• Fabryczny system multimedialny szybko się starzeją. Można go zamienić na nowszy model!
  • Nie jest to łatwe zadanie. Należy szczególnie uważać na tanie urządzenia bezpośrednio z chińskich aukcji.
  • Płacimy nie tylko za radio! Należy jeszcze doliczyć ok. 150-200 zł za montaż w warsztacie. Dokupić trzeba również ramkę montażową i adapter do kierownicy.

Wbrew pozorom niełatwo zastąpić fabryczne radio w samochodzie. I wcale nie chodzi o problemy z dopasowaniem nowego sprzętu w miejsce dotychczasowego zestawu. Choć oferta zamienników jest ogromna, to jednak nie każdy produkt okazuje się godny uwagi. W sklepach bowiem można znaleźć radia specjalnie dopasowane w miejsce fabrycznego zestawu, uniwersalne produkty wielkości 2 DIN albo nowatorskie urządzenia z ogromnym, 9-calowym ekranem, przypominającym tablety stosowane w nowych modelach samochodów (są już nawet zamienniki dedykowane modelom Porsche, wzorowane na Tesli!). Niestety, spora część oferowanych produktów to urządzenia, które mogą sprawić sporo problemów podczas codziennego użytkowania.

Największym ryzykiem obarczone jest samodzielne kupowanie produktów bezpośrednio z Chin poprzez popularne internetowe serwisy aukcyjne. Choć ceny są często niebywale atrakcyjne (np. 160 zł za radio multimedialne z dużym, 7-calowym ekranem albo 600 zł za sprzęt z 9-calowym ekranem, czyli zamiennik fabrycznego radia w Škodach i Volkswagenach), to jednak trzeba liczyć się z tym, że kupujemy przysłowiowego kota w worku. Okazuje się, że jest na co narzekać, gdy już paczka dotrze do odbiorcy.

Uwaga na tanie radia z Chin!

Według specjalistów z warsztatów car audio nabywcy tanich urządzeń z Chin często narzekają na kłopoty z podłączeniem. Okazuje się, że kostki połączeniowe nie pasują do wtyczek w fabrycznej instalacji, a urządzenie nie komunikuje się z wyposażeniem samochodu (np. pilotem w kierownicy czy czujnikami systemu parkowania). Dużo skarg jest także na działanie odbiorników radiowych, które sprawują się w miarę dobrze jedynie w obrębie miasta, a w trasie bardzo często gubią sygnał stacji. Na tym nie koniec.

Stacje multimedialne często wieszają się albo przeraźliwie wolno działają i trzeba długo czekać na reakcję. Bardzo często narzeka się także na wyświetlacze o dość niskiej jakości (słaba rozdzielczość, niedostateczny poziom jasności, wypalone piksele, widoczne pasy na matrycy itd.). Wśród często powtarzających się skarg wskazywane są również problemy z jakością i stabilnością połączenia Bluetooth z telefonem czy restartowaniem urządzenia i wymazywaniem zapamiętanych ustawień.

2000 zł za radio multimedialne

Niestety, bardzo często cena stanowi odzwierciedlenie jakości. Stąd bezpieczniejszy jest zakup od rodzimego polskiego importera, który na miejscu zapewnia odpowiedni serwis i wsparcie w postaci aktualizacji oprogramowania. Ponadto za dobrą, bogato wyposażoną chińską stację multimedialną trzeba zapłacić tyle, ile za gorzej wyposażone urządzenia najbardziej znanych firm car audio (np. Alpine, JVC, Kenwood, Pioneer czy Sony). Zdaniem instalatorów car audio już ok. 2000 zł wystarczy, żeby mieć sprzęt multimedialny o dobrej jakości.

Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat
Nowoczesne multimedia w starszym samochodzie

Wybierać można pomiędzy radiami uniwersalnymi 2 DIN (wówczas trzeba zainwestować jeszcze w odpowiednią ramkę montażową) a zamiennikami radia fabrycznego (urządzenia w takim kształcie, jak sprzęt instalowany przez producenta auta). W tym roku pojawiło się nowe rozwiązanie jednego z renomowanych producentów, czyli japońskiej firmy Alpine: radio z 9-calowym ekranem, które przypomina do złudzenia tablety w nowych samochodach. Niestety, produkt nie należy do tanich. Za urządzenie trzeba zapłacić prawie 3000 zł i doliczyć jeszcze należy koszt akcesoriów montażowych (np. ramka czy adapter do połączenia sprzętu ze sterowaniem w kierownicy). To wprawdzie taniej niż fabryczne opcje (nawet 8000 zł za zestaw do popularnych modeli Grupy VW), ale wciąż stanowi spory wydatek.

Radia z systemem Android i Windows CE

W radiach z Chin najczęściej stosuje się popularny system Android. Rzadziej – już mocno przestarzały system Windows CE (ten sam, co w tanich przenośnych nawigacjach GPS). Bardziej przyszłościową inwestycją jest zdecydowanie Android. Wybór radia z Androidem wygląda obecnie tak, jak zakup smartfona czy tabletu. Istotne są takie parametry, jak pamięć RAM (nawet 4 GB i więcej) i ROM (nawet 64 GB) czy liczba rdzeni procesora (nawet 8-rdzeniowe). Teoretycznie im nowsza wersja Androida, tym lepiej (są już pierwsze produkty z jedną z najnowszych wersji, czyli Androidem 8.0). Według instalatorów najbardziej wyśrubowane parametry nie gwarantują jednak sukcesu, gdyż wciąż zdarza się sporo niedopracowanych produktów. Jeśli jednak traficie na dobry produkt, to powinniście być zadowoleni. Nowe radio to nic innego, jak tablet z dostępem do internetu i tysięcy różnych aplikacji ze sklepu Play. Bez problemu skorzystacie z wielu programów nawigacyjnych, posłuchacie muzyki online lub odtworzycie filmy na YouTube i zainstalujecie wszystkie potrzebne aplikacje.

Wielki ekran w starszym samochodzie

Im większy ekran, tym lepiej? Oto pomysł Alpine: radio iLX-F903D z 9-calowym ekranem. Sprzęt pasuje nawet do miejsca 1 DIN w aucie. Trzeba tylko przywyknąć do tego, że z wnęki wystaje spory ekran. Na szczęście można zmienić pozycję wyświetlacza (nie tylko pochylić, lecz także obniżyć lub powiesić wyżej) i umieścić go tak, żeby nie przysłaniał otworów wentylacyjnych ani panelu sterowania klimatyzacją. Radio można zainstalować samodzielnie, ale nie jest to łatwe zadanie (spore ryzyko uszkodzenia spinek czy połamania plastikowych elementów wykończenia samochodu).

Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat
Montaż akcesoryjnego radia

Trzeba dość precyzyjnie dobrać pozycję jednostki głównej, a następnie zamocować sam wyświetlacz. Przydadzą się dłuższe śrubokręty, bez których nie sposób dokręcić poszczególnych części. Najlepiej zatem udać się do warsztatu, który bez trudu poradzi sobie z całą instalacją. Na dużym ekranie można przede wszystkim skorzystać z Android Auto i CarPlay, które stanowią najważniejsze źródło rozrywki w nowym Alpine. Trzeba przyznać, że obsługa na 9-calowym wyświetlaczu jest o wiele wygodniejsza niż na standardowych ekranach 6,2” lub 7-calowych, powszechnie stosowanych w radiach samochodowych 2 DIN.

- Radia multimedialnego z Androidem nie trzeba się bać jak kilka lat temu, ale za dobrą jakość trzeba zapłacić – nawet 2-3 tysiące złotych. Jakość radioodtwarzaczy jest bardzo różna. Szczególnie nie polecam kupowania tanich produktów bezpośrednio na chińskich aukcjach, gdyż można łatwo trafić na bardzo słabe urządzenia, które będą sprawiać mnóstwo problemów na co dzień. Na takie produkty klienci najczęściej się skarżą - Daniel Kłos, Bemocar.

Naszym zdaniem

Radio samochodowe z możliwościami nowoczesnego tabletu to obecnie bardzo kuszące rozwiązanie. Kto jednak obawia się stacji multimedialnej z systemem Android, może zawsze wybrać coś innego: tradycyjną stację multimedialną dostosowaną do współpracy ze smartfonem. Aktywując wówczas funkcje Android Auto czy CarPlay, można cieszyć się wieloma aplikacjami z telefonu. To rozwiązanie godne polecenia – sam używam z powodzeniem na co dzień do nawigacji czy słuchania muzyki z serwisów internetowych.