Altea o wiele bardziej od minivana przypomina przerośniętego hatchbacka. To na szczęście żadna wada, bowiem Seat ma najbardziej sportową sylwetkę spośród wszystkich konkurentów.

Opływowy i nisko schodzący przód, mocno zarysowane przetłoczenia linii bocznej oraz prosty, ale efektowny tył robią dobre wrażenie. Skąd tak ciekawy pomysł stylistyczny u Hiszpanów? Karoseria auta jest dziełem mistrza designu - Waltera de Silvy i zapoczątkowała całkowicie nową linię charakterystyczną dla modeli Seata.

W tej kabinie można się czuć dobrze

Sportowa karoseria jest błogosławieństwem dla estetów, niestety przeklinać ją będą kierowcy oczekujący praktycznej kabiny. Ładne linie sprawiają, że wnętrze nie jest tak przestronne, jak u konkurencji. Różnicę szczególnie odczują osoby siedzące na tylnej kanapie. Na kolana nie powala także pojemność bagażnika. Standardowe modele zabierają na pokład od 410 do 1320, a wersja XL od 532 do 1604 litrów. Ogromny plus należy się Altei za świetnie wyprofilowane i dobrze trzymające ciała pasażerów fotele. Poza tym konsola centralna jest prosta i przejrzysta, a plastiki użyte do wykończenia wnętrza być może twarde, jednak dobrze spasowane i trwałe.

Podstawą prac dla inżynierów z Hiszpanii była płyta podłogowa PQ35 wykorzystana wcześniej m.in. w Volkswagenie Golfie piątej generacji. To oznacza, że zawieszenie Altei łączy kolumny McPhersona z przodu z osią wielowahaczową z tyłu. Nastawy zostały usztywnione w stosunku do pozostałych aut korzystających z niemieckiej bazy. W efekcie Seat dodatkowo poprawił sposób prowadzenia. Minivan trzyma się drogi jak przyklejony i słucha każdego polecenia kierowcy. Wady? Pasażerowie mogą się skarżyć na niski komfort jazdy. Zawieszenie jest naprawdę trwałe. Mimo wszystko przed zakupem warto sprawdzić stan tylnej osi. Jej naprawy będą drogie.

Najczęściej wybieraną jednostką napędową w Altei był 105-konny motor 1,9 TDI. Osiągi z całą pewnością nie są największą zaletą diesla, jednak w zamian silnik odwdzięcza się niskim spalaniem i trwałością. W zadbanych egzemplarzach pompowtryskiwacze, turbosprężarka czy koło dwumasowe spokojnie wytrzymują przebiegi dochodzące do 250 - 300 tysięcy kilometrów. Seat 1,9 TDI przyspiesza do pierwszej setki w 12,3 sekundy. W mieście spalanie wynosi 6,8, a poza miastem 4,6 litra oleju napędowego.

Altea 1,6 MPi: LPG pozwala obniżyć koszty!

Niewiele lepsze osiągi zapewnia drugi popularny motor, a mianowicie 8-zaworowy benzyniak o pojemności 1,6 litra. Przestarzała konstrukcja oferuje zaledwie 102 konie mocy, jednak ma inne zalety. Bezawaryjnie pokonuje ogromne przebiegi! Poza tym idealnie nadaje się do zasilania gazem. A to świetna informacja, bowiem w cyklu miejskim silnik potrafi „wypić” nawet 11 litrów paliwa. Na osiągnięcie 100 km/h ze startu Altea 1,6 potrzebuje aż 12,8 sekundy.

Popularny, a jednocześnie zapewniający zdecydowanie najlepsze osiągi w tej stawce jest diesel 2,0 TDI. 140 koni mechanicznych sprawia, że Seat ochoczo wyrywa do przodu zarówno spod świateł, jak i podczas wyprzedzania. Sprint do pierwszej setki trwa 9,9 sekundy. Co ze spalaniem? W mieście Altea potrzebuje 7,7, a w trasie 4,8 litra oleju napędowego. O ile diesel 2,0 TDI na pierwszy rzut oka wydaje się rozsądną propozycją, o tyle w rzeczywistości może stanowić serwisową minę. Pomijając błędy sterowania, nagminnie zdarzają się awarie wtryskiwaczy oraz dochodzi do pękania głowicy. Poza tym pojawiają się problemy z układem smarowania, które prowadzą do zatarcia turbosprężarki.

Hiszpański rodowód połączony z niemieckimi korzeniami sprawia, że Seat dobrze trzyma wartość na rynku wtórnym. Pierwsza Altea opuściła salon sprzedaży w roku 2004. Za auto z tego okresu należy zapłacić obecnie minimum 13 tysięcy złotych. Zakładając, że budżet jest dwukrotnie wyższy, kupujący może się rozejrzeć za modelem nawet z 2006 lub 2007 roku. Większość minivanów jest dobrze wyposażonych. Praktycznie żadnemu autu nie brakuje 4 poduszek powietrznych, pakietu elektrycznego, ABS-u, klimatyzacji czy radia.

Nie psuje się często, a części są tanie

Na koniec do omówienia pozostała jeszcze jedna kwestia. Mianowicie przyjrzymy się awaryjności modelu. Głównym zmartwieniem dla właścicieli Seata są drobne awarie, które mogą być denerwujące, ale w zasadniczy sposób nie utrudniają eksploatacji. Hiszpan lubi palić żarówki świateł mijania, szyby potrafią skrzypieć podczas opuszczania i podnoszenia oraz zdarzają się przypadki zacięcia stacyjki. Znanym problemem są także zacinające się silniczki wycieraczek oraz awarie systemu otwierania tylnej klapy, sprężarki klimatyzacji, tempomatu i alternatora.

Przy dużych przebiegach w Altei może paść wspomaganie układu kierowniczego lub przekładnia kierownicza. Naprawa wykonana w renomowanym warsztacie poza siecią autoryzowanych stacji nie powinna kosztować więcej niż półtora tysiąca złotych. Powinowactwo Seata z Volkswagenem sprawia, że właściciel minivana nie powinien mieć żadnych problemów z dostępem do szerokiej oferty tanich części zamiennych.

Hiszpanom wcale nie zależało na stworzeniu najbardziej praktycznego minivana na świecie. Władze Seata chciały, aby ich auto miało styl, dynamiczną linię i zwarte wnętrze. Właśnie przez to Altea nie stała się tak dużym hitem sprzedaży, jak Opel Zafira czy bratni Volkswagen Touran. Mimo wszystko stanowi ciekawą alternatywę dla osób, którym nie do końca zależy na przestrzeni, a przede wszystkim stawiają na charakter. Tego modelowi nie brakuje!