Polonez Caro 1.6 GLE: dał się lubić

Zienkiewicz Bartosz
Zienkiewicz Bartosz
Tak jak wcześniej Syrena i Maluch, tak w początkach lat dziewięćdziesiątych rolę samochodu "motoryzującego" znaczną część naszego kraju przejął Polonez. Zmotoryzował także mnie. W maju 1993 w garażu pojawił się nowiutki Polonez Caro 1.6 GLE. Dokładnie biorąc - w garażu rodziców. Dla osoby będącej w trakcie kursu na prawo jazdy takie rozróżnienie jest jednak czysto formalne. Od początku był to MÓJ samochód, którego szybko stałem się wiernym fanem. Przy okazji urodzin Poloneza trudno byłoby więc uciec od odrobiny własnych wspomnień. W końcu pierwszy samochód wspomina się całe życie.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Autor Zienkiewicz Bartosz
Zienkiewicz Bartosz

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu