Po co oddawać zużyte sprzęgło do regeneracji, skoro bez problemów można kupić fabrycznie nowe? Wielu właścicielom aut takie naprawy kojarzą się z czasami PRL-u, kiedy o fabrycznie nowych częściach nie było co marzyć i takie naprawy były jedynym sposobem na utrzymanie aut w stanie używalności.

Przypomnijmy młodszym czytelnikom: w tamtych czasach funkcjonowały punkty usługowe repasacji, czyli cerowania rajstop! Sprzęgła to jednak co innego niż rajstopy – tu regeneracja nadal ma sens. Warto wiedzieć, że zajmują się nimi nie tylko niewielkie warsztaty – kupując „nowe” markowe sprzęgło w hurtowni motoryzacyjnej, też macie sporą szansę trafić na część regenerowaną, tyle że przez producenta.

Z usług serwisów regenerujących sprzęgła korzystają też często mechanicy, o czym zresztą nie zawsze informują swoich klientów. To metoda na dodatkowy zarobek – można skasować klienta na wyższą kwotę, mówiąc mu, że ma zamontowane oryginalne sprzęgło, a nie tani zamiennik. Ryzyko wpadki jest znikome, bo przecież część jest rzeczywiście oryginalna (choć odbudowana).

Usługa regeneracji kosztuje zwykle ok. 1/3 ceny markowego sprzęgła, w wielu przypadkach okazuje się zwykle niewiele tańsza od zamiennika z niższej półki. Doświadczeni mechanicy twierdzą jednak, że profesjonalnie odbudowane, oryginalne sprzęgło działa z reguły lepiej i dłużej od podróbki bliżej nieokreślonego pochodzenia.

Kiedy sprzęgło nadaje się do regeneracji?

Nie każdy warsztat regenerujący sprzęgła oferuje również usługę ich wymiany – najczęściej trzeba dostarczyć fachowcom wymontowane sprzęgło, najlepiej w komplecie ze współpracującym ze sprzęgłem kołem zamachowym. Jeśli rozważamy opcję regeneracji sprzęgła, w żadnym wypadku nie należy „dojeżdżać” go do końca, bo wtedy na pewno nie będzie się ono nadawało już do naprawy.

Po wymontowaniu fachowiec musi ocenić stan poszczególnych elementów sprzęgła i określić, czy warto je jeszcze naprawiać. Jeżeli uszkodzenia są zbyt poważne i obejmują więcej elementów, np. popękana jest piasta sprzęgła lub jego docisk, uszkodzony jest mechanizm samoczynnej regulacji sprzęgła, naprawa z reguły nie ma sensu.

Jeśli problemem są tylko zużyte okładziny i np. uszkodzone sprężynki tłumika drgań skrętnych lub sprężyna docisku, to regeneracja jest uzasadniona. Widoczne na zdjęciach sprzęgło pochodzi z redakcyjnego Mitsubishi L200. Auto było używane m.in. jako pojazd naszej ekipy filmowej, samochód towarzyszący w imprezach z cyklu Auto Świat 4x4 Family Adventure, więc niekiedy miało okazję poruszać się w cięższym terenie.

To, że oryginalne sprzęgło marki Exedy wytrzymało ok. 140 tys. km, należy więc uznać za dobry wynik. W hurtowniach motoryzacyjnych markowy zamiennik tego sprzęgła kosztuje ok. 1200 zł i wcale nie tak łatwo go kupić.

Za kompletne sprzęgło w ASO trzeba zapłacić ok. 2500 zł. Ponieważ podczas rozbiórki okazało się, że widoczne ślady zużycia noszą tylko okładziny, postanowiliśmy zaryzykować regenerację. Za wymianę okładzin oraz obróbkę docisku i koła zamachowego zapłaciliśmy 280 zł.

Kiedy warto regenerować sprzęgło?

Jeżeli sprzęgło przedwcześnie się zużyło np. na skutek zaolejenia (np. w wyniku awarii uszczelniaczy skrzyni biegów lub silnika), wymiana kompletnego sprzęgła lub tarczy nie ma sensu, bo zniszczone są tylko okładziny – regeneracja tarczy jest wtedy najlepszym rozwiązaniem.

Jeżeli do danego modelu nie da się kupić wysokiej jakości zamiennika, a część oryginalna jest zbyt droga w stosunku do wartości pojazdu lub po prostu niedostępna.

Sprzęgło na życzenie

W wielu autach sprzęgła montowane fabrycznie obliczone są „na styk”. W przypadku nieznacznego nawet podwyższenia osiągów auta (np. w wyniku chiptuningu) lub po prostu ostrzejszej jazdy mogą nie radzić sobie z obciążeniami.

Sprzęgła też można tuningować! Do popularnych modeli da się kupić gotowe sprzęgła sportowe, choć z reguły tańszą opcją jest modyfikacja oryginalnego zestawu. Polega ona m.in. na wymianie okładzin na wykonane ze spieków ceramicznych lub z włókien węglowych, zmianie charakterystyki tłumika drgań skrętnych (lub jego wyeliminowaniu) oraz na wzmocnieniu docisku. Niestety, nie ma nic za darmo.

Tak przerobione sprzęgło przenosi znacznie większe momenty obrotowe, ale też jego obsługa wymaga większej siły. Typowe sprzęgła sportowe działają zerojedynkowo, niemal bez poślizgu, co przy codziennej jeździe, np. podczas precyzyjnego manewrowania, jest bardzo niewygodne.

Zdaniem eksperta

Kilka lat temu większość naszych klientów szukała po prostu tańszej alternatywy dla zakupu nowego sprzęgła. Teraz trafiają do nas głównie ci, którym nie wystarczają możliwości oryginalnego sprzęgła, bo np. auto zostało poddane tuningowi albo jest wykorzystywane w sporcie. Możemy zarówno zmodyfikować oryginalne sprzęgło, np. zmieniając okładziny i wzmacniając jego docisk, lub zbudować od podstaw nowe sprzęgło dopasowane do konkretnych oczekiwań.

Marek Radzikowski