Logo

Czy zasada siedmiu stopni to ściema? Tak wybierzesz dobry moment na montaż opon zimowych

To jeden z najbardziej utrwalonych mitów motoryzacyjnych: jeśli temperatura stale spada poniżej siedmiu stopni Celsjusza, należy jak najszybciej zmienić opony letnie na zimowe. Bo poniżej tej granicy opony letnie mają rzekomo twardnieć tak, że stają się niebezpieczne. Tak przynajmniej twierdzą producenci opon i to od bardzo dawna, a za nimi powtarzają to mechanicy i dziennikarze.
Już bardzo dawno temu przy naszych testach opon zimowych obaliliśmy ten mit. W jaki sposób? Często do testowanych zimówek dorzucaliśmy do porównania komplet referencyjnych opon letnich. Z reguły okazywało się, że na suchej nawierzchni, nawet przy lekkim mrozie opony letnie radziły sobie w testach hamowania wciąż często lepiej od zimowych.
Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Do jakiej temperatury to działa? Do tej pory nie udało się ustalić jednoznacznej granicy — wszystko zależy od testowanego modelu opony, warunków testu, ale też od tego, czy chodzi o hamowanie, trakcję czy przyczepność na zakrętach.
Tak wyglądają wyniki testu hamowania na suchej nawierzchni: nawet w chłodny dzień referencyjne opony letnie radziły sobie znacznie lepiej od zimówek. Dopiero przy siarczystym mrozie wyniki byłyby inne.
Auto Bild
Tak wyglądają wyniki testu hamowania na suchej nawierzchni: nawet w chłodny dzień referencyjne opony letnie radziły sobie znacznie lepiej od zimówek. Dopiero przy siarczystym mrozie wyniki byłyby inne.
Chociaż trzeba przyznać, że z czasem "mit siedmiu stopni" przestał być już tak fałszywy, jak kiedyś.

Czym różnią się opony zimowe od letnich?

Opony zimowe mają lamele, czyli drobne nacięcia. Poprawiają one przyczepność na śniegu i lodzie — na suchym asfalcie bardziej miękkie klocki bieżnika mogą być jednak wadą.
Opony letnie mają twardsze mieszanki gumowe. Muszą być sztywne i stabilne nawet przy temperaturach rzędu 50—60 stopni Celsjusza, bo tyle ma rozgrzany asfalt. Opony zimowe muszą zaś zachować elastyczność nawet przy temperaturach poniżej minus 25 stopni.
Dopóki jest sucho, nawet przy lekkim mrozie wiele opon letnich w próbach hamowania wypada lepiej od zimówek.
Auto Bild
Dopóki jest sucho, nawet przy lekkim mrozie wiele opon letnich w próbach hamowania wypada lepiej od zimówek.
Dziś mit o "siedmiu stopniach" jest bliższy prawdy niż kiedyś, ale wcale nie dotyczy to wszystkich opon.
— Dzisiejsze opony wysokich prędkości mają mieszanki gumowe, które gorzej znoszą zimno — tłumaczy Dierk Moller, testujący opony od końcówki lat 80. Już przy kilku stopniach poniżej zera — jak mówi Moller — ich bieżnik robi się rzeczywiście twardy i śliski jak szkło.
Przy lekkich mrozach i na suchej nawierzchni opony letnie wciąż hamują lepiej niż zimowe. Podkreślamy: suchej nawierzchni! Ale w sezonie zimowym drogi zazwyczaj suche nie są: albo są wilgotne, albo pokryte warstewką szadzi, śniegu czy wręcz lodu. W takich warunkach nowoczesne opony zimowe są bezpieczniejsze niż letnie.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Dlaczego nowoczesne opony zachowują się inaczej?

Większość opon w latach 90. była przeznaczona do samochodów ważących na pusto nawet mniej niż 1,3 tony i osiągających maksymalnie 190 km na godz. (indeks T). Dziś wiele aut waży 1,8 tony lub więcej, potrzebuje lepszej trakcji przy mocniejszym przyspieszeniu, a ma opony z indeksem co najmniej V (do 240 km na godz.). Opony muszą też mieć niższy opór toczenia, wydzielać mniej szkodliwych związków przy ścieraniu. To sprawia, że kompromisy na rzecz zimowych właściwości na mokrej nawierzchni są trudniejsze — bo opony muszą być tak sztywne, jak kiedyś były tylko gumy przeznaczone do supersamochodów.

Kiedy należy wymieniać opony letnie na zimowe?

W niektórych krajach sprawa jest prosta — ustawodawca pomyślał za kierowców i wprowadził sztywne terminy. W innych przepisy precyzują, że opony muszą być dostosowane do warunków jazdy (to tzw. "sytuacyjny obowiązek zimówek"): jeśli na drodze jest śnieg albo lód, potrzebujesz zimówek i nie ma wymówki. W Polsce takich przepisów nie ma. Teoretycznie można zimą jeździć na letnich oponach — dopóki nie ma gołoledzi, śniegu, błota pośniegowego czy szronu.
Październik to już dobry moment na wymianę opon na zimowe. Lepiej zrobić to nawet sporo za wcześnie niż choćby odrobinę za późno.
Tomasz Okurowski / Auto Świat
Październik to już dobry moment na wymianę opon na zimowe. Lepiej zrobić to nawet sporo za wcześnie niż choćby odrobinę za późno.
W praktyce nie jest to jednak dobry pomysł. Gdy zaskoczy cię zima, zwykle nie da się od razu wymienić opon — jeśli jesteś w domu i robisz to samodzielnie, owszem. Ale gdy jesteś gdzieś dalej lub zlecasz wymianę w serwisie, robi się problem.
W przypadku wymiany opon letnich na zimowe tak naprawdę nie ma co zwlekać — jeśli tylko pojawia się ryzyko, że pojawią się poranne przymrozki, to jest już najwyższa pora na wymianę. Warto pamiętać, że ryzyko przymrozków pojawia się na południu i wschodzie Polski nawet o kilka tygodni wcześniej niż na zachodzie kraju czy w centrum. W tym roku na Kasprowym zrobiło się na chwilę biało już 12-13 września!
Ryzyko związane z jazdą na oponach zimowych, kiedy jest ciepło, jest znacznie mniejsze od tego, jakie wiąże się z jazdą na oponach letnich, kiedy zastanie nas zima — więc wymieniając opony już w październiku, na pewno nie popełnicie błędu. W drugą stronę nie warto się jednak spieszyć — po pierwszych ciepłych dniach nie ma sensu umawiać się w serwisie na montaż opon letnich, bo przymrozki i nawroty zimy zdarzają się czasem nawet w okolicach majówki.

FAQ: Opony zimowe

Jak rozpoznać oponę zimową?

Są dwa symbole świadczące o zimowym przeznaczeniu opony: oznaczenie "M+S" (błoto i śnieg) oraz symbol 3PMSF (góra ze śnieżynką). Ten pierwszy traci już na znaczeniu — w krajach, gdzie opony zimowe są obowiązkowe, sam symbol "M+S" nie jest już uznawany za wystarczający atrybut, żeby uznać oponę za zimową. Uwaga! Prawdziwe opony całoroczne to formalnie zimówki, ale z poprawionymi właściwościami na suchych i mokrych nawierzchniach — więc też muszą mieć symbol ze śnieżynką.

Po co w ogóle opony zimowe?

Specjalnie dobrana mieszanka gumy do jazdy zimą pozostaje elastyczna nawet przy niskich temperaturach, a liczne, specjalnie zaprojektowane lamele tworzą dodatkowe krawędzie chwytne. Dzięki temu opony lepiej "wgryzają się" w śnieg i błoto, mają większą siłę ciągu, krótszą drogę hamowania i oferują większe bezpieczeństwo. Szerokie, obwodowe rowki bieżnika skutecznie odprowadzają wodę i błoto, gwarantując dobry kontakt z podłożem.

Kiedy trzeba zakładać łańcuchy śniegowe?

W głębokim śniegu nawet opony zimowe mogą zawodzić. Kto więc wybiera się np. w góry na narty, powinien wcześniej sprawdzić przepisy o łańcuchach śniegowych w kraju docelowym i nie zapomnieć zabrać ich ze sobą. W niektórych regionach narciarskich łańcuchy są obowiązkowe — informują o tym znaki. Uwaga przy zakupie opon zimowych: najpierw sprawdź w instrukcji obsługi auta, do jakiego rozmiaru felg i opon wolno montować łańcuchy i na której osi.

Jak szybko można jechać na oponach zimowych?

Podobnie jak przy oponach letnich, zimowe mają indeks prędkości. Oznaczenia znajdziesz przy rozmiarze opony: Q oznacza do 160 km na godz., T — 190 km na godz., H — 210 km na godz., V — 240 km na godz. Nie zapominaj: prawa fizyki nie da się zawiesić nawet na oponach zimowych — na śniegu nie pojedziesz tak szybko, jak pozwala indeks na suchej nawierzchni.

Jaką minimalną głębokość bieżnika powinny mieć opony zimowe?

Przepisy wymagają zaledwie 1,6 mm (dla letnich i zimowych). To zdecydowanie za mało. Jeśli opona ma mniej niż trzy—cztery milimetry bieżnika, należy ją wymienić. Przy zimowych wartością graniczną są cztery milimetry. Poniżej tej wartości bezpieczeństwo jazdy i hamowania na śniegu oraz mokrej nawierzchni jest niewystarczające.

Jaki rozmiar opon kupić? Czy opony zimowe powinny być węższe od letnich?

Najlepiej taki, jaki zaleca producent i na jakim auto wyjechało z fabryki. Kiedyś rzeczywiście stosowano na zimę węższe opony, ale od lat się tego nie robi. Jeśli do danego auta producent dopuszcza różne rozmiary kół — wtedy na zimę warto wybrać takie, których opony mają wyższy profil, czyli "więcej gumy" dzieli nawierzchnię od felgi.
Wymiana opon: nowoczesne zimówki nie powinny być węższe od opon letnich.
Piotr Czypionka / Auto Świat
Wymiana opon: nowoczesne zimówki nie powinny być węższe od opon letnich.
Data utworzenia:
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!