Właściciele jednośladów zapowiedzieli trzy poważne protesty przeciwko ich zdaniem nieodpowiednim opłatom za przejazd niektórymi odcinkami polskich autostrad. Przypominamy, że zgodnie z taryfikatorem motocykliści zobowiązani są do identycznej opłaty jak kierowcy samochodu osobowego.

Pierwszy protest został zaplanowany na autostradzie A4 w czwartek 13.08.2009 roku od godz. 18.00. Organizatorzy wyznaczyli zbiórkę wszystkich zainteresowanych uczestnictwem w akcji protestacyjnej motocyklistów przy stawach w Kryspinowie. Wszyscy udadzą się pod bramki do pobierania opłat i będą spowalniać ruch.

Drugi protest zapowiedzieli motocykliści z Wielkopolski, którzy zablokują bramki na płatnym odcinku autostrady A2.

Osoby zgromadzone wokół Forum Trójmiejskich Motocyklistów w piątek zablokują autostradę A1 w Rusocinie. Jadący z Gdyni lub Gdańska spotykają się na stacji Lotosu w Osowej o godz. 16.45. Następnie przejadą do Tczewa na ul. Braci Grimm. Stamtąd o godz. 17.30 zabiorą pozostałych uczestników i wyruszą w kierunku węzła autostrady w Stanisławiu. W taki sposób dotrą do bramek A1 w Rusocinie, gdzie ok. godz. 18 odbędzie się cała akcja. Może ona potrwać nawet dwie godziny.

Organizatorzy protestu podkreślają, że nikomu nie chcą uprzykrzać życia i apelują do kierowców samochodów o ominiecie trasy w tym dniu. Jak mówią - walczą o swoje racje i proszą o wyrozumiałość.

Żądają odstąpienia od pobierania opłat za przejazd motocykli autostradą A1. Obecnie przejechanie całego 90-kilometrowego odcinka A1 kosztuje ich 17,50 zł, a chcą płacić nie więcej niż 7 zł. Dodają, że za granicą motocykliści w ogóle nie płacą za jazdę po autostradach albo są to bardzo małe kwoty.

Przedstawiciele ministerstwa infrastruktury obiecują, że jeśli wpłynie pismo od motocyklistów, temat na pewno rozważą.