Logo

Volkswagen E-UP!: nie smrodzi, nie hałasuje i lubi prąd

Błażej Buliński
Błażej Buliński
W miejsce 3-cylindrowej jednostki wstawiono silnik elektryczny. Wbrew pozorom nie pochodzi on ze zdalnie sterowanej zabawki, lecz osiąga całkiem słuszne 82 KM mocy, co czyni go na razie najmocniejszym małym VW, jakim jeździliśmy.
Cała „elektrownia”, łącznie z zapasem akumulatorów pozwalających przejechać 150 km na jednym ładowaniu, dokłada do masy Up!-a ok. 150 kg. Układ udało się jednak zamontować w taki sposób, że bagażnik stracił zaledwie 14 l pojemności – funkcjonalność prawie nie ucierpiała.
Zgodnie z oczekiwaniami elektryczny Up! bardzo żwawo rusza z miejsca – to przyjemny efekt uboczny charakterystyki silnika na prąd, gdyż maksymalny moment obrotowy jest dostępny od najniższych obrotów. Sprawia to mnóstwo frajdy, szczególnie że jazda odbywa się w ciszy. Równomierny rozwój mocy to także istotna zaleta wobec silnika 3-cylindrowego, którego w ruchu miejskim trzeba „poganiać”. Przyrost masy nie wpłynął negatywnie na prowadzenie.
  • Cicha, zwinna i żwawa jazdaelektryczny układ nie ogranicza funkcjonalności kabinydługi czas ładowania (ok. 6 godz.).
Choć auta elektryczne to nadal droga zabawa, wygląda na to, że Up! będzie najtańszy – w Niemczech cena ma wynieść ok. 19 tys. euro.
Źródło:Auto Świat
Data utworzenia:
Autor Błażej Buliński
Błażej Buliński

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!
TRAFIŁEŚ TU Z GOOGLE

Chcesz znajdować nas częściej w Google?

Ustaw Auto Świat jako preferowane źródło — nasze artykuły wyskakują wyżej w wyszukiwarce i w Discoverze. Jeden klik, zajmuje 5 sekund.