Trzeba mieć niefart, żeby w 2006 r. wycofać się z segmentu kompaktowych crossoverów. Produkowana w latach 1999-2006 Honda HR-V nie doczekała się w Europie następczyni, za to w USA pojawił się w jej miejsce model Crossroad, który utrzymał się w produkcji przez zaledwie 3 lata. W tym czasie konkurencyjny Nissan zaczął z dużym powodzeniem sprzedawać Qashqaia, a potem nastąpiła lawina crossoverów w wielu różnych formatach.

Honda niestety zaprzepaściła swą pionierską szansę, jednak od czasów pierwszego HR-V wiele na rynku się zmieniło. O ile stary model był chętnie wybierany w opcji 4x4, o tyle nowy jest oferowany w Europie wyłącznie z napędem na przednią oś. Atrakcyjność stylistyki to rzecz dyskusyjna, jednak naszym zdaniem pierwsze HR-V bardziej się wyróżniało niż nowy model dziś.

W kwestii silników Honda pozostaje jednak wierna wolnossącym konstrukcjom ze zmiennymi fazami rozrządu, choć teraz wzbogaciła je o bezpośredni wtrysk paliwa i płynną regulację czasów otwarcia zaworów ssących (stąd oznaczenie i-VTEC). Po co takie cuda? W zależności od obciążenia jednostka może pracować w cyklu Otta lub Atkinsona i tym samym optymalizować ekonomikę pracy. Patenty Hondy dają korzyści w praktyce. W trasie HR-V zadowala się 5,5 l/100 km, w mieście bez trudu można uzyskać siódemkę przed przecinkiem.

Jeśli jednak lubicie silniki Hondy za ich wysokoobrotowy charakter, to tu poczujecie się zawiedzeni. Owszem, maksymalną moc 1,5-litrowy i-VTEC osiąga dopiero przy 6,6 tys. obrotów, ale towarzyszy temu wycie. W ogóle ze względu na nieprzyjemne brzmienie silnika odruchowo zmienia się biegi przy 3 tys. obrotów. Wybieranie przełożeń samo w sobie jest przyjemne. Służy do tego krótki lewarek, który dzięki wysokiemu umieszczeniu sam wpada w dłoń. Tyle że niestety na tym przyjemności z prowadzenia w zasadzie się kończą.

Honda HR-V ma zdecydowanie łagodny charakter, nie lubi pośpiechu. Prowadzenie jest nieco rozlazłe, auto nie daje kierowcy wystarczająco czytelnych informacji zwrotnych, a przez to nie można się z nim zespolić. Oczywiście, nie jest to coś, czego koniecznie wymaga się od miejskiego crossovera, jednak wobec tego wszystkiego także komfort wypada trochę blado.

O ile zawieszenie nieźle radzi sobie z pofałdowaniami asfaltu na trasach szybkiego ruchu, o tyle ubytki w nawierzchni miejskich dróg i progi spowalniające potrafią wyprowadzić HR-V z równowagi. Szkoda, zawieszenie można było lepiej dopracować, być może nawet z korzyścią dla zwinności i precyzji prowadzenia.

Honda HR-V błyszczy fenomenalnym zestawieniem zwartych zewnętrznych gabarytów z ogromną przestrzenią w kabinie. Nadwozie Hondy HR-V jest o 2 cm dłuższe od Opla Mokki, natomiast wnętrze może się równać ze znacznie większym Nissanem Qashqaiem.

W obu rzędach siedzeń Hondy HR-V wygodnie mogą usiąść dorośli, przestrzeni wokół głów, ramion i kolan jest tyle, co w znacznie większym aucie. No i te możliwości ładunkowe: nisko umieszczony próg bagażnika, aż 470 l pojemności (wliczając duży schowek pod podłogą) i sprytny patent Magic Seats, który pozwala lepiej wykorzystać przestrzeń w kabinie. Pod tym względem Honda HR-V może śmiało służyć jako pierwsze auto w rodzinie – załadujecie do niej wakacyjny bagaż, a na co dzień łatwo możecie poruszać się nią po mieście.

À propos miasta: w chwili nieuwagi Honda sama zahamuje, żeby uniknąć kolizji, a przy wyższych prędkościach przynajmniej ostrzeże o ryzyku wypadku – i to w standardzie. Również bez dopłaty otrzymacie asystenta pasa ruchu (trochę nadgorliwie działa) i sprytny tempomat, który potrafi dostosować się do ograniczeń prędkości obowiązujących na danym odcinku drogi. To pasuje do tego samochodu, bo naprawdę nie chce się nim szybko jeździć.

Honda HR-V - nasza ocena karoserii

Imponujący stosunek wymiarów zewnętrznych do przestronności kabiny, duże możliwości aranżacji wnętrza. Dobre wrażenie psują tworzywa o niskiej jakości.

Honda HR-V - nasza ocena układu napędowego

Silnik jest oszczędny i zapewnia wystarczającą dynamikę przy niskich obrotach. Powyżej 3 tys. obr./min robi się głośny.

Honda HR-V - nasza ocena właściwości jezdnych

Honda HR-V nie lubi dynamicznie jeździć, prowadzenie jest nieco rozlazłe, a kierowca nie czuje się dobrze zespolony z pojazdem.

Honda HR-V - nasza ocena systemów multimedialnych

Seryjny system multimedialny ma wiele funkcji, jednak jego obsługa jest nieco zagmatwana. Łączność ze smartfonami (każdego rodzaju) przebiega sprawnie. Wiele „elektronicznych stróży” w standardzie.

Honda HR-V - nasza ocena komfortu jazdy

Zawieszenie słabo radzi sobie z dziurami i poprzecznymi nierównościami – wymaga dopracowania. Brakuje regulacji podparcia odcinka lędźwiowego w fotelu kierowcy.

Honda HR-V - nasza ocena kosztów

84 000 zł za testowany egzemplarz to sporo, nawet gdy weźmie się pod uwagę jego bogate wyposażenie. Porównywalne Mitsubishi ASX jest o ok. 7000 zł tańsze.

Honda HR-V - dane techniczne

Silnik: typ/cylindry/zawory benz./R4/16
Ustawienie silnika poprzecznie z przodu
Zasilanie wtrysk bezpośredni
Pojemność skokowa (cm3) 1498
Moc maksymalna (KM/obr./min) 130/6600
Maks. mom. obr. (Nm/obr./min) 155/4600
Skrzynia biegów man. 6
Napęd na przednią oś
Hamulce (przód/tył) tw/t
Opony testowanego auta 215/60 R 16
Masa własna/ładowność (kg) 1241/549
Pojemność bagażnika (l) 470-1533
Pojemność zbiornika paliwa (l) 50
Przyspieszenie 0-100 km/h 10,2 s
Prędkość maksymalna 192 km/h
Spalanie w mieście 7,0 l/100 km
Spalanie poza miastem 4,8 l/100 km
Spalanie średnie 5,6 l/100 km
Emisja CO2 130 g/km
Teoretyczny zasięg 890 km

Honda HR-V - nasza opinia

Honda mi zaimponowała: tak duże auto „zmieściła” w tak kompaktowym nadwoziu. Silnik jest ekonomiczny, ale głośny, a zawieszenie odesłałbym do poprawki. Na pocieszenie – bogate wyposażenie.