Nissan Primera 2.2 dCi: Francuzi pomagali, ale czy pomogli?

Wojciech Denisiuk
Wojciech Denisiuk
Rzeczywiście, jakość Primery się popsuła. Przede wszystkim pogorszyła się trwałość podwozia, w którym szybko pojawiają się luzy. Do tego dość głośno pracuje. Największy problem był ze sworzniami wahaczy i łącznikami stabilizatora w tylnym zawieszeniu, które potrafiły zużyć się już po przebiegu 20-30 tys. km. Firma zmieniła te elementy na lepsze jakościowo. Warto zaznaczyć, że w przypadku łączników nowa, trwalsza część ma zmienione wymiary. Producenci zamienników tego nie uwzględnili, więc nadal mogą być one niezbyt trwałe. Kupując Nissana Primerę, warto zwrócić uwagę na wypełnione olejem poduszki przednich wahaczy – tracą szczelność, są niewymienne, a za nowy wahacz w ASO zapłacimy około 1000 zł. Dość szybko pojawiają się też wycieki z przekładni kierowniczej. Producent nie przewidział zestawu naprawczego, ale na szczęście niektóre warsztaty znalazły sposób na uszczelnienie przekładni.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Autor Wojciech Denisiuk
Wojciech Denisiuk
Powiązane tematy: Używane Nissan

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu