No dobra, uważam, że tuningowanie aut luksusowych to coś nienormalnego, bo wierzę, że ludzi, których stać na takie samochody, już wyrośli z potrzeby ozdabiania swoich bryk spojlerami. Oczywiście mogę się mylić.

Najwyraźniej się mylę, bo ABT stuningował Audi A8. Model wyposażony w V8 TDI ma 385 zamiast 350 KM. Dodatkowe konie muszą dawać o sobie znak, więc auto ma nieco inne zderzaki, bardziej wyraziste progi, dyskretny spojler i atrakcyjne, 20- lub nawet 21-calowe koła. Generalnie ok., ale wciąż uważam, że nie powinno się takich aut oddawać w ręce tunerów.

To tak, jakbyście mieli doskonale piękną żonę i kazali jej sobie zrobić operację plastyczną. Po co?