Na co dzień nikt o tym nie myśli, ale sytuacja, kiedy policja czy sąd rekwiruje prywatne auto, jest zapisana w polskim prawie. I – choć jest niezwykle rzadka – jednak się zdarza. Najczęściej spotykane jest odholowanie samochodu na parking depozytowy lub policyjny. Dzieje się tak np. wtedy, gdy auto stoi w miejscu zagrażającym bezpieczeństwu lub po prostu "na zakazie". Na parking depozytowy może trafić również samochód kierowcy zatrzymanego przez policję, a także taki, który wygląda na porzucony lub nie ma tablic rejestracyjnych.

Jednak zatrzymanie auta to inna sytuacja niż odholowanie, bo w grę zazwyczaj wchodzi postanowienie sądu lub prokuratora. Często dochodzi do zatrzymania w przypadku, gdy samochód został uznany za dowód w sprawie karnej lub kiedy pojazd został wykorzystany jako zabezpieczenie majątkowe na poczet wcześniej zasądzonej grzywny.

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo:

Samochód może także zostać zabrany przez wojsko, w związku z mobilizacją – armia ma zagwarantowane w ustawie prawo do świadczeń rzeczowych od obywateli. Cywilne auto może wtedy być zabrane na nie dłużej niż 48 godz. Właściciel dostaje wówczas ryczałt 300 zł za każdą dobę korzystania z samochodu przez wojsko.

Może nastąpić również przepadek pojazdu. Dotyczy on skonfiskowania pojazdu, który służył lub był przeznaczony do popełnienia przestępstwa. Auto, które brało udział w napadzie czy przemycie, może zostać zatrzymane.