Ze sprytnych i praktycznych rozwiązań słynie Skoda. Dla swoich patentów, które mają ułatwiać kierowcy codzienną jazdę, wymyśliła nawet hasło Simply Clever. Tym razem jednak zaskoczył na Volkswagen i nowy T-Roc. W teście tego modelu chwaliłem regulowany i bardzo wygodny podłokietnik. Nie spodziewałem się, że ma jeszcze jedną funkcję.
Wygląda bardzo niepozornie...
Auto Świat / Filip Trusz
Volkswagen T-Roc 1.5 eTSI Style 2026
Gdzie schować monety i karty w samochodzie? Volkswagen ma patent
Chciałem zrobić zdjęcia uchwytów na kubki, podniosłem więc podłokietnik prawie do pionu i... odkryłem bardzo sprytny organizer. I to na kilka rzeczy. Przede wszystkim Volkswagen pod podłokietnikiem wygospodarował miejsce na żetony, monety i karty. Sprytne z dwóch powodów:
- te rzeczy nie muszą się bezładnie walać po innych schowkach samochodu, a mają swoje miejsce, w którym się ładnie trzymają,
- przy normalnym ustawieniu podłokietnika monet i kart nie widać, nie będą więc kusić przypadkowego złodzieja.
Auto Świat / Filip Trusz
Podłokietnik w Volkswagenie T-Roc
Czuć niemiecki rodowód Volkswagena T-Roca, bo w organizerze znalazło się też miejsce dla niemieckiego zegara parkingowego.
Z ciekawości wsadziłem kartę i monety pod podłokietnik, żeby sprawdzić, czy to w ogóle wygodne rozwiązanie. I tak, to działa. Trzeba przyznać, że to naprawdę ciekawy patent. Jeśli macie samochód grupy VAG, to sprawdźcie, czy i wasze auto ma ukryty organizer.
Auto Świat / Filip Trusz
Podłokietnik w Volkswagenie T-Roc
Taki schowek znaleźliśmy też w japońskim aucie
Kierowca potrzebuje w samochodzie takich skrytek. Sam zamykany schowek przed pasażerem czasem nie wystarczy, a producenci szukają sprytnych rozwiązań. W moim Peugeocie 206 miałem schowek w... fotelu pasażera. Prawie nikt o nim nie wiedział, można tam było wsadzić kilka rzeczy.
Podobny, ale nie tak rozbudowany organizer w podłokietniku znaleźliśmy jeszcze choćby w Nissanie Juke.
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Nissan Juke (druga generacja; po modernizacji)
Jak już przy schowkach jesteśmy... elektryczny Ford ma ciekawy patent
Kolejna ciekawostka to nowy Ford Explorer. Najważniejszym i centralnym punktem wnętrza jest pionowy wyświetlacz o przekątnej aż 14,6 cala. Jego największą i najciekawszą zaletą jest fakt, że można go przesuwać z pozycji półleżącej do pionowej, a za ekranem mieści się sporych rozmiarów schowek z dwoma gniazdami USB-C.
Nie dość, że trzeba wiedzieć, że ten schowek tam jest. To jest jeszcze zamykany.
Mateusz Pokorzyński / Auto Świat
2025 Ford Explorer EV
Mateusz Pokorzyński / Auto Świat
2025 Ford Explorer EV
Przypomniała mi się też nasza długodystansowa Skoda. Karteczki z parkometru informującej o opłaconym czasie postoju nie trzeba już bowiem luzem kłaść na desce rozdzielczej, ale można ją wsunąć za przezroczysty klips przy lewej krawędzi przedniej szyby. To już klasyka z kanonu Simply Clever. Skoda stosuje taki klips od lat i bardzo proszę, żeby nigdy z niego nie zrezygnowała.
Macie w samochodzie podobne rozwiązanie?
Krzysztof Wojciechowicz / Auto Świat
Skoda Kamiq
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo