Historia modelu

Problemy finansowe z końca lat dziewięćdziesiątych doprowadziły do bankructwa Daewoo i przejęcia firmy w roku 2001 przez koncern General Motors. Jako że Amerykanie chcieli zachować produkcję tanich samochodów dla ludu, ale jednocześnie woleli uniknąć przykrych skojarzeń z upadłym gigantem, zaczęli sprzedawać koreańskie produkty pod marką Chevrolet. Zmienił się tylko znaczek na masce? W przypadku Sparka nie tylko.

Nadwozie

To tylko Daewoo Matiz w nowej skórze? Nie do końca!

Mimo iż ogólny zarys Matiza został zachowany, był on jedynie bazą do dalszych prac. W aucie zmodernizowano paletę jednostek napędowych, zawieszenie czy skrzynię biegów. Europejscy klienci niestety nie dali się nabrać na amerykańską przemianę Daewoo. W efekcie Spark pierwszej generacji w przeciwieństwie do Matiza sprzedawał się bardzo słabo. Produkcja modelu trwała cztery lata i zakończyła się w roku 2009.

Chevrolet Spark
Chevrolet Spark

Pierwszym celem prac projektowych było unowocześnienie sylwetki małego hatchbacka. Bryła wywodząca się z włoskiego studia Giugiaro otrzymała kwadratowe lampy z przodu, wspinającą się krawędź okien i sympatyczne, okrągłe lampy z tyłu. Wyostrzenie linii uśmiechniętego Matiza przyniosło pożądany skutek. Być może Spark pierwszej generacji nadal nie był na wskroś europejski, jednak w swoim czasie wyglądał przyzwoicie i wtapiał się w tłum aut w centrum dużego miasta.

Wnętrze

Za sprawą 5-drzwiowego nadwozia mały Chevrolet staje się naprawdę praktyczny. Zarówno pasażerowie pierwszego, jak i drugiego rzędu siedzeń mogą wygodnie zająć miejsce w kabinie. Ilość miejsca jest wystarczająca, a widoczność wręcz wzorowa. Stylistyka wnętrza jest ponura i mało ciekawa. Przekombinowana deska rozdzielcza z centralnie umieszczonymi zegarami jest masywna, ciężka i przytłaczająca, a materiały wykończeniowe mają niską jakość i trzeszczą podczas jazdy po nierównościach. Pojemność bagażnika Sparka M200 nie wystaje poza normę w segmencie A. Kufer liczy od 170 do 845 litrów.

Wyposażenie i ceny

Oferta na rynku wtórnym jest uboga

Słaba sprzedaż w salonie powoduje, że oferta na rynku wtórnym jest ograniczona. Na szczęście wśród niewielkiej liczby ogłoszeń nietrudno znaleźć auto w dobrym stanie technicznym. Spora część używanych Sparków jest zadbana i regularnie serwisowana. Dodatkowo hatchbacki są dobrze wyposażone. Standardem w większości przypadków jest ABS, poduszka powietrzna kierowcy, wspomaganie kierownicy, centralny zamek i elektryka przednich szyb. Produkcja miniaturowego Chevroleta rozpoczęła się w roku 2005. Pierwsze egzemplarze są obecnie wyceniane na minimum 8 tysięcy złotych. Topowe modele z roku 2009 z klimatyzacją i instalacją gazową kosztują maksymalnie 14 tysięcy.

Silniki i spalanie

Spark M200 był oferowany z dwiema jednostkami napędowymi. Motor podstawowy ma 0,8 litra pojemności, 3 cylindry, 6 zaworów i 52 konie mechaniczne. Co prawda, Chevrolet waży zaledwie 755 kilogramów, jednak mocy jest i tak stanowczo za mało. Przyspieszenie do pierwszej setki zajmuje aż 18,2 sekundy, a prędkość maksymalna to zaledwie 145 km/h. Spokojniejsi kierowcy będą usatysfakcjonowani spalaniem. W mieście silnik zadowoli się niespełna 7-litrami benzyny, podczas gdy poza terenem zabudowanym zapotrzebowanie spadnie do 4,3 litra.

Zdecydowanie rzadziej wybierany był litrowy benzyniak. Większa konstrukcja ma 4 cylindry, 8 zaworów i 68 koni mechanicznych. Większa moc objawia się wyraźnie poprawioną dynamiką. Sprint do 100 km/h zajmuje 14,1 sekundy. Silnik jest na tyle sprawny, że nie będzie się nadmiernie męczył nawet podczas spokojnej jazdy w trasie. Jego wadą jest wysokie spalanie. Korki oraz częste hamowanie i ruszanie powodują, że zapotrzebowanie na paliwo w cyklu miejskim sięga nieco ponad 8 litrów benzyny. W cyklu mieszanym realnym do osiągnięcia wynikiem jest 6,2 litra.

Chevrolet Spark
Chevrolet Spark

Trwałość silników Sparka M200 utrzymuje się na zadowalającym poziomie. Najpoważniejsze z awarii dotyczą alternatora i aparatu zapłonowego. Poza tym może dojść do usterki cewek zapłonowych i czujników (np. położenia wału). Co psuje się poza tym? Największym zmartwieniem będzie układ elektryczny. Na porządku dziennym zdarzają się zwarcia w instalacji. Część z nich powoduje, że posłuszeństwa odmawia jedno z urządzeń pokładowych, a część objawia się orgią świateł pojawiających się na tylnym reflektorze w trakcie hamowania.

Typowe usterki

Dużo drobiazgów, mało poważnych awarii

Koreańczycy pod przywództwem General Motors wyraźnie poprawili jakość. Mimo skoku technologicznego w stosunku do Matiza, część problemów została. Przykładem jest niska jakość zabezpieczenia antykorozyjnego. Rdza szczególnie szybko atakuje nadkola oraz układ wydechowy. Dodatkowo z czasem padnie wybierak w skrzyni biegów, a tarcze i klocki hamulcowe zużywają się bardzo szybko. Chevrolet Spark nigdy nie był ceniony w rankingach awaryjności i praktycznie od początku zajmował miejsca w końcu stawki. O słabej ocenie nie decyduje jednak wielość poważnych awarii, a raczej nagromadzenie drobnych usterek. Większość elementów, które ulegają awarii, jest dostępnych w postaci tanich zamienników. Tanie bywają również części oryginalne.

Zawieszenie

Miejski charakter Sparka pierwszej generacji sprawił, że konstruktorzy postawili na miękko zestrojone zawieszenie. O ile kolumny McPhersona z przodu dobrze amortyzują nierówności nawierzchni, o tyle belka skrętna powoduje, że tył auta podskakuje m.in. na progach spowalniających. Wysoka i wąska karoseria wychyla się podczas jazdy w zakręcie, a układ kierowniczy pracuje mało precyzyjnie. Prosta konstrukcja zawieszenia decyduje o tym, że usterki zdarzają się sporadycznie, a ich naprawa nie stanowi nadmiernie wysokiego kosztu. Najszybciej zużywają się łożyska kół, sworznie wahaczy i amortyzatory tylnej osi.

Opinie

O słabej sprzedaży Sparka zadecydował jeden podstawowy czynnik. Przemiana Daewoo w Chevroleta stanowiła wielką niewiadomą dla kierowców. Na szczęście dla tych, którzy zaryzykowali, czas pokazał, że w zasadzie nie było się czego bać. Auta oczywiście psują się, ale nie na każdym kroku, a do tego większość awarii to drobiazgi. Poza tym stylistyka jest całkiem udana, a eksploatacja tania. Największy atut? Niska cena na rynku wtórnym! Spark M200 to propozycja dla osób, które chcą się przemieszczać, a nie lubić swój samochód.