Logo

Auto najechało na studzienkę podczas burzy. Tego chyba nikt się nie spodziewał

Fizyka potrafi zaskoczyć, przekonała się o tym pewna kierująca, która podczas ulewy w Świdwinie w województwie zachodniopomorskim najechała na studzienkę. Następnie wydarzyło się coś, czego chyba nikt się nie spodziewał. Auto wybiło w powietrze!
Na nagraniu widać, jak mieszkanka miasta nagrywa ze swojego mieszkania skrzyżowanie po przejściu burzy. Na nagraniu widać studzienkę, która jest tak zalana, że woda się wylewa spod pokrywy.
Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
W pewnym momencie na nieco podniesiony dekiel studzienki najeżdża Skoda. Ułamek sekundy po przejechaniu przednim kołem pokrywa zostaje podbita i uderza w podwozie z taką siłą, że tył auta zostaje wybity w powietrze. Samochód przez chwile jedzie tylko na przednich kołach, natychmiast włącza światła awaryjne i po chwili się zatrzymuje na środku skrzyżowania.
Jak do tego doszło? Prawdopodobnie przednie koło samochodu docisnęło właz do ziemi, zwiększając ciśnienie, następnie po zjechaniu pokrywa została wybita w powietrze.
W samochodzie była kobieta z dzieckiem. Na nagraniu widać, że natychmiast po zatrzymaniu samochodu wyciąga dziecko z samochodu. Prawdopodobnie skończyło się na strachu i wszyscy są cali.
Data utworzenia:
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!