• Większość wosków w płynie aplikuje się łatwo i szybko, ale efekty tej pracy wystarczają na krótko
  • Prawdziwy wosk Carnauba do lakieru daje znakomite efekty wizualne, ale jego aplikacja wymaga dużego wysiłku i staranności
  • Powłoka ceramiczna nie upiększa samochodu, ale chroni go przez długi czas, zapewniając efekt odpychania wody

Lakier nowego samochodu jest nowy przez krótką chwilę, a mniej lub bardziej widoczne ślady zużycia pojawiają się po pierwszym myciu, zwłaszcza jeśli jest to mycie na myjni automatycznej. To dlatego, że zewnętrzna powłoka lakieru jest dość miękka, łatwo się rysuje. Lakiery współczesnych aut mają twardość – biorąc za punkt odniesienia „ołówkową” skalę twardości: B (miękkie), HB (średnio twarde) i F (prawie twarde). Trzeba jednak podkreślić, że nie ma żadnej normy, która mówiłaby o minimalnej twardości lakieru samochodowego – jedni producenci lakierują auta lepiej, inni gorzej.

Jak starzeje się lakier auta?

Po lewej: stary lakier pokryty mikrozarysowaniami w świetle słonecznym; po prawej: ten sam lakier po częściowej korekcie (zabiegu usuwania rys). Różnica pomiędzy starym a fabrycznie nowym lekierem jest jeszcze większa, ale na co dzień starzenie lakieru nam umyka. Foto: Maciej Brzeziński / Auto Świat
Po lewej: stary lakier pokryty mikrozarysowaniami w świetle słonecznym; po prawej: ten sam lakier po częściowej korekcie (zabiegu usuwania rys). Różnica pomiędzy starym a fabrycznie nowym lekierem jest jeszcze większa, ale na co dzień starzenie lakieru nam umyka.

Co do rys na lakierze, to narażony jest na nie każdy lakier bez względu na kolor, ale to ciemne lakiery – czarne i granatowe – starzeją się optycznie najszybciej. To dlatego, że krawędzie rys na zewnętrznej warstwie bezbarwnego lakieru mają kolor biały albo szary i na ciemnym tle są najlepiej widoczne. Na ciemnym tle najlepiej też widać osady wapienne, pył, piasek, itp. zanieczyszczenia.

Warto też wiedzieć, że lakier auta jest strukturą, która nie chroni całkowicie blachy przed dostępem wody – jest przepuszczalny. Za ochronę antykorozyjną odpowiada warstwa cynku lub innej substancji (w przypadku lakierowania renowacyjnego może być to specjalny rodzaj podkładu) nałożonej na metal. Wszelkiego rodzaju preparaty ochronne i upiększające do lakieru działają na kilka sposobów, a przede wszystkim „uszczelniają” lakier, ułatwiają spływanie wody wraz z zabrudzeniami, maskują rysy, a także likwidują rysy. Nie ma jednak takich środków do lakieru, które w jednakowym i wysokim stopniu zapewniają każdy z tych efektów: jedne bardziej odnawiają lakier optycznie, inne lepiej maskują wady powierzchni, inne lepiej uszczelniają, jeszcze inne zapewniają długotrwałą hydrofobowość (czyli tzw. odpychanie wody – efekt skupiania się wody w duże krople, które łatwo spływają z powierzchni). Dochodzi jeszcze jeden poziom ochrony, który jednak (w większości przypadków) jest silnie przereklamowany: to efekt ochrony przed zarysowaniami.

Jak chroni się lakier auta?

Woskowanie: najlepiej po polerowaniu lub glinkowaniu Foto: Auto Świat
Woskowanie: najlepiej po polerowaniu lub glinkowaniu

Tzw. woski do lakieru to preparaty, których nazwa jest umowna – jeśli zawierają wosk, to często jest to tylko niewielka domieszka, poza tym są to często substancje syntetyczne. Preparaty złożone głównie z naturalnego wosku są bardzo drogie i bardzo specyficzne, z pewnością nie są uniwersalne. Poza woskiem (albo np. sylikonem jako substancją nabłyszczającą) preparaty do lakieru zawierają substancje polerskie, barwniki, czasem także... aromaty. Ochrona polega na „uszczelnieniu” lakieru, wypełnieniu niedoskonałości i mikrozarysowań (woski), polerowaniu mikrozarysowań (środki z dodatkiem substancji polerskich) zapewnieniu odpychania wody. Nie wnikając, co zawiera w sobie dany preparat, lepiej się skupić na tym, jaką ma formę – ma ona duży wpływ na cechy danego „wosku”. Obowiązuje zasada: im bardziej się napracujesz, tym lepszy efekt uzyskasz, choć od tej zasady są wyjątki.

Wosk twardy – fajny efekt, mnóstwo pracy

Autoland Ultrawosk  Foto: archiwum / Auto Świat
Autoland Ultrawosk

Tzw. woski twarde często zawierają naturalny wosk Carnauba. Ich nakładanie jest bardzo pracochłonne, wymaga staranności i wyczucia. Po nałożeniu takiego preparatu należy chwilę odczekać, by środek stwardniał, ale nie za bardzo – bo wtedy trudno usunąć nadmiar. W ogóle z twardymi woskami trzeba uważać, aby nie „przedawkować”: chodzi o to, że chłonność lakieru auta jest absolutnie minimalna, niemal zerowa – dążymy do nałożenia minimalnej, niemal niewyczuwalnej i niewidocznej warstwy wosku. Jeśli użyjemy zbyt dużej jego ilości, nadmiar pozostanie na szmacie albo na aplikatorze, a także (czego naprawdę nie chcemy) trafi w szpary, z których bardzo trudno go usunąć – zwłaszcza po zaschnięciu. Prawdziwy wosk Carnauba przed aplikacją należy delikatnie rozgrzać (niektórzy nakładają go dłońmi!), nałożyć (najłatwiej gąbczastym aplikatorem) niewidzialną warstewkę na jeden element, poczekać chwilę aż pojawi się mgiełka, wypolerować delikatnie miękką szmatką ale tak, aby nie porysować lakieru – i dopiero przechodzimy do kolejnego elementu. Przed aplikacją twardego wosku auto powinno być idealnie czyste. Pracy jest dużo, a efekt utrzymuje się do kilkunastu tygodni – wszystko zależy, w jaki sposób auto jest myte. Zalety wosku to znakomite maskowanie wad lakieru, podkreślony kolor nadwozia – nakład pracy jest widoczny.

Wosk w płynie – szybko, ale na krócej

 Foto: Auto Świat

Preparaty w płynie, zarówno zawierające niewielką domieszkę prawdziwego wosku jak, i środki w pełni syntetyczne, nakłada się szybko i łatwo. Niemal nie sposób takiego środka „przedawkować” – płynnym preparatem i tak nie wypełnimy szpar pomiędzy uszczelkami. Niektóre środki można nakładać na mokrą karoserię, a jeśli nie jest ona idealnie czysta, to w trakcie aplikacji wosku się doczyści. Najlepsze preparaty tego typu (nazywane niekiedy detailerami) nakłada się bajecznie łatwo i szybko, nie brudząc przy tym uszczelek i plastików. 15 minut – i gotowe. Efekt niestety bywa też krótkotrwały – do drugiego deszczu albo do 2-3 tygodni, choć wiele zależy od warunków, w jakich używamy auta.

Wosk polerujący – odświeża, ale wymaga pracy

 Foto: Auto Świat

Wosk polerujący to preparat ochronny do lakieru z domieszką substancji ściernych do użytku ręcznego (nigdy nie polerujcie takich wosków maszynowo!). Często znakomity efekt, który można uzyskać zwłaszcza na zaniedbanych, długo niemytych lakierach wynika z faktu, iż polerując, czyścimy to, czego nie udało się wcześniej zmyć. Jako że woskiem polerującym polerujemy ręcznie, ryzyko starcia grubej warstwy lakieru jest znikome – takich wosków można używać regularnie wiele, wiele razy. W teorii służą one do delikatnej renowacji starych lakierów, ale lakier roczny można spokojnie uznać za... stary.

Wady takich preparatów to konieczność starannego i długotrwałego polerowania powierzchni, ryzyko zabrudzenia uszczelek i plastików, a także nawciskania preparatu w szpary. Sam efekt zabezpieczenia lakieru utrzymuje się do ok. miesiąca. Zauważmy, że profesjonaliści raczej wosków polerujących nie używają – ich aplikacja jest nieefektywna.

Środki w pełni syntetyczne

Sprej polimerowy czy tzw. sealant to preparat pozwalający uzyskać najlepszy stosunek wkładu pracy do trwałości efektu: w pół godziny łatwo zabezpieczymy całe auto na kilka miesięcy. Preparaty tego typu są drogie (nawet 100 zł i więcej), ale jedno opakowanie wystarcza na wiele razy Foto: Auto Świat
Sprej polimerowy czy tzw. sealant to preparat pozwalający uzyskać najlepszy stosunek wkładu pracy do trwałości efektu: w pół godziny łatwo zabezpieczymy całe auto na kilka miesięcy. Preparaty tego typu są drogie (nawet 100 zł i więcej), ale jedno opakowanie wystarcza na wiele razy

Są bardzo różne preparaty syntetyczne, niektóre z nich gwarantują najlepszy stosunek nakładu pracy do trwałości efektu: nie upiększają lakieru, ale zapewniają efekt odpychania wody przez długi czas (nawet kilka miesięcy). Niektóre nakłada się tak łatwo jak detailery – w kwadrans-pół godziny zabezpieczymy cały samochód. Podkreślmy jednak: zabezpieczyć to nie znaczy odświeżyć i upiększyć!

Powłoka ceramiczna – raz na wiele lat?

To najbardziej trwałe środki chroniące lakier, choć nie jest tak, że będą działać przez 2 czy 5 lat bez względu na warunki użytkowania auta. Typowa powłoka ceramiczna w najmniejszym stopniu nie upiększa lakieru, nie maskuje jego rys ani ich nie usuwa – gdybyśmy umyli stare auto i nałożyli powłokę, jej efekt widoczny byłby jedynie podczas mycia samochodu – byłoby łatwiejsze, woda spływałaby lepiej, itp. Jednak na efekt „wow!” nie ma co liczyć! Jak więc to się dzieje, że warsztaty detailingowe za nałożenie powłoki inkasują nawet 3 tys. zł i więcej, a samochód opuszcza warsztat odmieniony – jak nowy?

Polerowanie lakieru Foto: Igor Kohutnicki / Auto Świat
Polerowanie lakieru

Otóż warsztaty te najpierw starannie czyszczą lakier, potem go polerują (często wieloetapowo), potem – po uzyskaniu możliwie idealnie gładkiej powierzchni – nakładają powłokę ceramiczną. Wtedy jest efekt! Mao tego – jako że bazowa, ta najbardziej trwała warstwa powłoki ceramicznej jest w dotyku dość szorstka i nieprzyjemna, nakłada się na nią kolejny środek, który powierzchnię wygładza (ma też mniejszą trwałość i wymaga powtórnej aplikacji np. co rok). Powłoka po pierwsze, w pewnym ograniczonym stopniu chroni lakier przed zarysowaniami, po drugie znacznie spowalnia brudzenie i ułatwia mycie – i dlatego samochód z powłoką starzeje się optycznie wolniej. Ale uwaga: nałożenie takiego preparatu wymaga staranności i dobrych warunków oświetleniowych – każdy zaciek zostanie z nami na dłużej – aż do ponownego polerowania lakieru. Warto podkreślić, że mechaniczne zabezpieczenie lakieru, jakie oferują twarde powłoki ceramiczne, działa, ale w ograniczonym stopniu: powłoka jest cieniutka – jej grubość jest niemierzalna: na całe auto przypada zaledwie 30-50 ml „wodnistego” preparatu.

Czego nie lubi powłoka ceramiczna? Nie znosi mycia na myjniach samoobsługowych za pomocą środków alkalicznych czy mikroproszku, nie lubi też mycia samochodu pianą aktywną; nie od razu, ale z czasem zmywa się podczas mycia na myjni automatycznej.

Reasumując...

Wybierz taki środek do ochrony lakieru, na którego aplikację masz czas! Nawet najlepszy naturalny wosk sam nie zaaplikuje się na karoserię, a użyty na szybko i byle jak jedynie zaszkodzi. „Szybkie” preparaty polimerowe nie są złe, a tak naprawdę w wielu wypadkach optymalne: ich użycie w poprawny sposób jest w zasięgu każdego przeciętnego właściciela samochodu. A powłoki ceramiczne? Tu mniej się liczy sam produkt, a więcej – kompleksowa usługa regeneracji, a później zabezpieczenia lakieru. Jeśli możesz zapłacić za taką usługę, to czemu nie – auto będzie wyglądać jak nowe i to przez dłuższy czas. Możesz to także zrobić sam, ale musisz zaopatrzyć się w narzędzia i przeznaczyć na tę operację wolny weekend.

Środki do zabezpieczenia lakieru w najlepszych cenach - sprawdź, nasze propozycje