Niemcy mają nam czego zazdrościć! Tak, to nie żart, w dodatku dotyczy to także rynku aut używanych, który w naszym kraju jest bardziej transparentny i cywilizowany, przynajmniej w przypadku samochodów, które od początku były zarejestrowane w Polsce. W przeciwieństwie do naszych zachodnich sąsiadów, tak jak Skandynawowie, mamy od lat publicznie dostępny rejestr (Centralną Ewidencję Pojazdów), w którym każdy, kto ma podstawowe informacje o samochodzie, może sprawdzić jego przebiegi odnotowywane podczas obowiązkowych przeglądów, a także sprawdzić, ile razy auto zmieniało właścicieli i czy uczestniczyło w wypadkach. I bardzo dobrze, że tak jest, chociaż często te przepisy obracają się przeciwko uczciwym właścicielom aut.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Poznaj kontekst z AI
Jak sprawdzić historię pojazdu?
Co oznacza wpis o 'szkodzie istotnej'?
Czy można usunąć wpis o 'szkodzie istotnej'?
Dlaczego szkoda może utrudnić sprzedaż auta?
Kolizji nie było, ale szkoda ubezpieczeniowa tak: w papierach auto wygląda, jak powypadkowy wrak
Przypadek z życia wzięty: znajomy chciał zostawić w rozliczeniu swoje kilkuletnie auto u dilera. Samochód w bardzo dobrym stanie, z niewielkim przebiegiem, serwisowany. Przy pierwszych negocjacjach zaproponowana przez handlowca w salonie kwota odkupu przy pozostawieniu auta w rozliczeniu wyglądała atrakcyjnie. Niestety, tuż przed dobiciem targu znajomy odebrał telefon z salonu: "niestety, nie możemy tyle zapłacić, samochód jest powypadkowy". Ale przecież żadnej kolizji nigdy nie było!
Wpis o szkodzie istotnej w historii pojazdu nie musi wcale oznaczać, że auto było poważnie uszkodzone. Ubezpieczyciele bywają nadgorliwi.Źródło: Auto Świat
Dopiero po dłuższym namyśle znajomy przypomniał sobie, że kiedy samochód był niemal nowy, wpadł nim w dziurę w drodze i uszkodził felgę i oponę. Samochód trafił do warsztatu, który załatwił sprawę kompleksowo, nie tylko naprawił auto, ale uzyskał odszkodowanie od zarządcy drogi, który nie zadbał należycie o jej stan. Właścicielowi pojazdu bardzo to odpowiadało, bo nie musiał płacić ani z własnej kieszeni, ani nie stracił zniżek na swojej polisie AC.
Dopiero po latach, po sprawdzeniu w historii pojazdu okazało się, że ubezpieczyciel zgłosił szkodę do CEPiK-u (Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców), bo tak zinterpretował przepisy. To zgodne z prawem!
Koszt naprawy nie ma znaczenia
Od ponad 5 lat firmy ubezpieczeniowe mają obowiązek zgłaszać do ogólnodostępnej bazy danych tzw. szkody istotne. Zgodnie z definicją z prawa o ruchu drogowym, za szkodę istotną uznaje się "szkodę w zakresie elementów układu nośnego, hamulcowego lub kierowniczego pojazdu mającą wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego, kwalifikującą pojazd do dodatkowego badania technicznego i stwierdzoną przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny lub przez zakład ubezpieczeń w związku z otrzymanym zgłoszeniem szkody z tytułu zawartej umowy ubezpieczenia (...)".
Nie ma znaczenia rozmiar szkody, liczy się to, że mogła ona mieć wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego i dotyczyła układu nośnego, hamulcowego lub kierowniczego. Jeżeli rzeczoznawca lub likwidator pracujący dla ubezpieczyciela uzna, że szkoda zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego, to zostanie ona sklasyfikowana jako szkoda istotna, a informacja na jej temat pojawi się w rejestrze. W tym konkretnym przypadku, jeśli uszkodzona była felga, mogło też dojść do uszkodzeń układu kierowniczego (choćby do skrzywienia końcówki drążka wartej kilkadziesiąt złotych) czy układu nośnego. Z praktyki wynika, że do rejestru ubezpieczyciele zgłaszają niemal wszystko, nawet drobne stłuczki!
Pierwsza zła wiadomość jest taka, że wpis jest nieusuwalny! Druga: nie tylko komisy, ale także prywatni nabywcy coraz częściej przed zakupem samochodu sprawdzają historię pojazdu, a taki zapis może utrudnić odsprzedaż.
Jak sprawdzić historię auta w rządowej bazie?
Właściciel auta, dla własnego dobra, zanim wystawi samochód na sprzedaż, powinien sprawdzić historię pojazdu — bo jeśli mimo takiego zapisu zadeklaruje, że auto jest bezwypadkowe, może zostać wzięty za oszusta. Nasza rada: przy wszelkich szkodach, nawet drobnych, ale pozostawiających ślady na aucie lub w jego dokumentach, warto zadbać o szczegółową dokumentację (zdjęcia, wyceny, rachunki, decyzje ubezpieczyciela). To może pomóc przekonać kupującego, że ta rzekoma "szkoda istotna" to nic groźnego. To też wniosek dla tych, którzy szukają auta z drugiej ręki — nie każda szkoda rzeczywiście dyskwalifikuje samochód, warto dokładnie sprawdzić, co się z autem stało.
Jak sprawdzić, co znajduje się w historii pojazdu w rządowej bazie? To proste! Raport Centralnej Ewidencji Pojazdów możesz pobrać bezpłatnie po wejściu na stronę https://historiapojazdu.gov.pl. Potrzebne są do tego wyłącznie dane z dowodu rejestracyjnego samochodu: numer rejestracyjny, numer vin i data pierwszej rejestracji.
Historia pojazdumat. prasowe