Po tym, jak w minioną sobotę, 15 lutego, jedna z mieszkanek Łomży (woj. podlaskie) zauważyła, że ktoś przyczepił do jej samochodu przedmiot niewiadomego pochodzenia, sprawa szybko trafiła w ręce policji. Po otrzymaniu zgłoszenia pirotechnicy niezwłocznie pojawili się na parkingu przy ulicy Konstytucji 3 Maja.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Poznaj kontekst z AI
Co zauważyła mieszkanka Łomży przy swoim samochodzie?
Jak zareagowali pirotechnicy po przybyciu na miejsce?
Czy przedmiot stwarzał zagrożenie wybuchowe?
Kto przekazał informacje o sytuacji w Łomży?
Funkcjonariusze nie ujawniają szczegółów
Do sprawnego przeprowadzenia operacji policjanci wykorzystali specjalistycznego robota, który odczepił przedmiot od auta. Młodszy inspektor Tomasz Krupa, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku, przekazał, że przedmiot nie stwarzał zagrożenia wybuchowego i nie było konieczności ewakuacji mieszkańców.
Tajemniczy przedmiot został odczepiony przez robotapodlaska.policja.gov.pl
Znalezisko przetransportowano następnie w bezpieczne miejsce i poddano badaniu przez policyjnych ekspertów.
- Przeczytaj też: Kierowca Golfa musi zapłacić ponad 835 tys. zł za parking. Zostawił go na rok przy lotnisku
Funkcjonariusze wyjaśniają okoliczności zdarzenia. Na tym etapie nie ujawniają, czym dokładnie był przedmiot przyczepiony do samochodu.