• Najłatwiejsze w montażu, choć nie bez istotnych wad, są uchwyty magnetyczne
  • Typowe uchwyty do wożenia nart na belkach dachowych pomieszczą do 6 par nart
  • Wartym rozważenia sprzętem jest boks dachowy

Jaki zestaw akcesoriów do przewozu sprzętu zimowego wybrać? To zależy: czy wycieczki z nartami to w naszym przypadku rzecz naprawdę okazjonalna czy wręcz przeciwnie, no i czy w grę wchodzą tylko narty, czy np. także snowboard – szersza deska wyklucza bowiem wiele najmniej (przynajmniej teoretycznie) kłopotliwych rozwiązań. No i pytanie: czy masz już bagażnik bazowy, czyli belki poprzeczne? Bo jeśli tak, to zdecydowanie warto iść w tę stronę i rozwijać posiadany system. Jeśli zaś nie masz...

Nie masz belek dachowych? Rozwiązanie: uchwyt magnetyczny

Jeśli bagażnika bazowego (belek poprzecznych, do których można przymocować uchwyt rowerowy, boks dachowy czy uchwyt do nart) nie masz i nie chcesz mieć, do dyspozycji pozostają uchwyty magnetyczne. Zestaw składa się z dwóch mocowań wyposażonych w magnesy, które „przyklejamy” do dachu samochodu – do nich zaś mocujemy narty. Uchwyty mogą być dostosowane do jednej lub (częściej) dwóch, rzadziej trzech par nart. Niewątpliwą zaletą tego rozwiązania jest prostota – nie potrzebujemy żadnych dodatkowych akcesoriów, belek, itp. Same mocowania choć są dość ciężkie (masa magnesów), to po zdjęciu z dachu zajmują bardzo niewiele miejsca – to kolejna zaleta.

Czy mocowanie na magnes jest wystarczająco pewne? Przy zachowaniu minimum staranności na pewno z dachu nie spadną, zwłaszcza jeśli przednie mocowanie wyposażone jest w dodatkowe paski asekuracyjne. Niestety, jeśli mamy nowe auto z błyszczącym lakierem, powinniśmy liczyć się z tym, że na dachu po użyciu magnetycznych uchwytów do nart pojawią się rysy, nie da się tego żadną miarą uniknąć i to nawet, jeśli będziemy starannie przecierać dach, by nie było na nim nawet najmniejszych zabrudzeń. Jeśli przykleimy magnesy do brudnego dachu, rysy będą większe, a pewność mocowania spadnie – i wtedy np. przy awaryjnym hamowaniu ze 130 km/h przesuną się o 2-3 cm. Tak naprawdę z takimi uchwytami lepiej nie jeździć szybciej niż 110-120 km/h – poważnie!

Foto: Auto Bild
Bagażnik magnetyczny: nie aż tak niebezpieczny, jak o nim mówią, ale okrutny dla lakieru na dachu naszego samochodu – zawsze!

Koszt zestawu uchwytów magnetycznych to od stukilkudziesięciu do nieco ponad 300 zł. Na jednym dachu zmieścimy w ten sposób dwa komplety, w którym zmieszczą się cztery-sześć par nart. Uwaga: warto się przyjrzeć uchwytom, które kupujemy, pod kątem dopasowania do nart, jakie zamierzamy w nich wozić – z szerokimi nartami (deskami snowboardowymi) albo z nartami mającymi duże wiązania może być problem.

Zalety uchwytów magnetycznych

  • łatwy i szybki montaż
  • niepotrzebne dodatkowe akcesoria
  • niski sumaryczny koszt
  • łatwe przechowywanie

Wady uchwytów magnetycznych

  • dach auta narażony na porysowanie
  • brak zabezpieczenia antykradzieżowego
  • w większości przypadków brak możliwości przewiezienia snowboardu

Masz belki bazowe: jaki wybrać uchwyt?

Foto: Auto Bild
Tradycyjny uchwyt

Największe uchwyty mieszczą do 6 par nart – oczywiście w przypadku szerokich nart albo desek snowboardowych zmieści się mniej kompletów. Najmniejsze uchwyty mieszczą jedną parę nart, są wśród nich przemyślane akcesoria, które po zdjęciu z dachu pełnią rolę garażowego wieszaka na narty.

Najtańsze uchwyty tego typu to koszt zaledwie kilkunastu zł – w praktyce są to metalowo-gumowe mocowania, które przykręcamy lub przypinamy do belek poprzecznych, same zaś narty zapinamy paskami gumowymi. Brak zabezpieczenia antykradzieżowego, brak możliwości przewożenia szerokich nart czy snowboardów, ale też niewielki koszt. Pojedyncze uchwyty (nic nie stoi na przeszkodzie, by mieć ich kilka kompletów) można zamontować na dach w większej liczbie, co jednak – jeśli co do zasady chcemy wozić więcej nart – nie ma sensu. W takim wypadku lepiej sprawdzają się „poważne” – typowe uchwyty dachowe do nart.

Foto: Maciej Brzeziński / Auto Świat
Dobry bagażnik na narty gwarantuje stały nacisk niezależnie od grubości przewożonych nart – w przypadku grubszych nart zawiasy mają zdolność do unoszenia się

„Typowy” uchwyt dachowy do wożenia nart składa się dwóch (po jednej na belkę) podłużnych podstaw mocowanych do belek dachowych, których górna część jest ruchoma – otwierana. Miejsce na narty jest ogumowane, by nie uszkodzić sprzętu. Uchwyt może mieć zamek, który w teorii pełni rolę antykradzieżową, a w praktyce jest jedynie dobrym zabezpieczeniem przed rozpięciem się uchwytu podczas jazdy. Taki uchwyt to niby żadna filozofia, akcesoria z różnych półek cenowych wyglądają bardzo podobnie.

A jednak... są różnice! Najważniejsza to zachowanie – w przypadku uchwytów klasy premium – stałego nacisku na przewożone narty, nawet jeśli wozimy narty różnej grubości; kolejna rzecz – jakość gumy, która w przypadku lepszego sprzętu zachowuje elastyczność na mrozie; jedne uchwyty mocuje się do belek w parę sekund, inne nieco dłużej. Jedne pasują niemal do wszystkich typów belek dachowych (bagażnika bazowego), inne np. tylko do belek o przekroju prostokątnym albo tylko do belek z rowkiem typu „T”.

Uchwyty z najwyższej półki wykonane są z lepszych materiałów niż tanie, ładnie się prezentują, niektóre wyróżniają się niskim poziomem emitowanego hałasu (co ma jednak niewielki wpływ na hałaśliwość kompletnego ładunku – narty też potrafią gwizdać podczas jazdy. Najdroższe uchwyty na 6 nart to wydatek nawet 800 zł za zestaw. Ważna rzecz: uchwyty mają różne profile, odstają od dachu mniej lub bardziej – jeśli mamy narty z mocno wystającymi wiązaniami, powinno nam zależeć na większym odstępie, jeśli nasze narty są niemal płaskie, lepszy będzie niski profil.

Zalety tradycyjnych uchwytów

  • możliwość przewożenia każdego typu nart i snowboardów
  • dostępne produkty w bardzo różnych kategoriach cenowych
  • dostępne zabezpieczenia przed kradzieżą zarówno samych uchwytów jak i nart

Wady tradycyjnych uchwytów

  • konieczność posiadania bagażnika bazowego
  • wysoki sumaryczny koszt (bagażnik bazowy+ uchwyty)
  • kłopotliwy montaż całego zestawu (bagażnik bazowy+uchwyty)
  • narty podczas jazdy brudzą się, a gdy pada śnieg – także niszczą

A może boks dachowy?

Jeśli tylko macie gdzie go trzymać, najlepszym sprzętem do przewozu nart będzie... boks dachowy. Bez wątpienia! Przewagą boksu dachowego nad wszelkimi uchwytami jest to, że – gdy już go mamy na dachu – włożenie rzeczy i wyjęcie ich jest nieporównywalnie szybsze niż układanie nart i zapinanie ich w uchwytach dachowych. Oprócz nart do boksu mogą trafić buty, kurtki, kombinezony – wszystko, co jest lekkie, a zajmuje dużo miejsca.

Boks jest bezpieczny (nic z niego nie wypadnie) i szczelny – a zatem woda z solą i piachem nie będzie niszczyć naszych nart (przy niesprzyjającej pogodzie aluminiowe elementy nart po dłuższej podróży na zewnątrz wyglądają fatalnie). Jeśli boks dachowy jest duży, zmieści się w nim drugie tyle co w bagażniku samochodu – pojemność rzędu 450 litrów jest bez problemu osiągalna. Wadą tego rozwiązania jest wielkość boksu – to nie przeszkadza, gdy wozimy go stale na aucie, ale jeśli zdejmujemy go, potrzebne jest miejsce do przechowywania tego sprzętu.

Sam montaż, zwłaszcza w przypadku dużych boksów, jest zadaniem „dwuosobowym” – nie zw względu na masę sprzętu, ale z uwagi na jego rozmiar. Koszty? Od kilkuset zł do kilku tysięcy – w każdym przypadku funkcjonalność jest podobna, ale jednak komfort użytkowania różny: przewagą sprzętu z wyższej półki jest łatwiejsze zamykanie (centralny zamek), możliwość otwierania na obie strony, sztywność, inny poziom hałasu, odporność na pękanie. Dobry boks można wozić bez zdejmowania z dachu i korzystać z niego przez wiele lat, co w przypadku taniego sprzętu raczej się nie uda.

Foto: Maciej Brzeziński / Auto Świat
Dobry boks dachowy można wozić na aucie przez dłuższy czas – mało przeszkadza i wcale nie szpeci samochodu, czasem bywa niezastąpiony

Zalety boksów dachowych

  • Możliwość przewożenia wszelkich nart desek, a także innych przedmiotów
  • Duża uniwersalność, dodatkowa pojemność bagażowa rzędu nawet 450-500 l
  • Łatwe pakowanie dodatkowego bagażnika (nie dotyczy wysokich samochodów)
  • Bezpieczeństwo i ochrona przed zniszczeniem przewożonego sprzętu

Wady boksów dachowych

  • Potrzeba dużo miejsca na przechowywanie sprzętu, gdy jest nieużywany
  • Potrzebny bagażnik bazowy (belki)
  • Kłopotliwy montaż całego zestawu (montaż „dwuosobowy”)

A może narty do rękawa?

Jeśli bardziej cenisz dobry stan sprzętu niż własny komfort, możesz zabezpieczyć narty przewożone na zewnątrz, wkładając je do specjalnego rękawa-pokrowca – i w tym rękawie zapinamy je w uchwycie dachowym.

W sumie nie po to wieziemy własne narty na stok, aby je po drodze zniszczyć, prawda? Rękaw chroni narty przed negatywnym wpływem posolonej wody i piasku, ale jak hałasuje! Komfort jazdy spada – a zatem wybieraj: albo komfort twój albo sprzętu, albo... boks dachowy. Albo narty do wnętrza samochodu – ale to nie zawsze jest to możliwe, a gdy będziemy wracać ze stoku – zawsze uciążliwe , mokre i brudne.