To było coś, czego konstruktorzy Suzuki Liany z pewnością nie przewidzieli. Mimo to, auto wytrzymało wyniszczający styl jazdy o wiele dłużej, niż można by się po nim spodziewać. Zyskało tym szacunek nawet bardzo krytycznych gospodarzy programu, którzy podobne konstrukcje na ogół wyśmiewają. Potwierdza to doskonale jedną z największych zalet tego modelu, czyli niezawodność. Niestety, jak się okazuje, to za mało, aby zyskać popularność.

Suzuki Liana - początki

Suzuki Liana była następcą modelu Baleno i na światowych rynkach zadebiutowała w 2001 r. Oferowano dwie wersje: sedana i 5-drzwiowego hatchbacka, które charakteryzowały się dość wysokim nadwoziem, przypominającym w odmianie 5-drzwiowej minivana. Jednak do Polski trafiła dopiero wersja po modernizacji przeprowadzonej w 2004 r. Na lepsze zmieniło się nie tylko nadwozie, lecz także wnętrze, które dopiero wówczas zaczęło dorównywać innym kompaktom atrakcyjnością. Duży skok jakościowy dotyczył zwłaszcza materiałów wykończeniowych – wcześniej wyglądały one jak w autach z początku lat 90. XX wieku.

Niestety, firma powinna bardziej przyłożyć się do sposobu ich montowania, gdyż jedno z niewielu powtarzających się zastrzeżeń użytkowników dotyczy właśnie hałasujących plastików. Złośliwi mogą powiedzieć, że nie warto się tym przejmować, bo przy wyższych prędkościach i tak wszystko zagłuszy słabo wyciszony silnik.

Suzuki Liana - głośna "benzyna"

Jest w tym sporo prawdy – najpopularniejsza jednostka napędowa 1.6/106 KM (jedyna oferowana w Polsce) nie należy do zbyt cichych. Hałasuje zwłaszcza wtedy, gdy pracuje na wysokich obrotach, niezbędnych do uzyskania dobrych osiągów. Suzuki Liana potrafi wówczas dość sprawnie rozpędzić się do 175 km/h. Nieco gorsze są osiągi aut z silnikiem wysokoprężnym 1.4 konstrukcji PSA, które były sprzedawane na rynkach zachodnich.

Najrzadsza jest odmiana z benzyniakiem 1.8/125 KM. Jednak najrozsądniejszy wybór to motor 1.6 – w autach, które przejechały kilkadziesiąt tys. km, nie sprawia on żadnych problemów, nie jest też drogi w obsłudze, podobnie zresztą jak całe auto. Producent zaleca przeglądy co 15 tys. km – w ASO ich cena waha się pomiędzy 800 a 1200 zł. Rozrząd w Suzuki napędzany jest trwałym łańcuchem.

Suzuki Liana - użytkowanie w rozsądnych pieniądzach

Odstraszać mogą dość drogie części oryginalne, np. wahacz ze sworzniem kosztuje 950 zł. Stanowi to duży problem tylko wtedy, gdy trzeba wymienić jakąś rzadko psującą się część. W przypadku elementów eksploatacyjnych można skorzystać z tańszego zamiennika. Dobra kondycja zawieszenia jest ważna dla zapewnienia bezpiecznych własności jezdnych. Suzuki Liana miała początkowo problem z podwoziem, ale po modernizacji wprowadzono w nim zmiany, które wyeliminowały dziwne zachowania podczas szybkiej jazdy. Korozja na razie występuje głównie w układzie wydechowym.

Do większej popularności zabrakło autu Suzuki nieco przebojowości, ale problemem była też dość wysoka cena. Teraz sytuacja się zmieniła. Używane egzemplarze z 2004 roku, kupione w polskich salonach, kosztują od 18,5 tys. zł, a ich wyposażenie okazuje się więcej niż dobre – standardem jest klimatyzacja, „elektryka” szyb, radio z CD i 4 airbagi.

Suzuki Liana - podsumowanie

Suzuki Liana nie jest popularna, ale dzięki temu jej ceny są dość atrakcyjne i raczej nie interesują się nią handlarze. Istnieje więc duże prawdopodobieństwo kupienia zadbanego egzemplarza (nawet od pierwszego właściciela), który jeszcze długo pozostanie mało kłopotliwym środkiem transportu. Trudna do zaakceptowania może być jednak specyficzna sylwetka.