• Ponad 70 tys. zł za Skodę Rapid Ambition 1.0 TSI 95 KM. Nasz egzemplarz testowy hojnie wyposażono
  • Warto dopłacić 700 zł za funkcję Smartlink+, aby lepiej wykorzystać możliwości smartfona w Rapidzie
  • Nawigacja Amundsen jest godna polecenia szczególnie po wykorzystaniu możliwości połączenia z internetem

Wystarczy kilka ekstra dodatków, by znacząco podnieść cenę samochodu. Dobrym przykładem jest egzemplarz Skody Rapid, który trafił do naszej redakcji na test długodystansowy. W konfiguratorze nie żałowano dodatkowych opcji. Za wszystkie trzeba dopłacić ponad 16 000 zł! Istotny udział mają elektroniczne dodatki w ramach rozbudowanego systemu multimedialnego.

Ponad 16 000 zł za dodatki

Rapid wzbogacony został o nawigację Amundsen (2050 zł) z kolorowym ekranem dotykowym o przekątnej 6,5”, USB, 2 dodatkowe głośniki z tyłu i usługi internetowe (na rok). Do tego jeszcze pakiet audio dla wersji Ambition (2600 zł) oraz funcję SmartLink+ za 700 zł. W sumie całkiem sporo (ceny z okresu, gdy konfigurowano nasz egzemplarz). Dobrze, że chociaż odpowiednie aplikacje ułatwiające użytkowanie samochodu nie obciążą kieszeni. Są bowiem bezpłatne.

Skoda Rapid 1.0 TSI 95 KM - MirrorLink działa bardzo dobrze. W teście wykorzystaliśmy HTC U Ultra Foto: Tomasz Okurowski / Onet
Skoda Rapid 1.0 TSI 95 KM - MirrorLink działa bardzo dobrze. W teście wykorzystaliśmy HTC U Ultra

Na potrzeby testu Rapida wykorzystaliśmy sporo aplikacji. Wśród nich MySkoda, Skoda OneApp oraz VW Connect. Ta ostatnia przydała się, aby sprawdzić nowy moduł OBD zaprojektowany do używania w samochodach całej grupy Volkswagena. W telefonach (iPhone 7 oraz HTC U Ultra z MirrorLink) zainstalowaliśmy także różne programy do komunikacji poprzez Android Auto, CarPlay i MirrorLink. Wszystko po to, by sprawdzić, jak Skoda przygotowała się do komunikacji ze smartfonami.

Choć za funkcję Smartlink+ (potrzebna do współpracy ze smartfonami) trzeba dopłacić, ale warto to zrobić. Dzięki temu znacząco poprawiamy możliwości udanego radia Amundsen. Możemy bowiem skorzystać z nawigacji w telefonie oraz innych praktycznych programów (m.in. do słuchania muzyki, książek audio czy analizy stylu jazdy). Wiele z nich przyda się na co dzień.

W przypadku gdy korzystamy ze smartfonu z Android (bez opcji MirrorLink) to wówczas warto wykorzystać funkcję Android Auto. Choć wciąż trzeba ją w Polsce pobierać spoza sklepu Google, to jednak jest godna polecenia. W Rapidzie przyda się do nawigacji Google oraz coraz lepszego ostrzegacza Waze (międzynarodowy rywal popularnego programu Yanosik). Ponadto poprzez Android Auto skorzystamy także np. ze świetnego serwisu muzycznego (np. Spotify), jako dobrej alternatywy dla tradycyjnego radia.

Telefon z Android w Skodzie

Większe możliwości będziemy mieć wówczas, gdy sięgniemy po telefon z Android, który jest kompatybilny z MirrorLink. Wówczas mamy do dyspozycji sporo pomysłowych aplikacji. Póki co na postoju można uruchomić np. AutoMapę (ze względu na brak certyfikatu MirrorLink, wyświetlanie AutoMapy jest blokowane po rozpoczęciu jazdy). Co więcej – da się również uruchomić Yanosika (powinien działać w tle). Wówczas w trakcie jazdy i zależnie od telefonu (używaliśmy HTC U Ultra) na ekranie w konsoli pojawi się ostrzeżenie z Yanosika, a powiadomienie usłyszmy przez głośniki. Na co dzień działało to doskonale.

Skoda Rapid 1.0 TSI 95 KM - udało nam się uzyskać ostrzeżenia z Yanosika wyświetlane na ekranie fabrycznego radia Foto: Tomasz Okurowski / Onet
Skoda Rapid 1.0 TSI 95 KM - udało nam się uzyskać ostrzeżenia z Yanosika wyświetlane na ekranie fabrycznego radia

Poprzez MirrorLink (także i CarPlay) można także uruchomić nowy program Skoda OneApp. To pomysłowa aplikacja, która przyda się do liczenia kosztów podróży oraz prostej diagnostyki samochodu. Dowiemy się, ile kilometrów zostało do wymaganego przeglądu i wymiany oleju. Poznamy ponadto przebieg odbytych tras oraz średnie zużycie paliwa. Program jest wyświetlany nie tylko na ekranie telefonu, ale również na wyświetlaczu radia.

A gdyby tak podłączyć się do gniazda OBD2?

Podobne dane uzyskamy korzystając z modułu VW Data Plug, podłączanego do gniazda OBD2 w samochodzie. Wówczas poprzez aplikację VW Connect możemy sprawdzić przebieg odbytych tras, koszty przejazdu i poznać analizę naszego stylu jazdy (z uwzględnieniem hamowania, przyspieszania i osiąganych prędkości). Co ważne, moduł nie wystaje zbyt mocno z gniazda w samochodzie, dzięki czemu ryzyko zaczepienia nogą o sprzęt jest znikome. Z modułu i aplikacji skorzystamy bez względu na to, czy używamy telefonu z Android czy iPhone.

Skoda Rapid 1.0 TSI 95 KM - moduł VW Data Plug działa w Skodzie Rapid Foto: Tomasz Okurowski / Onet
Skoda Rapid 1.0 TSI 95 KM - moduł VW Data Plug działa w Skodzie Rapid

Telefon nie ma też większego znaczenia w przypadku gdy zechcemy skorzystać z usług Skody dostępnych online, czyli pakietu Skoda Connect. Wystarczy tylko w naszym urządzeniu mobilnym udostępnić połączenie internetowe (tzw. hotspot WLAN), aby na wyświetlaczu radia sprawdzić aktualną prognozę pogody, informacje o korkach, ceny na stacjach paliw (niestety często bywały rozbieżności) czy też znaleźć adresy poprzez wyszukiwarkę internetową. Do poprawnego działania wymagana jest dobra łączność z siecią. Jeśli zatem będziemy na granicy zasięgu (np. 3G), to na pojawienie się czegokolwiek na ekranie możemy poczekać nawet kilka minut. W pozostałych przypadkach (w zasięgu np. LTE) całość działa tak szybko i dobrze, że pozostaje tylko pochwalić Skodę. Ciekawe czy w innych kategoriach będzie równie dobrze. Już wkrótce kolejne części testu długodystansowego.

Skoda Rapid 1.0 TSI Spaceback – dane techniczne:

Pojemność skokowa i rodzaj silnika 999 cm3, turbo benzynowy R3/12
Moc 95 KM przy 5000-5500 obr./min.
Moment obrotowy 160 przy 1500-3500 obr./min.
Skrzynia biegów i napęd 5-biegowa manualna, napęd na przód
Prędkość maksymalna 184 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 11,0 s
Średnie zużycie paliwa 4,5 l/100 km (producent)
Pojemność bagażnika 415-1381 l
Cena wersji 1.0 TSI Ambition od 62 950 zł