przygotował już płyny odkażające dla swoich kierowców i ich pasażerów. Firma deklaruje także montaż w autach specjalnych przesłon oddzielających kierowców od Pasażerów – pierwsze auta z takimi przegrodami mają pojawić się na ulicach już w najbliższy poniedziałek. Ponadto firma jest w trakcie zakupu ozonatorów do dezynfekcji wnętrze pojazdów. Czy to wystarczy aby przekonać pasażerów? Czas pokaże.

Z pewnością iTaxi ma większe szanse na to niż inne korporacje i wielcy pośrednicy w przewozach, tacy, jak Uber i Bolt. Tu w większości przypadków nie ma żadnych informacji o podjętych działaniach.

Rady eksperta – taksówka, autobus, a może spacer?

Według Michała Sutkowskiego najważniejsze to nie wpadać w panikę, bo ta jest teraz groźniejsza od samego koronawirusa. Tak naprawdę aktualnie podróżowanie zarówno tzw. zbiorkomem, czy też taksówką jest względnie bezpieczne, o ile zachowamy odpowiednie środki ostrożności i będziemy unikać bezpośredniego kontaktu z osobami kaszlącymi i kichającymi.

I tu pojawia się najważniejszy apel – jeśli źle się czujecie (macie gorączkę, kaszel, duszności, bóle mięśni, jesteście zmęczeni), nie korzystajcie z autobusów i taksówek. Ograniczcie kontakt z innymi osobami i skontaktujcie się niezwłocznie z najbliższą stacją sanitarno-epidemiologiczną (https://gis.gov.pl/mapa/) lub najbliższym szpitalem zakaźnym: (https://www.gov.pl/web/koronawirus/lista-szpitali) oraz postępujcie zgodnie z określonymi przez te instytucje wytycznymi.

W awaryjnych przypadkach, kiedy wyjście z domu jest konieczne, załóżcie czyste maseczki lub zasłońcie twarz, ale tylko wtedy, gdy będziecie mieli styczność z innymi osobami. Nie ma sensu noszenia ich podczas spaceru pustym chodnikiem.

W Twojej skrzynce pocztowej znajdziesz sprawdzony pakiet wiadomości, dotyczący koronawirusa w Polsce i na świecie. Specjalnie dla Ciebie dziennikarze Onetu wybiorą również codziennie najlepsze treści informacyjne. Dołącz do listy czytelników Informacyjnego Newslettera Onetu.

Pod tym adresem (https://wiadomosci.onet.pl/kraj/regulamin-oraz-polityka-prywatnosci/0r3wl3r) znajdziesz więcej informacji wraz z regulaminem oraz polityką prywatności.