• W przypadku dróg krajowych obecność barów fast food jest niemal symboliczna. Na ponad 590 km odcinku DK11 jest zaledwie jeden taki punkt
  • Sieci fast food królują przy autostradach. Szczególną dominację zaobserwowano na autostradzie A1. Aż 88 proc. miejsc, gdzie można coś zjeść to restauracje tego typu
  • Stacje benzynowe przy autostradach stawiają coraz częściej na bary z tzw. domowymi obiadami

Wykwintny obiad, domowe jedzenie albo szybki posiłek z baru fast food. Zwykle to mamy do wyboru, planując posiłek po drodze. O jaki najłatwiej w przypadku podróży po głównych drogach w Polsce? Na to pytanie odpowiedzi udziela raport twórców aplikacji Yanosik, którzy sprawdzili infrastrukturę gastronomiczną w naszym kraju.

Julia Rachwalska z Yanosika wyjaśnia: „Aplikacja Yanosik oprócz informowania o aktualnej sytuacji na drodze i funkcji nawigacji, pokazuje kierowcom miejsca, w których mogą zatrzymać się na obiad podczas podróży. Mogą oni także dodawać ceny i komentarze o jakości jedzenia w danym miejscu. Parując liczbę lokali gastronomicznych z rodzajem drogi zauważyliśmy pewną analogię. Otóż przy autostradach głównie królują restauracje serwujące fast foody, natomiast przy drogach krajowych w dużej mierze przeważają miejsca z obiadami domowymi”.

Pomidorowa, rosół i schabowy zamiast burgera

Na typowy domowy obiad można liczyć przede wszystkim przy drogach ekspresowych i krajowych. Łatwiej bowiem trafić na typową restaurację niż popularny bar sieci fast food. Niemniej twórcy raportu wskazują, że ogólna liczba punktów gastronomicznych nie jest zbyt duża. Na ponad 450 km drogi ekspresowej S7 przypada łącznie 16 lokali. O połowę mniej jest na S3 o długości ponad 370 km. W zestawieniu najlepiej wypada S8 - odnotowano aż 52 punkty na trasie o długości niemal 565 km. W każdym przypadku udział sieci z szybkim jedzeniem jest dość skromny.

W pobliżu dróg krajowych obecność barów fast food jest niemal symboliczna. Na ponad 590 km trasy DK11 jest zaledwie jeden bar! Nieco więcej, bo pięć punktów znajduje się na DK91 (trasa o długości 484 km). Na DK92 (ponad 470 km długości) wybudowano jedynie trzy lokale.

Sieci fast food królują zaś przy autostradach. Szczególną dominację zaobserwowano na autostradzie A1. Aż 88 proc. miejsc, gdzie można coś zjeść to restauracje z tzw. szybkim jedzeniem. W przypadku autostrady A2 udział jest także wysoki i sięga aż 84,2 proc. (co ciekawe znacznie mniej knajp jest na odcinku prywatnym niż państwowym). Zupełnie inaczej jest zaś na południu kraju.

A4 jako wyjątek na drogowej mapie

„Wyjątkiem jest autostrada A4, gdzie liczba fast foodów jest nieznacznie większa od restauracji serwujących obiady domowe. Rozkład to 53,3 proc. do 46,6 proc. Ogólna liczba lokali gastronomicznych jest również większa niż na pozostałych drogach tego typu. Zagęszczenie restauracji głownie koncentruje się przy starszych odcinkach tej autostrady” – wyjaśnia Julia Rachwalska.

W raporcie wskazano interesujący trend, jaki dotyczy sporej części stacji benzynowych w okolicach autostrad. Placówki stawiają coraz częściej na bary z tzw. domowymi obiadami. Otwartą kwestią pozostaje na ile trend się utrzyma. O wszystkim zadecydują bowiem kierowcy wybierając miejsce na posiłek. Niewykluczone jednak, że mając więcej czasu (np. na naładowanie samochodu elektrycznego) część z nich wybierze zwykły obiad zamiast tzw. szybkiego jedzenia.